-
Posts
6215 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chefrenek
-
Jaką wadę? W jakim wieku jest piesio?
-
Czy wie ktoś jak to się dziedziczy? Czy można gdzieś zrobić badanie dna na niesienie dropiatości?
-
[quote name='nika611']2-3 tygonie? niby wet powiedzial ze minimun 3 tygodnie musi brac ranigast i dalej to "zobaczymy"[/QUOTE] 2-3 by było widać jakiś efekt. Leczenie dużo dłuższe. Czy wet mówił Ci skąd to się wzięło?
-
Jak długo no wiesz różnie ale nie spodziewaj się efektów po paru dniach. Kiedyś mi ludzki lekarz powiedział, że pierwsze efekty można zobaczyć po 2, 3 tygodniach. Zapomniałam napisać byś posiłki rozłożyła na kilka mniejszych. Możesz też dodawać do karmy gluty z siemienia lnianego.
-
[quote name='nika611']Juz odpowiadam. Od 2 tyg podaje ranigast pro 2xdziennie po 1/4 tabletki, 3x dziennie espumisan bo na rtg wyszlo ze jest troche "zagazowany". Wczesniej dostawal bioprazol ale nim wymiotowal;/ od 2 tyg nie wymiotuje ale ma biegunke tzn nie jakas ostra czy pstra...ale tak luzno sie zalatwia. wczoraj pojawila sie krew ze sluzem tak ciutke juz na samym koncu wiec lekarz dolozyl NIFUROKSAZYT (chyba tak to sie pisze) i jeszcze taka paste DIARSANYL. Co do kurczaka z ryzem. slychajcie moj pies wymiotuje suchym,,,tym gastro royala. nie wiem czemu strasznie mu sie po tym beka i mu sie ulewa. odkad podajemy kurczaka z ryzem przynajmniej nie wymiotuje. do suchego wracamy powolutku,moze wymiotowal suchym bo mial bardzo podrazniony zoladek? co wy o tym myslicie?[/QUOTE] Zapytaj weta o ulgastran w zawiesinie. No a tą karmę to jednak lepiej moczyć. Nie będzie tak drażnić żołądka. Co to za pies? Tzn. jakiej rasy? Jedzenie trawy jest moim zdaniem normalne w tym stanie - jego po prostu "muli" w żołądku i chce sobie jakoś pomóc. Generalnie zapalenie żołądka długo się leczy.
-
[quote name='nika611']Wszystkie badania w normie,sprawdzilismy watrobe,trzustke, zbadalismy kal pod katem robakow, sprawdzali lambie , heliobakter itp...nic NIC nie wyszlo. na RTG z kontrastem radiololog opisal "cechy zapalenia zoladka i jelit" wiec to chyba "tylko" to. leczymy sie. jest poprawa ale doszla biagunka niestety..zmiana karmy na kurczaczka z ryzem. ale nie poddajemy sie.[/QUOTE] Jakie leki podajesz?
-
Byłaś u weta?
-
[quote name='aka']dziekuje za odpowiedz, tak te 5 lat to pewne, mam zdjecie ale jest u weta, wiec dzis zobacze w ktorej czesci, z teco co pamietam to w koncowej,tej zaraz przed żołądkiem, bo mówiła ze zbiera mu sie tam ta tresc ktora zjada i dlatego wymiotuje. Gdzie w krk moge udac sie do specjalisty, kogos sprawdzonego w tej teamtyce?? nie wiesz moze z czego bierze sie to jego "napinanie" o ktorym pisałam wczesniej?[/QUOTE] Aha czyli prawy łuk odpada. Tzn. w Krakowie? Dr. Orzeł w Krakvecie jest niezły. Wiesz co przyszło mi na myśl, że jeśli ma to tuż przed żołądkiem to problem może leżeć w samym wpuście do żołądka. Porządna diagnostyka by się przydała póki jest czas.
-
[quote name='aka']nie bierze takiego leku, i nie sugerował nic takiego, a o operacji narazie nie ma mowy gdyż tak jak wspomniałam, ponoc ona moze pogorszyc jego stan i jest to wielce prawdopodone.[/QUOTE] To jest lek przeciwwymiotny a przy okazji stymuluje trochę układ pokarmowy. Moim zdaniem powinien to brać. Achalazja czasem robi się od przetrwałego łuku aorty, która zaciska przewód pokarmowy a zbierające się tam jedzenie powoduje rozszerzenie. Ja mam psa z achalazją (już prawie 9 lat) i on nie ma takich objawów o jakich piszesz. Jedyne co to czasem robi coś takiego jakby nie mógł oddychać, jakby mu coś utknęło w gardle. Moim zdaniem powinnaś się udać z tym psem do specjalisty. Czy te 5 lat to pewna sprawa? Powiedział chociaż w jakiej części jest rozszerzenie?
-
[quote name='aka']witam, przeczytałam cały wątek, poniewaz mam psa z achlazją, to "pseudo york", wyrwany z nielegalnej chodowli. MA 5 lat i niedawno zdiagnozowano u niego tą przypadłość, oczywscie wszystkie objawy występują, poczaszy od zwracania wszelkiego pokarmu po odkrztuszanie i charczenie,tylko martwie mnie jedno i niewiem skad to sie bierze, moj pies co chwile tak jakby sie "napina" cały, jego miesnie sie napinają, w calym ciele, trwa to z 2 , 3 sekundy, potem tak jakby sie dławił i nie mógł złapac powietrza. Czesto poprstu "tylko" charczy i sie dławi, ale to napinanie sie mnie zastanawia. dziś straci przytomosc podzas wymitowania, zwrócil cala tresc oczywscie nie strawiona i padł normalnie jak kłoda, zero kontaku, potrzasnelam nim, wylalo sie z niego reszte i otrzeźwiał, wet powiedział bo odrazu zadzownilismy ze pewnie mu wleciał pokarm do tachawicy i porstu nie mogl zlaac oddechu. Teraz bardzo sie o niego boję, bo niewiem czy nie umrze podczas snu:( czasem dziwnie staje nagle na srodku pokoju i sie nie rusza, stoi bez ruchu jakby nagle zamarł, albo jak spi to kładzie głowe tak nietypowo, czytałam ze tak sie dzieje jak pieski nie moga oddychcac, ale to by oznaczalo ze on ma juz zachłystowe zapalenie płuc.. ?? dodam ze jeszcze do tego ma ibd. mial robiony kotrast i ma 5 razy szerszy przelyk w pewnej czesci niz powiniein miec. Wet tam gdzie robilismy badanie powiedzl ze nie ma senu operwac bo moze sie pogorszyc i przełyk bedzie "wrazliwszy" jeszcze bardziej bo bedzie juz "naruszony" niewiem co robic, zrobilam mu krzesleko do karmienia wczoraj, on prawie nie je nic, nie pije, schuda, sama skóra i kosci, co wroci na własciwy tor w miare to znwou sie pogarsza, i te okropne "napinania" ktore sa czasem co 2, 3 minuty:( leki jakie dostaje tj metronizdaol i nospa. doradzcie cos bo niewiem co robic, nie chce go uspypiac:([/QUOTE] Czy pies dostaje metoclopramid? Czy wet brał pod uwagę, że achalazja może być spowodowana przetrwałym prawym łukiem aorty?
-
Czy ktoś kupował mięso wołowe od hodowli Wielkopolski Bernardyn? Na allegro się ogłaszają.
-
XX Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych (CACIB) 5-6.05.2012 ŁÓDŹ
Chefrenek replied to izabela.szczepaniak's topic in 2012
[quote name='Aguja']Wszystko jest już na stronie związku. A propo, nie wiedziałam że buldogi francuskie są tak popularne. Aż 87 zgłoszonych;)[/QUOTE] Buldogi będą oceniane przez światowej sławy hodowcę bf i sędziego p. Victora A. van Raamsdonka. Dlatego taka frekwencja. -
Wygląda na wysuszony naskórek. Maść z wit. A powinna pomóc. Co to jest to czerwone? Krew?
-
Te są bez frędzla. ;)
-
Pytanie do dziewczyn szyjących obroże. Czy któraś z Was byłaby w stanie zrobić coś takiego? [url]https://apps.facebook.com/photo.php?fbid=198020916903562&set=a.182836835088637.34786.100000869641655&type=1&theater[/url]
-
[quote name='klaudusia0219']promocja Lupinów na grouponie nadal trwa :diabloti:[/QUOTE] Szkoda, że nie wszystko jest dostępne.
-
Czy ma ktoś link do oficjalnego sklepu MM? Wiem, że miał taki ruszyć 01.03 ale nie mogę znaleźć linka, a na pewno taki jest. ;)
-
Większość karm podrożała ostatnimi czasy.
-
[quote name='Corse']o matko! boskie :loveu::loveu: skąd to :siara:???[/QUOTE] Skąd to? :)
-
Jedyny właściwy skład to ten z opakowania. Na stronach może być zupełnie coś innego.
-
[quote name='muonika']wymioty to czasem woda ale o bardzo nieprzyjemnym zapachu. Chlusta z niego. Czasem jest to niestrawione jedzenie. Pojawia się po 3, 4 godzinach po jedzeniu. Czasem jest tego strasznie dużo, ale to nie jedzenie, ciężko określić co to. Coś takiego beżowego. Mieszkam na Pradze ale do weta jechałam na drugi koniec Wawy - więc dzielnica nie ma znaczenia.[/QUOTE] A czy wet przyjrzał się dokładnie jak pracuje żołądek?
-
[quote name='asinek5']Moja sunia ma od dawna pogrubioną śluzówkę żołądka, usg robione rok temu właśnie to stwierdziło, wtedy bez zmian zapalnych. Stąd może zaburzenia wchłaniania i problemy jelitowe mimo brania psich probiotyków na prawidłową florę bakteryjną. Ulgastran w zawiesinie mała brała na jesieni-każdorazowo ze wstrętem i próbą ucieczki. I raczej nie pomógł. Dziś i Ulgastranu brakuje w hurtowniach, nie ma zawiesiny ani tabletek, apteki nie wiedzą, kiedy będzie. Może w ogóle wycofali, to starszego typu leki. Ja chciałam go dać, ale wet ma inną koncepcję. Ranigast się nie sprawdził, na razie jest dobrze po Contixie ile czasu ma brać będę pytać, jak skończy się ta fatalna wirusowa infekcja[/QUOTE] No ale skąd to pogrubienie? Musiał być kiedyś stan zapalny. [quote name='muonika']Pisałam na innym wątku ale dzięki Wam prawie udało mi się dojść do tego co mojemu psu dolega. Od grudnia wymiotował po kilka razy dziennie, po każdym posiłku. Dostawał mięso gotowane + ryż + warzywa. Robiłam wszystko aby znaleźć przyczynę. Byliśmy u czterech weterynarzy. Leczenie od grudnia łącznie kosztowało mnie chyba ze 2000 zł. Zrobiłam kontrast żołądka, zdjęcia przełyku, żołądka, serca, usg tarczycy. Dostał narkozę -sprawdzali gardło i migdały. Ciągle dostawał jakieś leki bez efektów Ranigast, Ultragast, itp. Zupełnie nic. Już mi serce pękało ... bo jeśli pies trzy miesiące wymiotuje to jest to dramat. Ale miał się dobrze, gdyby nie te wymioty, to bardzo zdrowy pies. Przeczytałam Wasz temat i wszystko jakby się zgadzało. Po konsultacji z lekarzem telefonicznie, nie mogłam wykupić Polprazolu bo na receptę więc Pani w aptece doradziła mi ORTANOL MAX - i od trzech dni nie wymiotuje :) Jednak boję się, że te trzy miesiące mogły zrobić bardzo duże spustoszenie w organizmie, a znaleźć uczciwego weta znającego się na rzeczy nie jest proste. Wymioty minęły ( trzeci dzień) - więc jeszcze 100 % pewności nie mam jednak jeśli wcześniej trwały po kilka razy dziennie przez dosłownie trzy miesiące to postęp jest. Ale bardzo mu się odbija - czymś popsutym, bardzo nieprzyjemnym, strasznie nieprzyjemnym - jest to gorsze od bączków, które też non stop puszcza ( dotychczas tego nie robił) i bulgocze mu w żołądku. Proszę napiszcie swoje spostrzeżenie w oparciu o swoje zwierzaki, a ja będę ostrożna i będę wiedzieć na co zwracać uwagę u kolejnego weta. Co najlepiej dawać do jedzenia ? jakie przysmaki można kupować ? ( bo biedny każdego dnia do klepu mnie ciągnie, który jest obok domu) – a ja tłumaczę, że nie może, bo jest chory. Z góry dziękuję[/QUOTE] Nie dawać żadnych przysmaków szczególnie słodkich. Dieta musi być restrykcyjna (poczytaj o dietach dla ludzkich refluksowców). Nie dawać też surowizny. Jak te wymioty wyglądają? Strawione czy nie? A może to ulewanie? Z jakiej dzielnicy jesteś?
-
[COLOR=red][B]OSTRZEGAM PRZED KRAKVETEM[/B][/COLOR]. Po rocznej przerwie robiłam tam zakupy 3 razy i wszystko było ok do czasu ostatniego zamówienia, które złożyłam w miniony wtorek. Pieniądze przelewam od razu by nie zwlekali z realizacją. Po niecałym tygodniu czyli wczoraj dostaję maila, że brak jednej z karm, a czas oczekiwania to 5-7 dni. Kazałam zamienić na inną w tej samej cenie i...cisza. No więc dziś znów piszę, co mają zamiar zrobić w tej sprawie bo bardzo zależy mi na szybkiej realizacji zamówienia (w którym była druga karma dla chorego psa) i ...znów cisza. No więc dzwonię tam, raz, drugi, dziesiąty i ...cisza nikt nie odbiera. W końcu napisałam im co o nich myślę i ich pierwszym miejscu dla sklepu zoologicznego i...nadal cisza. Paczki jak nie ma, tak nie ma. Odzewu to samo. Za to jutro będę musiała podać karmę po której być może (a raczej na pewno) skażę psa na wizytę u weta.:angryy::angryy::angryy:
-
Kilka rzeczy mi się nasunęło: helicobacter pyroli rzadko bo rzadko ale może występować u psów. Dwa może anginy to tylko zbieg okoliczności i jeśli ciągle nawracają zrobiłabym wymaz z gardła.