Ja już cos takiego widziałam w azylu,suka czuła,ze psiak nie przezyje i nie warto karmic.Tu pewnie to samo.Przykre,ale tu natura i instynkt decyduje.Ale sie ciesze Zarka.Ciekawe kiedy Madzia /od Sary?wyczyta,jej sunia tez lzała na sercu.Mam nadzieje,ze nie ma nowej cieżarnej.