-
Posts
4585 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aga-ta
-
Struś Ksawery Odszedł za TM szczęśliwy i kochany .
Aga-ta replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
strasznie sie ciesze, ze staruszek odnalazl swoje miejsce na ziemi:multi::loveu::multi: Najpierw Zabka, potem Strus - BRAWO:klacz::loveu::loveu::loveu: -
Kraków => pies - sitko, Knapik - bardzo gryziony w schronisku. MA DOM!
Aga-ta replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
a na dodatek szary, bury, ale nie ponury;) -
Nie, ci ludzie chcieli posazek psa do ogrodu-nie chodzi, nie szczeka, nie zwraca na siebie uwagi, nie jest agresywny, choc i tak pewnie mialby zalozony kaganiec:diabloti:
-
Kraków => pies - sitko, Knapik - bardzo gryziony w schronisku. MA DOM!
Aga-ta replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
ale trzeba mu przyznac, ze jest bardzo grzeczny, a jak sie tuli:loveu: -
Fafik jest boski:loveu: Byl dzis na spacerze z Knapikiem i z Ramzesem i musze go pochwalic, bo nie bylo zadnych zaczepek, czy powarkiwania. Hmmm...dlatego teraz juz sama nie wiem jak to jest do konca z ta jego agresja do innych psow. Moze ostatnio mial gorszy dzien, albo byl zazdrosny o ciotke karusiap u ktorej siedzial na kolankach:hmmmm:;)
-
[SIZE=3]Szorsciak nie mial latwego zycia. Mimo swojego mlodego wieku (ok.5 lat) zdazyl juz dwa razy poczuc smak porzucenia i samotnosci. Jako szczenie zabrany ze schroniska przez pare lat mial swoj dom, prawdopodobnie o niego dbano-regularne wizyty u weta: szczepienia, odrobaczanie, ale....pieknie udokumentowana ksiazeczka jest wszystkim co mu pozostalo z dawnego zycia. Jego pani oddala go z powodu agresji, podobno gryzl ja...a jak wiadomo taka etykietka w schronisku to wyrok! Tymczasem Fafik kocha ludzi. Nieklopotliwy dla pracownikow schroniska, mily dla weta (jedynie przy przedluzajacej sie wizycie siedzial z obrazona mina). Pcha sie na kolanka, rozdaje calusy, w samochodzie obowiazkowo siedzi na kolanach pasazera i obserwuje co sie dzieje za szyba. [/SIZE] [SIZE=3]Zauwazylam Fafika przez przypadek, a wlasciwie na poczatku tylko jego oczy. W boksie ujadajace psy, wiekszosc wlasnie wypuszczona z kwarantanny-ustalaly swoja hierarchie, niektore podbiegaly do siatki, on tez chcial...ale nie mogl wyjsc nawet z budy, inne psy go gryzly, a on mogl tylko patrzec...Chudy do granic mozliwosci, sama skora i kosci. Jego chudosc ukrywaja jedynie kudelki, ktore mu stercza na wszystkie strony. Prawdopodobnie terroryzowany przez swoich wspoltowarzyszy nie byl dopuszczany do miski. Cale szczescie rozgryzione ucho i strupki na glowie to wszystko co zauwazylysmy po wyciagnieciu go z boksu.[/SIZE] [SIZE=3]Teraz Fafik przebywa w hotelu pod Wieliczka, w Lednicy Gornej. Po wstepnym "zapoznaniu" dostal miche pysznego miesa z puszki przywiezionego przez ciocie Jagienke, a potem usnal w ciepelku na kocu, ktory dostal od tej samej cioci:) Niestety szorsciak w "normalnych warunkach" nie toleruje innych psow, nie wiemy jak jest z suczkami.[/SIZE] [SIZE=3]Fafik wyglada jak jamnik szorstkowlosy na dlugich nogach, ale niektorzy dopatruja sie w nim sznaucera:) Ocenicie sami jak tylko karusiap wstawi zdjecia:) [/SIZE]
-
a tak powaznie mowiac, musielismy skrocic siersc Ciapusiowi, bo w pewnym momencie zaczela z niego leciec "tona" wlosow. O ile w mieszkaniu staralam sie jakos nad tym panowac za pomoca odkurzacza, to na klatce schodowej bylo juz gorzej...i sasiedzi zlozyli na nas skarge do wspolnoty mieszk. Jak juz kiedys pisalam w calym bloku tylko my mamy psy i to od razu trzy, wiec ludzie, ktorzy mieszkaja bez zwierzat sa srednio tolerancyjni...Juz sie nie moge doczekac przeprowadzki...
-
[quote name='Hund']Miałyśmy to z bubu wczoraj zrobić, byłyśmy w Krakowie ale jak zwykle za dużo było do zrobienia i sprawdzenia na raz :( no i oczywiście zgubiłysmy się :) ale to nasza specjalność a o 23.30 w Bielsku jeszcze ostatnia wizyta poadopcyjna czekała ....[/quote] no to czekamy na kolejna wizyte w Krakowie, moze nastepnym razem sie uda:)
-
[quote name='Jagienka']No właśnie co to takie... kontrole poadpcyjną potrzeba... :cool3:[/quote] ufff...to cale szczescie, ze byl szczepiony, odrobaczony, mial obcinane pazurki, a czyszczenie zebow ma juz umowione:) i nawet przybral na wadze:) choc juz sie boje..., bo ciotka Jagienka moze zajrzec gdzies jeszcze:)
-
[quote name='Majaa']Możecie się dowiedzieć czy pieniądze wpłynęły na konto wetów. Faktury podobno nie odesłali do VIVY! W ogóle nie odpowiedzieli na pismo z załączoną fakturą[/quote] Rozmawialam z wetami, sprawdzili konto i pieniadze juz sa:multi: Maju dziekuje za pomoc:Rose: Musimy jeszcze zaplacic za szczepienie Nusi (60zl). Poniewaz fakture za sterylki odebralam wczesniej niz bylo szczepienie, kwota 60zl nie zostala ujeta do rachunku. Jaki sa realne szanse na doslanie jeszcze jednej faktury i rozliczenie?
-
[quote name='Jagienka']Przekazała mi dzisiaj Pani Ewa [SIZE=4][COLOR=red][B]300 zł od savy[/B][/COLOR][/SIZE] :crazyeye: :Rose::Rose::Rose::Rose: Ponieważ zostało nam do zapłacenia 410 zł, po przekazaniu 300 zł od savy będzie 110 zł.[/quote] Dziekujemy savy:Rose: :loveu: :Rose: ja natomiast wplacilam na Nusie 200zl, wiec wychodzi na to, ze Nuska jest na 0 - przynajmniej u pana Tomka. Zostaje 90zl, ktore w takim razie przekazuje na dlug Barego. Zostaje jeszcze dlug u wetow 450zl za sterylki, ale tutaj mam nadzieje, ze gmina sie wywiaze z obietnicy i doczekamy sie na uregulowanie rachunku:cool1: