Jump to content
Dogomania

Aga-ta

Members
  • Posts

    4585
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga-ta

  1. dziewczyny, co to jest obroza antyszczekowa?jak to dziala??? a psiunio super fajny, szkoda tylko, ze ktos zgotowal mu taki los...
  2. Aga, mialam sie wlasnie pytac, czy "stary" numer aktualny, bo dzwonilam wczoraj dwa razy:) Moglabym podjechac po plakaty w czwartek ok. godz 14-15, ale bede jeszcze dzwonic (skoro nr aktualny to do skutku;) )
  3. ojej, DINA [*] strasznie mi przykro...:(
  4. super, ze sunia sie udalo:) czy jest gdzies na dogo watek psow p.Basi?
  5. [quote name='AgaG']myśl Ci się ostatnia urwała :) jej koncówka "gdyby po mojego tymczasowicza zgłosiła się fundacja.." pewnie chciałaś napisać, że bys go nie powierzyła w taki sposób? bo tak mogę wywnioskować z tego, co piszesz. ja też nie dałabym..:)[/QUOTE] tak, nie dalabym, nie w taki sposob
  6. jest rodzina chetna na adopcje Robina, jest to Pan, ktory juz kiedys do mnie dzwonil, ale wtedy jeszcze byly to niezobowiazujace pytania. Teraz Panstwo sie zdecydowali i chca go na 100%, jednak Robis spuchl po kastracji i bierze leki. Jak juz wszystko bedzie w porzatku z jego zdrowiem bedziemy sie dogadywac
  7. przeczytalam watek z duzym zainteresowaniem, poniewaz temat wywozu psow jest mi obcy (tzn. wiedzialam, ze niektore psy sa wywozone np. wlasnie do Niemiec, ale nie sadzilam, ze odbywa sie to na tak duza skale). Dlatego wlasnie to mnie (laika) zaniepokoilo. Po pierwsze zupelnie niezrozumiala rzecza jest dla mnie fakt, ze wywozone sa polskie psy w tak duzej ilosci do kraju, ktory sam boryka sie z bezdomnoscia zwierzat. Czy upychajac "nasze" psy po niemieckich domach nie skazujemy przebywajacych tam schroniskowych psow na bezdomnosc i zabieramy im szanse na normalne zycie? bo dla mnie wyglada to tak, ze liczy sie dla nas tylko to, ze to wlasnie nasz pies znajdzie dom i nie wazne co stanie sie z cala reszta. My pomoglismy temu "naszemu" i tyle...Przegladalam strony niemieckich schronisk i chyba nikt nie zagwarantuje, ze wszystkie umieszczone tam psy znajda domy. Tak samo nie uwierze w to, ze w Niemczech sa "inni" ludzie i, ze 100% przebywajacych tam psow zyje jak w bajce. Niestety ludzie sa tylko ludzmi i nie wazne jaka narodowosc reprezentuja. (To tak jakbysmy przyznali, ze wszyscy Polacy to alkoholicy). W Polsce rowniez mozemy znalezc tysiace domow, gdzie zwierzeta zyja na kanapach i w komfortowych dla siebie warunkach i tak samo mozna podac setki przykladow na ich bestialskie traktowanie. Czy w Niemczech nie porzuca sie psow?czy tam nie ma niekontrolowanych miotow? chyba nie, skoro powstaja schroniska (moze o wyzszym standardzie, ale jednak...). Nie chce negowac ludzi, ktorzy popieraja zagraniczne adopcje, bo wszystko jest w porzadku, jesli ktos robi to "z glowa" i do konkretnego domu, ktory chce wlasnie tego psiaka i zadnego innego:) Internet stwarza taka mozliwosc, mozemy wypatrzec jakiegos psiaka na tzw. koncu swiata i zauroczy nas do tego stopnia, ze za wszelka cene chcemy tylko jego uratowac i to nie "zbrodnia" - to sie zdarza, niech tak bedzie. Liczy sie dla nas dobro zwierzat jako ogolu. Ja tez moge chciec zaadoptowac psa z np. Bydgoszczy, ale to nie oznacza, ze pojade tam i wezme 70 psow. Wszystko jest w porzatku jesli jest to robione z umiarem i nie zapomina sie o swoim podworku. Z tego co tu czytam mozna wywnioskowac, ze z Polski do Niemiec wyjechaly juz setki psow i dla tych setek musza sie znalezc domy...i wracamy do punktu wyjscia. Cala sprawa jest w moim odczuciu tak irracjonalna, ze pojawia sie wiele watpliwosci co do slusznosci wywozu psow do Niemiec. Gdzies na watku ktos zapytal, dlaczego na stronie niemieckiej fundacji nie ma konta schroniska mieleckiego, bardzo dobre pytanie, skoro pokazywane sa tam psy z tego wlasnie miejsca. Dlaczego to darczynca nie ma decydowac na jakie konto bedzie chcial wplacic swoje pieniadze? jego pieniadze, jego "ryzyko", ale przede wszystkim jego decyzja... Niejednokrotnie zarzucano osoba, ktore zajely sie bezposrednio sprawa masowych wywozow psow, zeby lepiej zajely sie np. psami lancuchowymi w Polsce, jak dla mnie kolejne irracjonalne stwierdzenie skoro liczy sie dla nas dobro psow szeroko pojete. Tak samo dociekalibysmy miejsca pobytu psa w Polsce, gdyby byl niejasny, jak tego, ktory wyjechal i rowniez jego los jest nieznany. Naturalna sprawa... jest tak wiele watpliwosci, ale juz wystarczajaco sie rozpisalam. Jedno jest pewne, gdyby po mojego tymczasowicza zglosila sie fundacja ..., ale co ja mowie, on jest na swoje nieszczescie (a moze wlasnie i szczescie) owczarkowaty, a oni (z tego co zdazylam "wyczytac") takich nie chca... Nadmienie tylko, ze nie naleze, ani nie jestem zwiazana z zadna fundaja, ot przemyslenia zwyklego czlowieka, ktory tak jak Wy lubi psy:)
  8. moze jednak znajdzie sie ktos, kto potrafi zrobic plakat. Gdyby udalo nam sie "oplakatowac" caly Krakow chlopak mialaby wieksza szanse, ze wypatrzy go ten jeden jedyny i na zawsze
  9. SUPER, ze Cymtus juz w swoim domku:multi: trzymam kciuki za Pande
  10. biedak, szkoda, zeby ostatnie lata spedzal w schonisku. Umie ktos zrobic plakat?
  11. prosze, dopiszcie rowniez mnie - Agata Malan, Kraków
  12. straszna bidula, jak tak mozna... czy ona ma problemy z tylnymi lapami?
  13. Aga, czy moge podjechac do Ciebie w piatek po plakaty?
  14. Robin po kastracji czuje sie dobrze, brak tego i owego raczej nie zrobilo na nim wiekszego wrazenia. Ironiaaa, jeszcze raz BARDZO dziekuje za ogloszenia:Rose: Dzis mialam 3 tel w sprawie chlopaka, dwa sensowne, ale nie wiem jeszcze, czy cos z tego bedzie, bo ludzie musze przemyslec i jeden do budy, wiec podziekowalam. Moim faworytem jest pierwszy ranny tel i mam nadzieje, ze Pani jeszcze sie odezwie.
  15. rzeczywistosc nowotarska...ech... telefon cos nie chce sie rozgrzac do czerwonosci...a szkoda, bo fajny psiak czeka
  16. Aniu, co z sunia? zadzwonil ktos sensowny?
  17. niewiarygodne...od roku, pod sklepem i nikt jej nie pomogl, brak slow... Asior, jeszcze raz BARDZO dziekuje za DT dla koteczki. Przynajmniej dzis juz noc spedzi w normalnych warunkach, a nie w komorce, DZIEKUJE
  18. [quote name='Asior']dzwoń do mnie jak aktualne.. Od razu mówię, jak ktoś ma jakieś młodziutkie koty to ja mam Doświadczony DT, więc zawsze mi zgłaszajcie!!![/QUOTE] aktualne, aktualne i spadasz mi jak z nieba, bo jutro o 19 po kociaka musze jechac, a zupelnie nie mialam co z nim zrobic, wiec na 100% zadzwonie. Wiem tez, ze Patia ma naglaca sprawe z malym kotem. Jutro dzwonie. DZIEKUJE!:) fajny projekt, szkoda tylko, ze czasu brak...
  19. a nasz bohater ma sie swietnie, rozbrykal sie na calego i rece chce mi powyszarpywac ze stawow na spacerach:)chce chyba nadrobic miesiace siedzenia w schronisku - chlonie kazdy zapach, wszystko go interesuje. Dzis puscilam go bez smyczy po ogrodzie (bo do tej pory sie balam, mialam wrazenie, ze moze przeskoczyc ogrodzenie, mimo wszystko jest to psisko o "lekkiej" budowie). Cale szczescie nic takiego sie nie wydarzylo lazil caly czas za mna, a jak biegalam to i on biegal:), a jak sie zatrzymywalam wyskakiwal na mnie przednimi lapami. Oto caly bohater:)
  20. [B]PILNIE poszukiwany DT dla miesiecznej koteczki. Podobno jest bialo-szara[/B]
  21. Robin jest umowiony na kastracje w poniedzialek
  22. no masz, jeszcze nuzenca mu brakowalo:shake:
  23. [quote name='sarenka_87'].... Tam gdzie jest cień jest ten szew co puścił i trochę jest różowego wokół. Ale jutro rano na wszelki wypadek podjadę do weta...[/QUOTE] i to wlasnie wyglada tak jakby sie rozeszlo, wet bedzie wiedzial najlepiej, wiec chyba zdjecia nie beda konieczne, bo raczej nikt nie podejmie sie postawienia "diagnozy" przez internet:) sarenka_87, przeczytalam Twoj drugi watek i wybacz, ze to powiem, ale to wszystko nie ma dla mnie ladu i skladu...Nie odbieraj tego jako ataku na swoja osobe, bo widze, ze starasz sie mimo wszystkich przeciwnisci zrobic cos dobrego dla tych zwierzakow, po prostu "mysle na glos", bo cos mi tu nie gra...Macie (nie wiem, rodzice, Ty, siostra, w kazdym razie z tego co zrozumialam wszystkie zwierzaki sa w jednym gospodarstwie) wszystkie psy w typie rasy (i to nie jest nic zlego:) ), ale one nie sa posterylizowane i jak sama przyznajesz, jezeli pojawiaja sie szczeniaki sa sprzedawane. Sterylizujesz sunie, ktore wiek reprodukcyjny maja juz za soba...Bella wyglada jak owczarek, podejrzewam, ze Diana rowniez, czyli Diana nie miala mlodych z przypadkowym psem? Przez 10 lat cieczki nie stwarzaly Wam problemu i nikomu nie przeszkadzalo, ze psy zyja na lancuchac i w przegnilych budach (no, moze na poczatku nie byly przegnile, tak?) Rozumiem,ze teraz jest remont i nie ma pieniedzy na kojec, ale to chyba nie trwa juz od 10 lat. Dlaczego akurat teraz one sa takie biedne i trzeba im szukac domow? Rozumiem, ze kojce, ocieplane budy itd., to wszystko sa koszty, ale podejrzewam, ze za jednego, czy drugiego yorka tez trzeba bylo dac pare zlotych...i wlasnie tego nie rozumiem..., ze nie stworzy sie istniejacemu rezydentowi odpowiednich warunkow, a inwestuje sie w kolejne psy, na ktorych teoretycznie mozna zarobic. Jeszcze raz wybacz, ze to powiem, ale ja tu oprocz duzej ilosci zwierzat nie widze serca dla nich. Bardzo chcialabym suczka pomoc, bo tez uwazam, ze kazdy pies zasluguje na godne zycie, ale boje sie, ze nawet jesli Bella i Diana znajda domy to na ich miejsce pojawia sie nowe psy... i powiedz mi prosze, ze sie myle
×
×
  • Create New...