-
Posts
4585 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aga-ta
-
[quote name='Ewanka']Piękne psiaki, Mafia-przytulanka skradła mi serce ;) ... nie mam niestety czasu czytac całego wątku ... czy można prosić o info, jaka jest aktualnie sytuacja?[/QUOTE] dwa pieski w DT (Gucio i Portos). U starszej pani zostal jeszcze jeden piesek 4 mies (najwiekszy chyba ze wszystkich szczeniat) i dwie 4 mies suczki z dlugimi ogonkami (jedna z nich to wlasnie nasza rudzinka). Dwie roczne suczki (jedna z dlugim ogonkiem i biala krawatka, a druga z krotkim), one czekaja na sterylke. Pieski, ktore zostaja u starszej pani to Ursus, ojciec szczeniat (juz wykastrowany) i ruda suczka (czekajaca na sterylke). I moja najwieksza bolaczka, starszy sredniej wielkosci kundelek oddzielony od calej reszty siatka (taki niby kojec) i jeszcze na dodatek na lancuchu, na ktorym przebywa dzien i noc nie wiadomo juz od ilu lat. Ursus go nie lubi, wiec siedzi tam gdzie siedzi...To jest psiak, ktory nie potrzebuje wiele, poniewaz nie wie co to dom, potrzebuje porzadnej, ocieplonej budy i swojego ogrodu po ktorym bedzie mogl swobodnie dreptac...tak niewiele, a tak duzo...
-
[quote name='zuzlikowa']No cóż...jak pies auta nie zna lub,co gorsza- ma z nim złe doświadczenia,może się bać.Jednak myślę,że p.Tadeusz i Agata wsadzą sunisko w samochód i choć Agata będzie jechała sama,to jednak samochód ma kratkę i przynajmniej nawet jak zapanikuje,nie bedzie zagrażać,ani sobie,ani Agacie. P.Tadeusz już wie,że Agata wyjeżdża w sobotę po 13...14ej...Czeka! No to i my będziemy czekać do jutra...Agato-szczęśliwej i bezpiecznej drogi!!! Zadzwonię jutro,chyba,że potrzebne to jest już dziś...daj znać jeśli tak![/QUOTE] Romo, nic sie nie martw, na razie wszystko jest dograne, p. Tadeusz wie, ze przyjade, wyposazylas mnie w adresy, telefony i cieple slowa, wiec wszystko mam. Nie wydarzylo sie nic co by mialo zmienic moje plany dotyczace podrozy. Zadzwonie do Ciebie zaraz jak dojade (jak nie odezwe sie do godz. 17 to bedzie oznaczac, ze p. Tadeusz okazal sie seryjnym morderca i prosze o tel na policje;)). Na wszelki wypadek pozyczylam sobie od wetow kaganiec, gdyby szmatka nie pomogla, ale jestem dobrej mysli. Poradzilam sobie z wsadzeniem mojej Lolki, (tzn. teraz juz mojej) wiec mysle, ze w przypadku Mili tez sie uda.
-
[quote name='zuzlikowa']Aga-ta...a miałabyś ?dwie wprawne osoby" z samochodem jeśli suczka nie jest agresywna?...a może z kagańcem jeszcze gdy jest nieco agresywna,bo zestresowana?[/B][/QUOTE] bede jechac sama, wiec licze na to, ze p. Tadeusz to krzepki facet;) (Mordeczke moze jakos ustabilizuje, tylko bede liczyc na dzwigniecie zadka). Kaganca jeszcze nie mam, ale przed wyjazdem zaopatrze sie (na wypadek, gdyby chciala powiedziec co o mnie mysli)
-
[quote name='Asior']Aga-ta, źle się zrozumiałyśmy :) Nie mam nic do wetki.... przecież badań nie robiła Ona.. zrozumiałam że pani przyszła z wynikami badań już do tej wetki , tak???? ...[/QUOTE] wlasnie widze;)
-
[quote name='Asior']dziwne jest jedynie to, ze pies przed wydaniem do adopcji był gruntownie przebadany.. i nic nie wskazywało, ze jest chory, a tu nagle mocznik????[/QUOTE] czekajcie, czekajcie...bo wyobraznia zaczyna dzialac i za chwile wyjdzie na to, ze to byl jakis spisek wolontariuszki i weta. Ja rowniez nie dam zlego slowa powiedziec na p.Malgosie, bo jest to osoba, ktorej los bezdomnych psow nie jest obcy i obojetny. Nie raz udostepniala swoja lecznice bezdomniaczka, do ktorych jezdzila w dni wolne, czy w nocy. Nie usypia psow jezeli widzi choc cien szansy dla nich, nawet jesli wlasciciele juz rezygnuja (tak bylo ostatnio ze strutym owczarkiem, ktorego wlascicielka nie chciala leczyc. Mimo to pies zostal w lecznicy i byl ratowany do samego konca). Schorowane staruszki, psy po przejsciach zawsze traktuje z nalezyta uwaga. Nie potrafie powiedziec skad ten mocznik, ale ona nie bada krwi sama tylko wysyla. Przeciez miala watpliwosci, wyslala kobiete na dodatkowe badania...do kogo kobieta poszla z wynikami? kto doradzil uspienie? o to chyba powinnismy pytac
-
[quote name='Perfi']kazdy kto zna osobiscie Age G moze potwiedzic ze jest to osoba kompletnie zwariowana na punkcie bezdomiakow. zawsze bardzo skrupulatnie sprawdzala domy. wydawala naprawde beznadziejne przypadki i to wlasciwie ona zapoczatkowala to co teraz sie dzieje w kwestii krakowskich adopcji. nie sugerujcie jej klamstwa czy zaniedbania, nie lapcie foksi za slowka. jestem przekonana ze ze strony Agi nie doszlo do zadnego przeklamania, uwierzyla po prostu oszustce, kazdemu to sie zdarza, nawet tym najbardziej asertywnym (a ta ceche mozna zdecydowanie przypisac takze Adze). co do wetki to zapewne chodzi o gabinet na barciach.... [/QUOTE] to jest wlasnie ten gabinet, tyle tylko, ze Aga juz tam nie mieszka (a ja bede jutro w okolicy). Oprocz tego co napisala Perfi nalezy dodac, ze nie tylko Aga, jako osoba doswiadczona wydala tam psa...wiec prosze skupmy sie na kobiecie, a nie na osobie, ktora chciala pomoc
-
[quote name='szajbus'] Jeszcze jedna sprawa. AgaG w poście 41 pisze, że pani leczyła swoją sunie u tej samej wetki co ona. Moze by zasięgnąć języka u niej w jakich okolicznościach te psiaki umierały?[/QUOTE] chyba wiem o ktorego weta chodzi. Jutro postaram sie cos dowiedziec
-
[quote name='karusiap']oo prosze bardzo:) oczywiscie marzysz o plaskaczu??dziewczyna ma go przywiesc do krk chyba z Sacza;)albo cos pomylilam i umowila sie,ze Koci Swait odbierze go w Warszawie. No chyba,ze ktos wczesniej pojedzie:)[/QUOTE] o tak:) biorac pod uwage, ze bede jechac sama, a po drodze jeszcze bede zgarniac bernardynke, ktora panicznie boi sie samochodu. Bedzie cudownie:):):)
-
[quote name='karusiap']Szukam transportu dla pekinczyka z Krakowa do Warszawy.[/QUOTE] jade w sobote (19-go)
-
[quote name='Soema']Czy ktoś z Krakowa jeździł do Rzeszotar, do stadniny koni? Łatwo tam dojechać?[/QUOTE] bardzo latwo, bo to przy glownej drodze. Autobusy jezdza przez Swoszowice i Ochojno, ale tam teraz droge urwalo, wiec nie wiem jak jezdza, ale chyba na okolo przez Swiatniki Gorne. Jest rowniez dojazd od Wieliczki przez Janowice. Z tego co kojarze jest przystanek nieopodal stadniny. A kiedy potrzebujesz tam jechac?
-
[quote name='AMIGA']Myślę, że tak skoro znaleźli Mafię w ogłoszeniach. Ale nie podali adresu w umowie, za to obiecali zdjecia[/QUOTE] mam adres tych panstwa. Zaraz wysle maila z zaproszeniem na watek. A Korunia sliczna i widac, ze bardzo szczesliwa:loveu: Ciesze sie, ze kolejna dziewczyna juz w nowym domku. Wyglada na to, ze zostaly same ogoniaste suczki:)
-
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Aga-ta replied to hanek's topic in Już w nowym domu
czy ta sunia nadal tam jest? [IMG]http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/wp-content/uploads/schron/maj10/benka1.jpg[/IMG]