Jump to content
Dogomania

Aga-ta

Members
  • Posts

    4585
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga-ta

  1. [quote name='Lucyja']A ja myślałam, że Finka już w domu. Takie śliczne suczydło i nikt jej nie chce ?[/QUOTE] Finka wykazuje objawy leku separacyjnego. Wrocila z adopcji. Szukamy domu z doswiadczeniem. (Niestety w jej przypadku uroda jest pechowa, poniewaz ludzie kieruja sie tylko i wylacznie wygladem i nie chca brac pod uwage ewentualnych problemow...)
  2. Tuptuś i taka gwiazda staruszek Babel Fruzia jest juz w nowym domu:multi::multi::multi:
  3. na dom czekaja nadal ten oto lobuziak Bezia niezmiennie Sara niestety znow Ben:( Finka
  4. SUPER zdjecia Jantara:multi: Ja rowniez zazdroszcze mu takich wakacji. Swietny:loveu: przedastawiam nowa podopiczna, ktora przywiozlam tydzien temu ze schroniska Tosia
  5. Benia zabrana ze schroniska w zeszlym roku. Nowi wlasciciele wypowiadaja sie na jej temat w samych superlatywach. Z druga suczka dogaduja sie bez problemu. A jak sie miewa sunia - zdjecia chyba powiedza same za siebie:) [IMG]http://i39.tinypic.com/2e4f7mv.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2a4ya6o.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/1ibqzb.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/vcrptz.jpg[/IMG]
  6. Jezeli chodzi o zdrowie Homera nic sie nie zmienia. Je specjalistyczna karme, zazywa leki i mimo, ze ma problemy z chodzeniem jest psiakiem pelnym zycia. Oddany opiekunom. Na spacerach jest juz spuszczany, bardzo ladnie sie pilnuje. Niestety nikt sie nie interesuje jego adopcja...
  7. [quote name='elaja'][B]Epe[/B] , to nie chodzi tylko o możliwość zabrania psów na dt - nie czarujmy się , niewielu psom w ten sposób można pomóc . Wszystkich nie zabierzemy przecież :shake: Chodzi głównie o [B]współpracę[/B] ...........[/QUOTE] [quote name='epe']Czyli p. Celina zmieniła nastawienie do wolontariuszek? Znowu można brać psy i ewentualnie robić foty? Czy poprzednie nastawienie dotyczyło tylko Aga-ta?[/QUOTE] tak jak pisala juz wczesniej elaja - NIGDY nie bylo problemu z zabraniem upatrzonego psa ze schroniska. Zasady sa takie, ze nie ma rezerwacji, wiec jezeli nie bylo mozliwosci zabrac danego psiaka od razu, mogla go adoptowac kazda kolejna osoba. Od tego roku sterylizowane sa wszystkie suczki i kastrowane psy na zyczenie adoptujacego. Jezeli osoba odwiedzajaca schronisko upatrzy sobie suczke niewysterylizowana musi to zglosic, suczka w najblizszym wolnym terminie jedzie na sterylke i jest do odebrania zaraz po wygojeniu (jest to decyzja weterynarza). Zdjec psom nie mozna robic, poniewaz wlasciciele schroniska nie chca, zeby psy byly pokazywane przez kraty lub z ewentualna kupa. Przy takiej ilosci zwierzat trzeba przyznac, ze schronisko jest utrzymywane w czystosci. Wlasciciele uwazaja, ze dzialamy na szkode schroniska - czyli wszystkie osoby, ktore wypowiadaja sie niepochlebnie na temat w.w dzialalnosci. Glownie "zal" maja do mnie to wszystko co mam w tej kwestii do powiedzenia
  8. Cyganek: "Cyganek teraz Chiro (cziro). Cóz powiedzieć, po prostu brak słów. Niesamowita sytuacja. Po prostu jakby zawsze tutaj był. On i rezydentka Sakebi przejawiają objawy zazdrości ale rywalizacja polega nie na złości tylko na pokazywaniu kto jest bardziej cacany , kto piękniej wciska łebek w dłoń, oboje tak lgną naraz do człowieka że dziś rano założyłam jedne szelki na dwie różne psie łapki :). Nie boi się odkurzacza ani pralki, lubi oglądać filmy z panem zwłaszcza science fiction :). hm, tylko jedno małe siuu na pufę od kiedy tu jest. Ja już wróciłam do pracy więc Daniel dogląda towarzystwa. Chiro jest taki troszke bardziej pana ale wszystkich kocha i bardzo kocha mojego ciężko chorego tatę. Potrafi zgrabnie go omijać jak tata niezręcznie się porusza i nie ucieka na dźwięk upadającej laski. W poniedziałek wieczorem jak poszłam tacie powiedzieć dobranoc poszedł za mną i lizał go po dłoni. Mój tata miał w oczach łzy. Sakebi trochę boi się taty ona jest taka tylko nasza a on rozdaje miłosć wszystkim. Przy szczepieniu wczoraj warknął na panią doktor no jasne, bo zabolało ale dał się obłaskawić przysmakiem:) i się z panią doktor przytulili. Dziś oba psiaki wykąpane. Nowe legowisko kupione. Dąłam im świeze kołderki - jaka była radość!!!!! Co jakiś czas sprawdzali które legowisko lepsze. No wiadomo, że najlepsze jest nasze łóżko - mieścimy się wszyscy. Kociczka już go wylizała po łebku choć bał się na początku to przyjemność zabiegu wylizywania była baardzo przyjemna. Nie potrzebuję dwóch misek - maluchy jedzą razem. Powtórzę po prostu jakby zawsze tutaj był. O Benie nie mogę zapomnieć, to już zostanie w sercu, nie jego wina że ciężkie życie tak na niego wpłynęło, wina ludzi,którzy nadal bezmyślnie rozmnażają zwierzęta otem zostawiając je na łaskę losu. Dzięujemy za zaufanie a przede wszystkim za niego". [IMG]http://i41.tinypic.com/bdpcp4.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/x58rv8.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/rhsn6s.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2hov1xg.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2ym7ipg.jpg[/IMG]
  9. napisalam dluuugi post wyjasniajacy cala sytuacje i wszystko mi sie skasowalo... teraz krotko:) Tak jak napisala elaja Ben wrocil do hotelu dla psow. Wszystko u niego w porzadku. Magda mowi, ze po pobycie w domu bardziej sie otworzyl i juz nie jest taki - "bojacy sie wszystkiego". Niestety wraz z pewnoscia siebie zaczal atakowac wieksze psy. Sytuacja z kotem wygladala w ten sposob, ze Ben zaraz po przyjezdzie do nowego domu zupelnie nie zwracal uwagi na kotke (ona mogla wchodzic nawet na jego poslanie). Juz na drugi dzien ostro do niej wystartowal, cale szczescie pani stala obok i stanela mu na drodze. Wpadl w jej nogi i to go troche otrzezwilo. Potem bylo juz tylko gorzej. Gdy pani siedziala obok Ben zupelnie nie zwracal uwagi na kocice, ale gdy tylko pani znikala mu z pola widzenia w momencie podrywal sie i atakowal ja. Dodatkowo w domu caly czas przebywa bardzo schorowany tata pani, ktory chodzi o lasce i zdarza mu sie wypuszczac ja z reki. Bena to bardzo stresowalo, bal sie i warczal. Byc moze gdyby nowy dom byl doswiadczony panstwo poradziliby sobie z tego typu sytuacja. Niestety mimo, ze ludzie maja olbrzymie serce dla zwierzat zupelnie nie potrafili zapanowac nad sytuacja. Sytuacja byla trudna... kolejna decyzja rowniez. Aktualnie miejsce Bena zajal inny psiak, ktorego Magda sama wybrala dla panstwa, a ktory w hotelu czekal na dom ponad rok. Mija drugi tydzien i wyglada na to, ze ten szczesciarz znalazl swoje miejsce na ziemi. Ben nie. Ben nadal czeka:(
  10. [quote name='Maksy']Ja tylko pytam o przestrzeganie PRAWA o którego poszanowanie tak wołacie - bo wszyscy sa równi wobec prawa ( podobno) . Skoro w schronisku w krakowie kilka miesięcy jest pies którego pan usiłował zabić siekierą- ale sad nie orzekł przepadku i sprawa trwa to w schronisku powiedziano ŻE TEGO PSA NIE WOLNO WYADOPTOWAC BO NIE MA PRZEPADKU. A AK co najwyżej mozna zarzucić ze nie utylizowała zwłok psów, które mogły zemrzeć nawet tak jak u świetnej iwoniam - na nosówkę - bo nawet iwoniam z nosówka przegrywa często. A AK po prostu mogła nie mieć na utylizacje pieniędzy bo jek widiałyście psów było sporo a co załatwiła jakieś finansowanie to wkraczała Magda H miłośniczka zwierzat i pani Anna N - redaktorki i pani Beata P inspektor KTOZ i tak długo nekały wójtów - że wstrzymali pieniadze na psy. To każy grosz był wydawany na wyżywienie psów żywych i mogło nie starczyc na utylizace,, ( I nic by nie było więcej jak naruszenie przepisów o o zachwaniu czystosci i utylizacji ) Bo tak naprawdę to tylko tym KTOZ epatuje publike. ALE PRZEPADKU PSÓW NIE MA - TO CO ? Tylko jak facet prawie psa wykończył siekierą to jego prawo do obrony jest respektpowane i dokad nie ma przepadku - nikt mu psa nie wyadoptuje a w przypadku Pawiej nawet nie ma jeszcze czasowego odbioru. W przypadku Woli Batorskiej i Zreczyc także żadnego nawet rozpoczetego postepowania . Ale TU MOŻNA ŁAMAC PRAWO - Tak ? A Powiedz mi dlaczego zawsze KTOZ do AK włamuje się jak jej nie ma w domu ? bo wtedy WSZYSTKO MOŻE SIĘ W CUDOWNY SPOSÓB POJAWIC . Wszystkie tzw |dowody|. a powiedz mi na stronie KTOZ jest informacja o interwencji w jakims kurniku - podobno warunki straszne ale KTOZ przeprasza - że nie robili zdjeć - bo właściciel kurnika NIE WYRAZIŁ NA TO ZGODY. I tu KTOZ - potulnie jak owieczka respektuje prawo człowieka do prwatności. A w przypadku AK KTOZ zawsze jest na miejscu pierwsze przed policja włamuje sie no to po przyjsciu policji - oczywiscie dowody - już są. zaraz tez robi zdjecia (pytanie gdzie je robi ) bo jakby było bezstronne nic nie stało na przeszkodzie aby AK wezwać( a mieli do niej kontakt takze przez jedna wolontariuszkę ) żeby była przy wejściu do mieszkania z policją, no i oczywiscie zdjęcia szybciutko - do internetu - a czy AK wyraziła zgodę na robienie zdjęc?. A może - tak jak ten pan od kurnika - nie życzyła sobie. To co dlaczego tak różne traktowanie ? Nie ma przepadku - nie wolno wyadoptowywac zwierzecia bez zgody właściciela. I to nie prawda , że AK nie chce adopcji - a może - bo jest taka możliwość - gdyby KTOZ zwróciło sie do niej o zgode na adopcje to by ja dała ? Dlaczego nikt nie wystapiła do AK o zgode na adopcje ? Jakby sie zgodziła - to wszystko odbywałoby sie w majestacie prawa, a gdzyby odmówiła - to moznaby spokojnie ją dodatkowo oczerniac jaka to jest podła bo nie chce dac zgody na adopcje . Ale KTOZ chce pokazać że jest ponad prawem. Albo że nie przyznaje AK takich samych praw jak innym osobom którym zwierzeta zabiera - a wtedy to już jest dowód na to że nie jest to normalna "interwencja" KTOZ - tylko prywatna wojna i osobista nienawiść.A tak przy okazji Jolu zapytaj iwoniam ile psów ze schroniska w Kłaja zmarłao pod opieką KTOZ juz w lipcu 2012 - po wywiezieniu ze schroniska w Kłaju. Własnie pod koniec kwietnia AK zapowiedziała że zarząda sprawozdania z opieki KTOZ nad psami z Kłaja i - jakoś natychmiast po tym oswiadczeniu " wybuchła sprawa "interwencji" na Pawiej i AK została zatrzymana. No z tamtąd pewnie trudnoby zapytać ile psów przelazano - bezprawnie osobom trzecim ( a wystarczyło wystąpic o zgodę ) - a tak - takie przekazanie nie swojej własności kradzież podobno sie nazywa - ale to już najlepiej wie prezes KTOZ. No i fakt, że przynajmnie 13 psów nie przeżyło "opieki" KTOZ - tez brzmi nie fajnie. zwłaszcza jak za wszystkie działania danej organizacjipodobno odpowiada prezes ? głupio - co nie ? no ta Ak zadała niewygodne pytania o psy ze schroniska w Kłaju i się doigrała ?[/QUOTE] jezeli ktos nie potrafi dostrzec tej "subtelnej" roznicy pomiedzy np. taka opieka: [IMG]http://farm8.staticflickr.com/7193/6824261300_83591b2c6a.jpg[/IMG] a np. taka: [IMG]http://imageshack.us/a/img62/5356/bardzozaniedbanyjamnik.jpg[/IMG] nigdy nie znajdzie tu zrozumienia i nie wazne, czy ktos wspolpracuje z KTOZ, zna M.Hejde, czy B.Porebska. Wystarczy, ze ma swoje wlasne sumienie... Maksy, zejdz na ziemie... zrobiliscie juz wystarczajaco duzo zlego. Rozlaliscie mleko to teraz je poscierajcie, a nie pokazujcie paluchami na innych. Moze czas dorosnac i wziac odpowiedzialnosc za wlasne czyny. Caly czas zastanawiam sie jak mozna zostawic zwierze w klatce bez jedzenia, bez wody i pojsc sobie zalatwiac inne sprawy, rozmawiac z ludzmi, usmiechac sie... Przychodzi mi tylko jedno slowo do glowy - POPAPRANCY. Jezeli nie mam miejsca, pieniedzy, mozliwosci, a przede wszystkim czasu - nie biore, nie drecze i nie mecze.
  11. [quote name='iwoniam']nie przeszkadzasz. Czy to jest Balbina???? ................................ [/QUOTE] tak, to jest Balbina:) Teraz Luna:) [IMG]http://i43.tinypic.com/16m17b6.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/x2o103.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2ufc0ep.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2u8z8f5.jpg[/IMG]
  12. nasza radosc niestety nie trwala dlugo... Ben wrocil do hotelu:( Okazal sie psem bardzo terytorialnym, zaczal polowac na 13-letnia kotke, ktora walczy z nowotworem. Jego ataki byly na tyle powazne, ze dla dobra wszystkich zwierzat Magda zdecydowala sie zabrac go spowrotem. Ben nadal szuka domu:( [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/71841_333321233448974_1125976980_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/318081_333321263448971_1581976515_n.jpg[/IMG]
  13. [quote name='Aga-ta']to ja pokaze hasiorke, ktora przebywala w Zreczycach. Sunia ma ok. 3 lat. Uwielbia ludzi, bez problemu dogaduje sie z innymi psami. Jest po zabiegu sterylizacji. Kontakt w sprawie adopcji: 887878707 [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/5882_542186835845799_343723328_n.jpg[/IMG][/QUOTE] pod koniec czerwca zawiozlam Dalie do nowego domu. SERDECZNIE DZIEKUJE [B]SFORZE HUSKY[/B] za wszelka pomoc, bo to dzieki nim sie udalo:Rose::Rose::Rose: Adopcja husky byla dla mnie dosc duzym stresem. Mialam ochote dzwonic co pol godz. do DS i sprawdzac, czy aby nie uciekla. Nie uciekla, zaaklimatyzowala sie, dogadala sie z drugim psiakiem, z 5 kotami i dzis ma sie tak:) : [IMG]http://i44.tinypic.com/28tcnys.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/1h89kh.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2h6uj45.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/jszm6r.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2hmpjb7.jpg[/IMG] i juz nie przeszkadzam psiakom z Harbutowic:)
  14. jak to w zyciu - lzy smutku i radosci mieszaja sie... Nareszcze udalo sie znalezc DS dla Bena, a raczej to DS znalazl jego:) Czekal dlugo, ale bylo warto:) po pierwszym dniu Ben napisal do nas tak ;-) : (a ja siedze i znow rycze...:smile: ) "Cóż jedno siusiu w pokoju mi się zdarzyło niechcący ale maluutkie poza tym duuuuże na polu i kup sztuk dwie :smile:. Pani mówi ze spoko mamy wiele dni na naukę i że to na pewno przez kota no bo ja to grzeczny jestem. Jest prawie szósta, wykorzystuję wolne pana i bylismy na spacerach 5 razy (trzy dłuższe). Wczoraj przywitał mnie duży Demon, czarny wilk i bałem się choć nie bardzo, ogonek schowałem pod siebie i dałem się obwąchać . Demon jest dobrym sąsiadem i nie warczy na mnie. Wykąpali mnie :smile: - miałem obawy ale oba człowieki masowały mi plecki i było dość znośnie a potem? Potem tak lekko i chłodno, przyjemnie. Gdy się otrzepywałem to pani chichotała i taka była szczęśliwa że też jest mokra. Potem suszyli mnie na spacerze. Tyle spraw do obwąchania jest na tym osiedlu ! Pani ciągle "Benuś i Benuś" i namawia mnie d napicia się wody a ja z wanny pełnej wody wyszedłem to nie chciałem. W końcu kucnęła i czekała i patrzyła, myśle sobie no obiad był OK to podejdę. Chlipnąłem raz tej wody zeby dała już spokój i nagle uśmiechnęła się a ja liznąłem ją w rękę. Tak jakoś fajnie się zrobiło i jakoś samo mi to liźnięcie wyszło tak samo, że siadłem obok pani na trawie. Doszła do nas moja nowa siostra, taka mała i tłuściutka w łatki i tak chwilę sobie razem siedzieliśmy. Teraz śpię w moim nowym legowisku, mówię wam jakie miękkie! Jak się obudzę znowu pójdziemy na spacer :smile: Pozdrawiam wszystkich i trzymajcie za mnie kciuki żeby mi się wszystko dobrze poukładało w tym nowym miejscu. Pamietajcie :smile: o dosłaniu moich papierów o szczepieniach i kastracji." czesanie na balkonie po kapieli na swoim:smile:
  15. [quote name='jovana']Pitka, którą odbierałyśmy w grudniu też:shake: To właśnie w jej sprawie piszę na prośbę Aga-ty, która wyjechała na wakacje. Tofka (tak obecnie ma na imię pitka) jest w bardzo złym stanie - pojawiła się niewydolność nerek,ma bardzo złe wyniki badań krwi:-( Tofka w DT została wyleczona z chorób, które ją nękały,miała dobre wyniki, ładnie przybrała na wadze i zarastała sierścią i gdy wydawało się że wszystko jest wreszcie na najlepszej drodze zaczęła nagle gwałtownie chudnąć Nie rozmawiałam jeszcze z DT Tofy, ale z informacji od Agaty wiem, że od wielu dni ma podawane kroplówki podskórne, teraz miała zacząć dostawać dożylne. Nie je, a to co uda podać się przez strzykawkę, zwraca. Jest bardzo źle i rokowania też są złe:-( DT walczy o jej życie. Trzymajcie za nią bardzo mocno kciuki. A wracając do sprawy wychudzenia psów to dużo z nich było bardzo chudych. Może nie tak skrajnie jak Tofka (i nie tylko ona), ale chudych. Wine temu jest min jedzenie, które tam dostają. Wioząc ze schroniska Barsę nie mogłam uwierzyć ile to maleństwo wymiotując zwróciło jedzenia, a mimo to była bardzo wychudzona. To nie kwestia że nie dojadała tylko że organizm nie przyswajał tego co im "serwowano":shake: Tofi za TM:( trudno cokolwiek napisac... DT walczyl o nia do samego konca. Zyla jak pelnoprawny czlonek rodziny. Nie udalo sie wygrac z choroba... :(:(:(:(:(:(:( Dziekuje Bogdanowi, ze tak o nia dbal, robil kroplowki, karmil ze strzykawki, nosil na rekach...i za to, ze byl z nia do samego konca...:(:(:( i za to, ze tak bardzo ja pokochal...:(:(:(:(:( [quote name='elaja']Dziewczyny , ktoś coś wie ? GAPA zaginęła ? Robię właśnie ogłoszenia moim i trafiłam przez przypadek na takie z przed paru godzin . o wszystkim sie dowiedzialam po przyjezdzie. Cale szczescie wszystko skonczylo sie dobrze. Po kilku godzinach Gapa sama wrocila pod dom. Caly czas Gapa jest socjalizowana i przed DS jeszcze duzo, duzo pracy.... Pozwala sie juz dotknac p.Ani i jak na nia nie patrzy podchodzi do niej od tylu i obwachuje. Smaczka tez juz z reki wezmie. Jestem w kontakcie z DS, wiec bede zdawac relacje [quote name='Jola+Rani+Sari']Robimy łączony bazarek dla Finki z psiakami FPR Złoty PIES :) super, dziekuje bardzo
  16. [quote name='elik']Fantastyczna wiadomość :multi: Biedaczysko nareszcie na swoim :) Może wartałoby zmienić tytuł ;)[/QUOTE] tak, zaraz to zrobie:) [quote name='elaja']WOW :multi::multi::multi: ale fantastyczna wiadomość :cunao: Aga-ta napisz czy pomogły ogłoszenia czy znajomości ;) Teraz chyba najdłuższy status tymczasowicza ma moja Sara:-([/QUOTE] pani wypatrzyla Bena na FB, na stronie hotelowych psiakow Magdy:) to prawda Sara jest najdluzej:( Elu, mam wolny pakiet na 30 ogloszen, wezmiesz dla niej? po pierwszym dniu Ben napisal do nas tak ;) : (a ja siedze i rycze...:) ) "Cóż jedno siusiu w pokoju mi się zdarzyło niechcący ale maluutkie poza tym duuuuże na polu i kup sztuk dwie :). Pani mówi ze spoko mamy wiele dni na naukę i że to na pewno przez kota no bo ja to grzeczny jestem. Jest prawie szósta, wykorzystuję wolne pana i bylismy na spacerach 5 razy (trzy dłuższe). Wczoraj przywitał mnie duży Demon, czarny wilk i bałem się choć nie bardzo, ogonek schowałem pod siebie i dałem się obwąchać . Demon jest dobrym sąsiadem i nie warczy na mnie. Wykąpali mnie :) - miałem obawy ale oba człowieki masowały mi plecki i było dość znośnie a potem? Potem tak lekko i chłodno, przyjemnie. Gdy się otrzepywałem to pani chichotała i taka była szczęśliwa że też jest mokra. Potem suszyli mnie na spacerze. Tyle spraw do obwąchania jest na tym osiedlu ! Pani ciągle "Benuś i Benuś" i namawia mnie d napicia się wody a ja z wanny pełnej wody wyszedłem to nie chciałem. W końcu kucnęła i czekała i patrzyła, myśle sobie no obiad był OK to podejdę. Chlipnąłem raz tej wody zeby dała już spokój i nagle uśmiechnęła się a ja liznąłem ją w rękę. Tak jakoś fajnie się zrobiło i jakoś samo mi to liźnięcie wyszło tak samo, że siadłem obok pani na trawie. Doszła do nas moja nowa siostra, taka mała i tłuściutka w łatki i tak chwilę sobie razem siedzieliśmy. Teraz śpię w moim nowym legowisku, mówię wam jakie miękkie! Jak się obudzę znowu pójdziemy na spacer :) Pozdrawiam wszystkich i trzymajcie za mnie kciuki żeby mi się wszystko dobrze poukładało w tym nowym miejscu. Pamietajcie :) o dosłaniu moich papierów o szczepieniach i kastracji." czesanie na balkonie po kapieli [IMG]http://i41.tinypic.com/2nkpekx.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/vrzmad.jpg[/IMG] na swoim:) [IMG]http://i44.tinypic.com/2cxdchw.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Malgoska']no i ????????????????? tęsknimy za fotkami[/QUOTE] obiecuje, ze fotki beda, ale juz z nowego domu:):):) [quote name='Mani2000']Hej, mały prezencik od Mani macie: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6708/6igg.png[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/3390/ywih.png[/IMG][/QUOTE] SERDECZNIE DZIEKUJE za banerki. Niestety nie zdazylam juz wczoraj napisac, ale od wczoraj wieczora Ben jest w swoim domu. Bardzo dlugo chlopak czekal, ale wreszcie sie udalo:multi: zamieszkal w bloku w Krakowie z mala suczka i z kotem. Suczka jest rowniez po przesjaciach i na poczatku wymagala dlugiej socjalizacji. Ben w porownaniu do niej to "wyluzowany" psiak. Warto bylo czekac na taki dom. Strasznie sie ciesze, ze Ben w koncu bedzie mial swoje prywatne rece do glaskania;) i tyle milosci , (ktorej chyba nigdy nie mial) :):):) Ludzie, ktorzy go adoptowali dziwili sie, ze taki super psiak czekal tyle czasu:) Lindo, hotel nadal czeka na jakis kontakt od Ciebie...
  18. takie dwa maluszki mieszkaja w trawie.PILNIE szukaja domu (malopolska). Kontakt: 18 2751310 [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/p480x480/998667_549887711742378_556265601_n.jpg[/IMG]
  19. [quote name='malawaszka']a na fejsie się lansują jako wielcy miłosnicy i pokazują swoje piękne klatki...[/QUOTE] niech pokazuja, byle by tylko dzieki temu jakis psiak znalazl dom... [quote name='elaja']Jeśli chodzi o warunki , to nie są takie najgorsze , jakby jeszcze jedna buda przypadała na jednego psa to byłoby już całkiem dobrze . Psy nie siedzą w błocie , mają drewniane podesty .... najgorsze jest to , że siedzą w tych klatkach non stop. Prawie każdy boi się smyczy na poczatku , niektóre wariuja od tego siedzenia , inne zupełnie obojętnieją :-([/QUOTE] dokladnie... wg. mnie kupa w klatce (ta, ktorej wlasciciele sie tak boja, zeby nikt jej nie zobaczyl) nie jest "problemem" tych zwierzat..., ale nie bede sie juz powtarzac, bo i tak nie ma to wiekszego sensu... (kto rozumie - ten wie) SZUKAMY DOMU DLA: [B]Sary [IMG]http://i43.tinypic.com/jl45d1.jpg[/IMG] Bena [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/1044731_549083215156161_733432509_n.jpg[/IMG] Finki [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1045136_549080171823132_938557010_n.jpg[/IMG] Bezi [URL="http://oi43.tinypic.com/1y6edt.jpg"][IMG]http://oi43.tinypic.com/1y6edt.jpg[/IMG][/URL] Fruzi [IMG]http://i39.tinypic.com/6h3l1t.jpg[/IMG][/B]
  20. zdjecie psiaka od Dogo [IMG]http://i40.tinypic.com/2hmlnwz.jpg[/IMG]
  21. [quote name='terra']Ten największy na środku jest twardy? Wygląda podobnie jak przepuklina pępkowa.[/QUOTE] ten najwiekszy jest miekki, inne sa twarde. AniaB po wizycie u weta pewnie powie cos wiecej. Bezia zaprzyjaznila sie z Finka (z tego samego schroniska). Stwierdzila chyba, ze moze sie juz troche podzielic swoja opiekunka (p.Ewa) i odpuscila innym;-) [IMG]http://i44.tinypic.com/2n4sr6.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/32zn7yg.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/6gjsqe.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/nccn75.jpg[/IMG]
  22. Bezia zaprzyjaznila sie z Finka. Stwierdzila chyba, ze moze sie juz troche podzielic swoja opiekunka (p.Ewa) i odpuscila innym;) [IMG]http://i44.tinypic.com/2n4sr6.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/32zn7yg.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/6gjsqe.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/nccn75.jpg[/IMG]
  23. wyglada na to, ze KTOZ poszukuje wspolnikow [B][SIZE=4]Kolejna akcja adopcyjna Krakowskiego Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami już 30 czerwca, tj. w najbliższą niedzielę. Pod pomnikiem Dżoka, między godziną 15.00 a 18.00, będą czekały psy odebrane Fundacji Ludzie Zwierzętom w Potrzebie podczas interwencji w Krakowie na ul. Pawiej. Dla przypomnienia - Annie K. (prezesce fundacji) prokuratura postawiła zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Link do wydarzenia na FB: [URL]https://www.facebook.com/events/302166339919339[/URL] [/SIZE][SIZE=4] UDOSTĘPNIAJCIE! [/SIZE][URL]https://www.facebook.com/#!/events/302166339919339/[/URL] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/1005146_685456518136517_1777359149_n.jpg[/IMG][/B]
  24. [quote name='epe']5 lat w schronie takie cudo??? Przyszło mi na myśl sprawdzanie czipów. Czy są sprawdzane tam czipy? W Wojtyszkach okazało się, że psy też siedziały po parę lat, a czipy nie sprawdzone!!! Psy wróciły do właścicieli, ale czy potrzebne było tyle lat cierpienia? Właściciele wytoczą proces Siemińskiemu - to był jego obowiązek, ale nie miałby zarobku,gdyby pies wrócił do właściciela! A tak, to głupia gmina płaciła stawkę dzienną i super![/QUOTE] nie wiem, czy wet sprawdza czipy, bo schronisko raczej czytnika nie posiada [quote name='malawaszka']jeny jaki piękny Kleksik w tym żabociku :loveu:[/QUOTE] prawda:loveu:
×
×
  • Create New...