Lejla zaraz po przybyciu do schroniska zachorowała, było to wynikiem stresu, ona dygotała jak listek. Przestała jeść.
Kilka dni żyła na kroplówkach. W związku z tym nie było mowy o sterylizacji. Najważniejsze było aby po prostu przeżyła. Teraz jej stan się ustabilizował.
W każdym razie ta sunia domu bardzo potrzebuje.