Jump to content
Dogomania

Chefrenek

Moderators
  • Posts

    6215
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chefrenek

  1. Moim zdaniem częstsze są przypadki gdy właściciel zwleka z wizytą niż lata z pierdółką. Ludzie oszczędzają na zwierzętach, nie ma co ukrywać.
  2. [quote name='moon_light']Niedługo szeregi polskich BF zasili śliczny imporcik :) :loveu:[/quote] Czyżby Twoje stadko miało się powiększyć???? Zdradź coś więcej. Z jakiej hodowli itd.:loveu::loveu::loveu:
  3. Maupo poczytaj [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=96231&highlight=rimadyl]to[/url]
  4. Na stronie Acany jest wykaz sklepów które ją sprzedają.
  5. [quote name='AngelsDream']O pierwszym zjawisku słyszałam i trochę mnie dziwi, ale każdy robi to, co uważa. O drugim - istnieje przeświadczenie, że brz znajomości w tym zawodzie nic nie znaczysz.[/quote] To prawda.:cool1:
  6. [quote name='akucha']No naturalna :evil_lol: Jak się bulwa wpieni, to toczy pianę i kłapie szczęką jak kot na widok wróbelka - STRASZNY widok. Aleeee, mar.gajko opisuje chłopaka-wąchacza. To ja nie wiem, miałam zawsze dziewczyny.[/quote] Ja mam chłopaka-wąchacza i zboka i nic takiego nie zaobserowałam aczkolwiek chyba mój wet o czymś takim mi wspominał.:roll::roll::roll:
  7. [quote name='kaerjot']Czy mnie się zdaje, czy dyskusja Wam zeszła na dość obleśne tory? :evil_lol:[/quote] Kaerjot, taka jest ta nasza buldożkowa codzienność.:diabloti::diabloti::diabloti:
  8. [quote name='akucha']Ale to piana, bo bulwy ubijają pianę ;) Ale lepki, zwisający śluz to nie jest naturalne.[/quote] A piana jest naturalna???:diabloti::diabloti::diabloti:
  9. [quote name='Maupa4'] Jedyne "ślinienie" pamiętamy ze zlotów bulw - o wtedy to wszyscy latają z glutami ;) i rzygają pianą na potęgę ... :diabloti:[/quote] No pamiętam. Niezapomniany widok.:diabloti: Ubijanie piany. Niektóre "strzelały wodą" jak z procy.:razz:
  10. Niestety dużo osób które idą na wetę bo nie dostały się na medycynę. Może to jest problem. Traktują to jak zło konieczne.
  11. [quote name='akucha']Buldożki nie maja faflunów :shake: To, co opisujesz widziałam tylko raz, kiedy moja suka miała anginę.[/quote] Przy anginie może być coś takiego ale też np. gdy zgryz jest nieprawidłowy.
  12. [quote name='mar.gajko']Wtącę się leko nie na temat, ale też z problemem pewnym. Jako profan buldożkowy, a znawców tu wielu widzę, mam pytanie o tyle głupie co śmieszne, ale nurtujące mnie okrutnie. Czy takie żelowe, przeźroczyste, ciągnące i bardzo przylepne do wszelkich powierzchni (but, spodnie, podłoga, szafka) hmmmm glutki zwisające z pyszczka buldożka, to rzecz zdarzająca sie i normalna? Czy też to objaw jakiejś niepokojącej niedyspozycji wielkiej i interwencji weterynarza specjalisty trzeba? Dodam, iż owe zwisają głównie po spacerach maleństwa, a zwłaszcza przy obniżónej temperaturze na zewnątrz. Za wszelkie objaśnienia z góry dziękuję.[/quote] Witaj, Mój Chefren nigdy się nie miał czegoś takiego tzn. nie ślinił się (myślę że o to Ci właśnie chodzi).
  13. [quote name='Maupa4']Zaliczyłam laser, gastrologa, dietetyka i endokrynologa i ... umarłam (ja). Kontynuujemy leki na tarczycę - wizyta za miesiąc. Mona poskubana, poszczypana - podobało się jej (wariatka) ... Dostaliśmy leki przeciwzapalno-przeciwbólowe niesterydowe - mamy brać max 3 dni po pół tabletki bo później powodują "zapalenie" żołądka - to na zgazowanie. Dostaliśmy leki na "deprechę" - ten to chyba najpierw ja wypróbuję. Poszłyśmy do apteki - przy kasie umarłam po raz drugi. Ponieważ podwójnie nieżyję a komputerowi nie chce się myśleć - mi też - więc idziemy :sleep2:.[/quote] Maupo czy ten lek niesterydowy to Rimadyl??? Mój Chef. ma po tym problemy z żołądkiem. Deprecha????? :hmmmm:
  14. [quote name='Bura']A myślisz, że w karmach są kurczaki z innego źródła? Chociaż większość karm tak naprawdę tego mięsa ma śladowe ilości. Nawet te które niby mięso mają jakości zdatnej do konsumpcji dla ludzi. To i tak uważam, że mięso które idzie do karm od tego ze sklepu się specjalnie nie różni.[/quote] A czy w karmach są "kurczaki"? Pewnie to kupa piór, pazurów i dziobów.;)
  15. Maupo szkoda, że Mona nie może jeść "sztuczności". Ja teraz daję Chefrenowi karmę z wyższą zawartości kalorii, na której pięknie się "poprawił".
  16. [quote name='Daga & Maks']co oni teraz robią z tymi karmami:-oJak takie rzeczy słyszy się o karmach to już chyba lepiej karmić psa naturalnie[/quote] Uhmm, kurczakami na hormonach.:shake:
  17. Maupo ja wiem, że u Was to wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Tak tylko zapytałam. Mój Chef jak go bolał kręgosłup to jakby to nazwać "skakał w miejscu".:razz: Dla mnie to był sygnał, że kręgopielek siada i trzeba na lasery lecieć. Na co dzień to chłop skacze jak zająć, nie mierzy odległości.:shake::shake::shake: Genrealnie jest w gorącej wodzie kapany. ********************** Szkoda, że takie rzeczy dzieją się z Moną.:-(:-(:-( Do tego tak na prawdę nie wiadomo co.:roll::roll::roll:
  18. [quote=Maupa4;9347675 Na fotele nie wskakuje - staje pod fotelem i czeka żeby ją załadować, potm się umości i czeka na opatulenie ... Jak chce zejść to gałami przewala i czeka żeby ją zdjąć ... :placz: [/quote] Zawsze tak było czy tylko teraz?
  19. I zabronić skakania na fotele, łażenia po schidach itp.
  20. A mi chodziło o inne.
  21. Maupo napisz mi jak się można wkręcić w ten "program badawczy"? jak nie tutaj to na pw. A jak z apetytem u Mony?
  22. [quote name='SZPiLKA23']kongi chyba nie sa smakowe..... moze zapachowe to chyba chodzi o takie kule co pies moze sie tym bawic i jesc.... albo takie do ktorych mozna włozyc smakołyki i pies ma je wydłubac lub wylatuja...[/quote] Do konga też można włożyć coś dobrego. A te smakowe to może chodzi ci o trixie o smaku wanilii albo czekolady?
  23. [quote name='BIEWERKA'] A miało to miejsce po tm jak na gratce pojawioło się ogłoszenie wiadomo kogo. [/quote] Ja wiem kogo ale nie jest to ta osoba o której myślisz. :cool3::cool3::cool3:
×
×
  • Create New...