Też mnie troszkę nie było na dogo, a tu się okazuje, że już nie spotkam Dakoty u Missieek :crazyeye: Ale nie smuci mnie ta informacja, oj nie. Wręcz przeciwnie, cieszę się bardzo :multi::multi::multi:
Podnoszę Missieekowe psiaki i sunki do sterylizacji.
Kto może zajrzec do Ol, sprawdzic czy suńka z Jaroszowca tam jest? Ja nie mogę, przez moje godziny pracy, a urlopu też dwa dni tylko zostały. Ktoś może pomóc?