Jump to content
Dogomania

Aga-ta

Members
  • Posts

    4585
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga-ta

  1. [quote name='elaja']8-letnia podhalanka [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10152047030299226&set=a.10152047028954226.1073741857.311178229225&type=3&theater[/URL] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/1959867_10152047030299226_1209778942_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Elu, wiemy co z ta podhalanka? nadal jest w schronisku? Wiem, ze dzwonilas kiedys o nia. Wiesz moze jaka ona jest do innych psow?
  2. Mam niestety tez zle wiadomosci. Nie zyje Milka, ktora transportowalismy przez cala Polske do P. Eli :(:(:( DZIEKUJE, ze mogla odejsc kochana :( "... Milke niestety wczoraj uspilam skracajac jej cierpienianie do czego przekonali mnie czlonkowie rodziny i lekarze(dwoch braci weterynarzy,sa to synowie chirurga z ktorym kiedys pracowalam jako instrumentariuszka) ona sie bardzo meczyla miala niewydolnosc wieloorganowa nie kladla sie tylko stala z opuszczona glowa chdzila chwiejnie i dyszala.chodzila biedulka za mna wszedzie.Na noc zostawialam jej swiatlo ona miala slaby wzrok.przez kilka dni bilam sie z myslami ze moze sie poprawi ,ale bylo tylko gorzej. Ona byla ze mna czasem tylko zostawialam ja gdy ne moglam wziasc ze soba u rodziny tam byla kochana szczegolnie przez samotna starsza kobiete Krystyne ktora bardzo przezyla jej odejscie,chyba gorzej odemnie , ja jako pielegniarka szpitalna obcowalam ze smiercia czesto . ostatni bylam 2 tygodnie na kuracji w Ciechocinku,ona zachorowala w drugim tygodniu mojego tam pobytu.Do Berlina gdzie jezdze zabieralam ja ze soba. Byla wyjatkowo kochana madra i rezolutna , lagodna, pochowalismy ja w nszym ogrodzie Teraz wiem ze to byla dobra decyzja ,wachalam sie sadzac ze jej sie poprawi i nie chcialam dzialac przedwczesnie,ale ona przestala jesc a nawet pic i sie meczyla Nasz goldenek Pepe jest wyciszony i chyba tez smutny. szkoda ze byla z nami tak krotko,ale ciesze sie ze BYLA Z nami pozdrawiam serdecznie Elzbieta " Milka w schronisku: [IMG]http://i48.tinypic.com/182ekx.jpg[/IMG] Milka u P.Eli [IMG]http://i49.tinypic.com/xdq85.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2ld91g9.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/142e7x5.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2myykqs.jpg[/IMG] Spij piesku spokojnie [*] :(
  3. [IMG]http://i57.tinypic.com/2dw4w75.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/if34vr.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://i57.tinypic.com/dc9fh0.jpg[/IMG] Tuśka - biedna starowinka = naczelny harpagan ;) w schronisku [IMG]http://i47.tinypic.com/15nwyki.jpg[/IMG] Tusia dzis:) [IMG]http://i61.tinypic.com/2h7i5ua.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/30vyfd4.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/t0pz4z.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://i61.tinypic.com/14j5nja.jpg[/IMG] TOSIA: "U nas wszystko w porządku. Tosia nadal ma problem z pozostaniem w domu, ale pracujemy nad tym. Nie ma problemu z podróżowaniem. W grudniu bardzo dużo podróżowałyśmy po Polsce i byłam ciekawa jak zareaguje na zmianę miejsc zamieszkania - hotele. Nie było z tym problemu - pierwszy hotel w Brzozie koło Bydgoszczy - na początku była zdziwiona, ale już po pierwszym wyjściu na dwór bez problemu znalazła drogę do pokoju. Dla niej najważniejsze jest że jestem ja i Cava. W jednym z hoteli (w Mosznej - w apartamentach w stadninie) dziewczyny widziały kangurka, emu oraz stado różnych kóz, lam i innych tego typu zwierzaków. Najbardziej zainteresowały je lamy :) Konie to żaden problem. Fajerwerki - phi... żaden problem dla Tosi - w pólnocy gdy był największy huk, dziewczyny spały, a Tosia chrapała w najlepsze :))) Jest straszną przytulanką - gdy tylko siądę na kanapie, to ładuje się całym swym ciałkiem na mnie aby się przytulić :) Cały czas trochę zazdrosna jest o Cavę - a ponieważ jest bardziej zaborcza, to Cava tylko wzdycha i aby sie nie czuła zaniedbana, to zawsze Cavę wołam aby do nas dołączyła, bo patrzy smutnie i wzdycha. Generalnie dziewczyny bawią się ze sobą, przytulają i jest ok :))) Pozdrawiam Agnieszka " [IMG]http://i61.tinypic.com/n1s905.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/6sanf9.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2h4yeyt.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/iylevo.jpg[/IMG]
  6. Zalegle wiadomosci: SABINKA w schronisku: [IMG]http://i46.tinypic.com/5xlez9.jpg[/IMG] Sabinka u P.ElZbiety: " [FONT=Arial][SIZE=2]Pani Agato![/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Przypominam się i przesyłam kilka fotek Sabinki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Od maja większośc czasu spędzamy na wsi, na Podlasiu (gmina Boćki - ładnie, prawda? i bocianów, zgodnie z nazwą, mnóstwo). Psy szaleją po bezkresnych polach a ja mam dużo radości z ich radości. Sabinka jest zdrowa, wesoła i okazało się, że posiada, wśród licznych zalet serca i umysłu, także i talent do tępienia myszy. Jest to cenna umiejętność, ponieważ dom stoi otworem (zamkniete drzwi wrogiem kota!) i miewamy niepożądane odwiedziny tych gryzoni. Wówczas kocica daje do zrozumienia, że to nie jej rzecz, Żuża zwiewa z podkulonym ogonem, a Sabinka w skupieniu, że zmarszczoną brwią - powiedziałabym, profesjonalnie - załatwia sprawę. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Na polach spotykamy od czasu do czasu sarny, zające jastrzębie i myszołowy - tyle okazji do gonienia! Mamy też strumyk, ale Sabinka nie lubi wody. Do krów podchodzi z dystansem - no, ale w końcu nie musi byc psem pasterskim. Teraz powinny się zacząć grzyby, więc zamierzam nauczyć ją tropienia prawdziwków. Mam nadzieję, że się uda - to taki mądry pies![/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] [FONT=Arial][SIZE=2]Pozdrawiam serdecznie [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Elżbieta" [IMG]http://i61.tinypic.com/29ntduc.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/inzf9f.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/2wguoav.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/2qx6zrn.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT]
  7. Pojawila sie na FB informacja, ze Fundacja bernardyn chce zabrac ze schroniska dwie wiekowe suczki bernardyna, wstawiam link, gdyby ktos byl w stanie im pomoc: [URL="https://www.facebook.com/#!/events/638435469581368/?ref_newsfeed_story_type=regular"][COLOR=#4444ff]https://www.facebook.com/#!/events/6...y_type=regular[/COLOR][/URL] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10494905_10203850886210968_5222119758974612982_o.jpg[/IMG]
  8. Pojawila sie na FB informacja, ze Fundacja bernardyn chce zabrac ze schroniska dwie wiekowe suczki bernardyna, wstawiam link, gdyby ktos byl w stanie im pomoc: [URL]https://www.facebook.com/#!/events/638435469581368/?ref_newsfeed_story_type=regular[/URL] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10494905_10203850886210968_5222119758974612982_o.jpg[/IMG]
  9. [quote name='Ayame Nishijima']Aga-ta. Przez telefon powiesz mi tyle samo, co do tej pory. Pytałaś kto chce ZOBACZYĆ Bena. WIęc ja chcę. Cóż, blef się nie udał, więc na pomoc ściągnęłas Dodę? CHciałam Ci odpuścić, ale widzę, ze nie powinnam: skoro twierdzisz, ze nie zgadzasz się na domorosłych behawiorystow to może wyjaśniej, dlaczego nie dopuściłaś do tego, by Bena zobaczył dyplomowany specjalista? Dlaczego niemal z dnia na dzień w pośpiechu zabrałas psa? Hm? I tym razem sugeruję, zebys przemyślała odpowiedź. ........ z.[/QUOTE] Ayame, w odpowiedzi na Twoja wiadomosc masz moj punkt widzenia na PW, jak bedziesz chciala przeniesiemy rozmowe na forum w akompaniamencie osob trzecich. Odnosnik do nr telefonu dalam, zeby sie umowic na spotkanie, bo przeciez nie znasz adresu zamieszkania Bena. Pozwolcie, ze bede odpowiadala tylko i wylacznie za swoje czyny i slowa. Z mojej strony Sytuacja dotyczy konkretnie TYLKO Bena, a nie dzialalnosci p.Beaty, czy innych psow bedacych pod Wasza opieka (jezeli ktos uwaza inaczej prosze przytoczyc moje szykanujace wypowiedzi). Mamy dwie skrajne opinie na temat Bena i Wasza tez uznaje, ale bede stac murem za tym psem, bo pisanie, ze pies jest nieadopcyjny dziala na mnie jak plachta na byka
  10. [quote name='Ayame Nishijima']Ja się piszę. Mogę jechać, bo faktycznie chętnie potwierdzę na forum jak cudownie Ben zachowuje się u Pana Macieja. I jak świetnie służy mu DS. Pizę szczerze. Skoro Pan Bena odwali tak dobrą robotę, to należy mu się pochwała. Kiedy można? Reszty nie zacytowałam bo i komentować nie będę. Nie ma sensu.[/QUOTE] moj numer jest podany na watku Bena
  11. [quote name='gluchypies']Dzięki, przeoczyłam ten post :) Myślałam, że może Aga-ta tu zaglądnie i coś niecoś napisze :)[/QUOTE] Mam tak ogromny zal za tego psa, ze nawet nie chce nic pisac, zeby nie zaczac go wylewac. Jest tym wiekszy, gdy z tygodnia na tydzien dostaje nowe wiesci o Benie... I nie wiem czemu maja sluzyc tego typu wpisy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/newreply.php?do=newreply&p=22237675[/URL]
  12. [quote name='elik']?... Tobie z pewnością brakuje jasności myślenia, albo raczej masz za cel świadome szkodzenie pod przykrywką troski o psy. [B]Betkak, jako jedyna usiłowała pomóc Benowi w konkretny sposób, sprowadzić behawiorystę. Niestety opiekunka psa zadecydowała o jego adoptowaniu w takim nieadopcyjnym stanie. [/B]Uratowała przed warunkami Olkusza i wywózka w niebyt już kilka psów, choć tak krótko funkcjonuje jako hotel. Czynnie uczestniczyła w szukaniu dla nich dobrych domów. Już kilka razy prosiła o wskazanie przepisów, które mogłyby poprawić dobrostan znajdujących się u niej psów. A co w zamian dostaje - szyderstwa, kłamstwa, prawdę, gdy mnie...... o[/QUOTE] Elik, o czym Ty piszesz? W jakim nieadopcyjnym stanie??? (chyba tylko wg.waszej opinii) Mam do Was tak ogromny zal za tego psa, ze nawet nie chce nic pisac, zeby nie zaczac go wylewac. Jest tym wiekszy, gdy z tygodnia na tydzien dostaje nowe wiesci o Benie... Macie juz kolejnego psa nad ktorym mozecie sie doktoryzowac, wiec po co caly czas krzywdzisz Bena falszywymi osadami. Reka do gory kto chce zobaczyc Na zywo tego nieadopcyjnego psa,a tymczasem ja wszystkim eksperymentatorkom i domoroslym behawiorystka mowie stanowcze NIE. Ben [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236902-BEN-Ma-niewiele-czasu-Ocalmy-przed-zagryzieniem-Pilnie-DS%21/page43[/url]
  13. Jeszcze raz serdecznie dziekuje za deklaracje, dzieki ktorym Ben nie ma dlugu. Jezeli ktos chce znac szczegoly z zycia Bena bardzo prosze o tel. 887878707 lub maila: [email]agata-gaw@wp.pl[/email] a na szybko. osiedlowy spacer: cz1 [URL]http://youtu.be/iG-hS7sMUps[/URL] cz2 [URL]http://youtu.be/gfU3e0rB6iY[/URL] [IMG]http://i58.tinypic.com/20z1tvk.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/2lmm929.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/27ywkxx.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/jpu4wj.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/28gxksw.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://i61.tinypic.com/xp07ef.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2qs2why.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://i59.tinypic.com/9pmcr7.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/20qytmu.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2zzjo7b.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://i58.tinypic.com/2j1wocy.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/20qxrog.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/xp07ef.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/j9brzk.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2qs2why.jpg[/IMG]
  17. Ben przyjechal ze schroniska w NT w 2012 r w grudniu, to ja go przywiozlam na prosbe jednej z dogomaniaczek. Po ok. roku ta osoba zniknela i pies zostal porzucony w hotelu. Odkad pies trafil do p. Ewy sila rzeczy przeszedl pod moja opieke. Ben nigdy nie byl agresywny w stosunku do ludzi. Moze potwierdzic to p. Ewa, u ktorej Ben zyl jako domownik. Niegdy nie przejawial takich zachowan, o ktorych jest mowa. Ben nigdy przy mnie sie tak nie zachowywal, rowniez we wtorek jak przyjechalam do p. Beaty. Ben sie bal, ale nawet nie warknal. Bylam z kolezanka, ktora byla kierowca i, ktora Ben widzial pierwszy raz. Ben dal sie poglaskac kolezance, co wiecej to ja wzielam go na rece i wsadzilam do samochodu, poniewaz p.Beata stwierdzila, ze sama boi sie to zrobic, a Ben moze mnie pogryzc. Osobiscie widzac zachowanie Bena w roznych sytuacjach, rownez tych najbardziej dla niego stresujacych, zastanawiam sie co bylo powodem tego, ze pies musial tak zareagowac jak pisalyscie. Przypomne, ze jest to pies, ktory bedac w hotelu chodzil na akcje adopcyjne w Krakowie (pod Dzoka) i przebywal wsrod obcych sobie ludzi. Pisanie na forum, ze "nie ma bata, dojdzie do nieszczescia" biorac pod uwage, ze forum czytaja potencjalni adoptujacy jest dosyc nieodpowiedzialne, poniewaz nie mamy na to zadnych dowodow i nie ma ku temu zadnych przeslanek. Patrzmy na fakty a nie spekulujmy! Pies warknal i szczekal na dwie osoby sposrod dziesiatkow z ktorymi mial kontakt. Podkreslam, ze Ayame, na ktora szczekal napisala "Zostalam tez obszczekana i obwarczana. trwalo to dobre 3-4 minuty. Ale w koncu Ben odpuscil. Dobra wiadomosc jest taka, ze on straszy, ale nie atakuje. A przynajmniej dopoki ktos sie nie przestraszy..." I tu znowu spekulacje! A skad wiecie, ze jesli ktos sie przestraszy, to zaatakuje? I co Borut masz na mysli piszac " nieszczescie"? Mam wrazenie, ze same robimy Benowi krzywde, robiac z niego na forum kilera-zabojce ( nie musze chyba pisac, ze p. Ewa czytajac te rewelacje, dostaje cisnienia 200/300 i zastanawia sie co z tymi ludzmi...) W sumie, to nie musicie mi juz odpowiadac, dyskusja nie ma sensu, poniewaz jak juz pisalam, widzimy dwa rozne psy. To ja biore odpowiedzialnosc, za zachowanie Bena. Z szacunku do osob, ktorym los Bena nie byl obojetny, oczywiscie bede umieszczac na watku zdjecia ale nie bede od tej pory brala udzialu w tej dyskusji, bo ona nic aktualnie nie zmienia, a moze zaszkodzic. I nie zdziwilabym sie, gdyby pan Maciej czytajac te posty, bal sie zostac sam z Benem w jednym pokoju. Podkreslam, ze Nie bagatelizuje zachowan Bena i wszelka pomoc zostanie mu udzielona.
  18. acha, i jeszcze jedno. Prosze napisz mi, tak po swojemu - jaki problem ma Ben?
  19. Ayame, ja tylko pytam, zupelnie bez emocji, w stosunku do Borut, czy do Ciebie - staram sie tu cos zrozumiec, bo jak wiesz nie znamy sie.... Dlaczego sadzisz, ze zapomnialam o tym, ze na poczatku w nowym domu kazdy pies zachowuje sie inaczej, a dopiero potem nabiera pewnosci siebie? dlaczego uwazasz, ze p. Maciej wystartowal z rekami do Bena bez jego przyzwolenia? czy uwazasz, ze Ben nie podchodzil do nas sam? coraz czesciej mam wrazenie, ze rozmawiamy o 2 roznych psach...
  20. [quote name='Borut']Nie jestem żadnym specem, więc niektórzy mogą mi to zarzucić. Czytałam wątek Bena i z euforią i oklaskami to ja bym się wstrzymała jednak na kilka tygodni. Pies w nowym miejscu będzie okazywał uległość, bo tego miejsca, ludzi nie zna, więc się boi i poznaje panujące tam zasady i u klady. Jest to zupelnie naturalne. W momencie jak poczuje się pewnie mogą pojawic się problemy. jeśli ten pan Maciej nie ma odpowiedniego doswiadczenia, problemy te mogą być katastrofalne w skutkach dla Benego. Mam nadzieję,że jednak nie. Widziałam już zbyt wiele takiej beztroski ludzkiej,żeby do takich spraw podchodzić ze zbyt wielkim optymizmem. Mnie przeraża jednak fakt, że pies , który nie był stabilny psychicznie został oddany do adopcji. Ben de facto nie nadawał się jeszcze do adopcji. Mam tylko nadzieję,że moje obawy się nie spełnią. Życzę Benowi naprawdę super , spokojnego i pełnego milości i wzajemnego zrozumienia życia! Powodzenia piesku![/QUOTE] W takim razie mam pytanie. Jakie wg. Pani Ben ma problemy, z ktorymi mozna by bylo sobie lepiej poradzic w dotychczasowym domu, gdzie z koniecznosci musial przebywac zamkniety w kuchni, od domu, gdzie jest jedynym psem? a wlasciciel ma czas i mozliwosc z nim codziennie pracowac? i o ile wieksze doswiadczenie ma p. Betata od aktualnego wlasciciela psa?
  21. [quote name='Malgoska']Aga-ta to cudownie, że Ben ma już swojego Pana na zdjęciach wygląda obiecująco, jednak w poprzednich dt również na początku nie było problemów czy Pan nadal podaje mu syropki i czy Ben nadal nosi tą obróżkę uspokajającą, o której pisała Ayame?[/QUOTE] nie mozemy porownywac DT, w ktorych przebywal Ben, poniewaz tak naprawde w kazdym przypadku mial stworzone inne warunki. Warunki w jakich aktualnie przebywa roznia sie zasadniczo - nie ma innych zwierzat i Ben ma opiekuna na wylacznosc (co nie oznacza, ze bedzie izolowany od innych psow). Takiego wlasnie domu dla niego caly czas szukalam. Czy sie uda? nie wiem..., ale mam taka nadzieje i nie zostawialabym tam Bena, gdybym nie widziala szansy na powodzenie. Nie wiem, czy te zdjecia wygladaja obiecujaco, po prostu uwieczniaja dany moment. Ben syropow nie bierze, obroze ma caly czas na sobie. [quote name='betkak']Ben pojechał w obroży, a o syropie to ja zapomniałam, mieliśmy duże zamieszanie EKG psiaków, wyjazd Bena. Mogę syropek wysłać pocztą tylko poproszę o adres. Myślę, że dobrze by było gdyby Ben skorzystał z programu u P. Katarzyny, to naprawdę okazja żeby w pełni mu pomóc. Warunki się psiakowi polepszyły, ma swojego Pana, żyje w domku solo to chyba dobry moment:-)[/QUOTE] P. Beato, zapytam p. Macka o syrop. Oczywiscie program jest bardzo wazny.
  22. Noc minela spokojnie, Ben spal na swoim nowym poslaniu. Teraz jest po pierwszym spacerze. Oczywiste jest, ze byl przestraszony natomiast nie bylo takiej sytuacji, w ktorej p. Maciej by sobie z nim nie poradzil. Wiemy, ze jeszcze rozne sytuacjie moge sie wydarzyc, ale dzisiejszy poranek wygladal tak, ze Ben merdal ogonem, kiedy p. Maciej go glaskal, a nastepnie polozyl sie odslaniajac brzuch (co jak wiemy jest oznaka uleglosci).
  23. Tak Elu, przekazalam p. Mackowi wszystko, mam nadzieje :) a i zapomnialam pokazac, ze na Bena czekalo poslanie i miski w pokoju [IMG]http://i60.tinypic.com/hskglt.jpg[/IMG] W kuchni [IMG]http://i61.tinypic.com/2in62f.jpg[/IMG] Zmykam do pracy, jak sie tylko dowiem i znajde chwile zdam relacje z nocy i porannego spaceru. Milego dnia Wszystkim zycze :):):)
  24. Ale jednak w towarzystwie - no, nie jestem pewien [IMG]http://i59.tinypic.com/svl7gh.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/voncci.jpg[/IMG] Moze nie bedzie zle [IMG]http://i61.tinypic.com/2vw7ja1.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/vmsz2u.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/2mo9oxg.jpg[/IMG] Mowiac szczerze jechalam dzis po Bena pelna obaw i niepewna jego reakcji. Musze przyznac, ze bylo naprawde dobrze i za dzisiejsze zachowanie moge sie wypowiadac na jego temat w samych superlatywach. To jest tak kochane psisko, ze az trudno to opisac. Tak bardzo bym chciala, zeby wszystko bylo dobrze i zeby mu sie udalo, bo wiem, ze zostal w dobrych rekach. jeszcze raz Wszystkim SERDECZNIE DZIEKUJE ZA POMOC, ZA WSZELKA POMOC! :) P. Beato, jeszcze raz OGROMNE PODZIEKOWANIA ZA OPIEKE :) Elik BARDZO DZIEKUJE za to, ze Ben jest zabezpieczony finansowo :) Naprawde - BARDZO WAM WSZYSTKIM BARDZO DZIEKUJE ZA TO, ZE JESTESCIE Z BENEM.
  25. Ufff:), udalo mi sie dotrzec do domu, wiec pisze na szybko. W zwiazku z tym, ze p. Maciej zalatwil sobie urlop w pracy od srody umowilismy sie, ze przyjade do niego z Benem we wtorek. Pani Beata przygotowala rzeczy Bena i czekali juz na nas przed domem. Ben byl troche wstraszony, nie chcial wsiadac do samochodu i najchetniej uciaklby w swoje bezpieczne miejsce, czyli do domu. Nie chcac przedluzac jego strachu wzielam go na rece i wsadzilam do samochodu. Podroz minela bez wiekszych problemow, tylko wysiadajac zapomnial zabrac swojej suchej karmy, ktora zostawil na siedzeniu ;) Od samochodu do mieszkania przemaszerowal w szelkach - za ktore DZIEKUJE BARDZO ELAJA:), a w mieszakniu zachowywal sie tak, co bede mowic - zobaczcie: Po wejsciu - jeszcze nie wiem, czy tu jest bezpiecznie [IMG]http://i58.tinypic.com/2czy691.jpg[/IMG] [IMG]http://oi62.tinypic.com/2yjwp5x.jpg[/IMG] Z kolezanka, ktora poznal dzis w samochodzie [IMG]http://i58.tinypic.com/rh4d5f.jpg[/IMG] Pierwsze glaski z p. Mackiem [IMG]http://i59.tinypic.com/epnaef.jpg[/IMG] Moze jednak posiedze pod drzwiami balkonowymi... [IMG]http://i58.tinypic.com/23mtufc.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...