Dwie minuty temu otrzymalam informacje, ze kobieta leżąca na łożku zmarła. Sunia jest sama. Jesli zabiorę ją do schroniska 100% nie przeżyje, ale nie ma innej opcji. Jadę tam za pół godziny.
Imię, bo bardzo sławnym i dzielnym poprzedniku przecież, witalność i cechy mitologicznego Hektora pozwoliły mu tak wspaniale barować się z życiem. Mam nadzieję, że nie spotka swojego Achillesa, coby to nie znaczyło?