Jump to content
Dogomania

ewka8

Members
  • Posts

    180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewka8

  1. Noc minęła spokojnie, Piesio 7,10 obudził pańcia, Był spacerek i zabawa piłeczką , I super sniadanko. Suni nie atakuje, wręcz przeciwnie chce sie bawić, ale koleżanka niestety lekko zestresowana, Ale musza się dogadać, Piesek ma swietny charakter, jest łagodny, bardzo zywiołowy, poprostu spręzyna, i czuje się u nas swietnie a w ogrodzie poprostu szczęśliwy, Fruwa i skaczę pod sufit, Tak , ze spoko, alarm odwołany ,
  2. jutro zdam relelacje, Póki co cisza i spokój,Na spacer nie chodzimy bo deszczyk pada,
  3. szukajcie, ale spoko, To musza byc ludzie super. Na razie nic sie nie dzieje, mój mąż pełen optymizmu, a piesek jest wspaniały, 100% bulwa, Pieszczoch straszny, Nie szukajcie nowego tymczasu , jezeli bedzie tragicznie, ale na to się nie zanosi to zamkne towarzystwo w oddzielnych pokojach. Ale lepszego tymczasu niż mój nie będzie.Szkoda psinke stresować, bo on juz za mną drepce. I może to nie pedagogiczne, ale jutro na spacer wezme kija, i jak któreś warknie postraszę, Ale pieskowi dobrze u mnie i widać , ze jest szczęsliwy
  4. odzywam sie bo widze , ze jesteście na forum, Jest ok , pieski omijaja sie duzym łukiem. ale zblizają sie do siebie, kolega obwąchał pupe koleżanki, co sie jej nie spodobało, bo moze głowa ja bolała, troche warknęła, ale spoko. A piesek jest wspaniały , jak każda bulwa cały czas do miziania i zabawowy bardzo, Jutro pierwsze spotkania w ogrodzie. Może sie jakoś zaprzyjażnią, Ale piesek pokochał mnie już i drepce za mną dzielnie. A co najlepsze i mojemu wpadł w oko. Tak , ze nowy tymczas tylko awaryjnie, Szukajcie raczej jakiegoś wspaniałego domku.
  5. nie ma za co , a rozlana kawa, to wogóle drobiazg, Cieszę się , ze was poznałam. Póki co kolega na dole a koleżanka na górze, ale piesek słucha sie nas bardzo, Jak Luska nie widziała został troche wymiziany, ale na razie ręce powiązane, zeby ich nie głaskac i nie stresować bez powodu, Dżin spi przy kominku , bo miał dzień pełen wrażeń.
  6. piszę dalej w drugim poscie bo te fotki długo się wgrywaja, Póki co spokój, Więcej awantur nie było, obcy przywitani i obmerdani,Luska obwąchiwana, Jedzonko zjedzone, Piesek jest miły bardzo, mam nadzieję , ze jutro też będzie ok
  7. No jednak internet włączono więc krótka relacja Piesek jest przemiły bardzo kontaktowy, łagodny w stosunku do ludzi , ciągle domaga sie pieszczot tu witamy gościa tu odpoczywamy A to zestresowana Lusia
  8. Też ew proszę o kontakt, telefon podałam na PW
  9. Własciciel psów, ma prawo zdecydowć, gdzie trafią ukochane sunie i pieski, Moze czasami niesporawiedliwe, ale kochająće serce nie bywa sprawiedliwe. Więc nie wiem po co złosliwości osób postronnych, ja temat sledzę i podziwiem zarówno opiekunki, jak i pieski
  10. Irma . przeczytałam ten wątek wczoraj w nocy, Po smierci mojej suni, jakloś mam potrzebe czytania takich historii, Moja sunia odeszła 1,5 miesiąca temu nazywała się Sonia, i też była psem wyjatkowym, kiedy pisałaś o przygodzie w lesie to jakbym sama napisała , Mój psiaczek, nadepnął gdzieś na szkło i gdyby nie przytomność umysłu, i opaska zaciskowa, zginełaby tragicznie. No wtedy się udało, dalsza historia suni to niestety historia sparalizowanego pieska, czyli Serwo, Nam sie to przydarzyło kiedy synia wyjątowo sprawna fizycznie miała 4 lata. Paraliz był całkowity i sunia poruszała się jak foka. Miłośc do psa i determinacja, bo leki nie działały wogóle sprawiły , ze moja najkochanśza buldozka smigała , Troche pokracznie ale bardzo sprawnie. Jej czas przyszedł latem tego roku,A po co to piszę, Bo zarzucasz sobie , ze moze gdybyś więcej czasy rehabilitowała?. Ja szalałam, przetrząsałam internbet, szukała leku , leczyłam obtarte nogi, rehabilitowałam. stosowałam nowe leki, Był moment poprawy, Sunka do końca była aktywna , ale pewnego pięknego słonecznego dnia 28.10 br weszła do dołu po dalii i odeszła. Przychodzi czas , ze nasi pupile nasz opuszczają ,Jesteś wspaniałą osobą Trzymaj się
  11. widać, ze sunia będzie szczęśliwa
  12. ja bardzo chętnie [email]ewbor8@wp.pl[/email]
  13. ja juz zagłosowałam, a przydałyby sie foteczki piesków, które sa jeszcze do wzięcia
  14. leczenie mojej suni na początku było troche po omacku, bo na wsi to weterynarze raczej od koni, i krów, A nurzycę rozpoznano przypadkiem w Warszawie, Niestety 6 lat temu ivermekcyna stosowana z lekami sterydowymi bardziej zaszkodziła niż pomogła. Następny weterynarz strasznie skrytyował poprzednich weterynarzy , ale sam niestety poza pokażną sumka którą zaaplikowł, pogorszył tylko stan, Sytuację uratowł niestety krytykowanym sterydem , I tak sie bujamy, Jedzenie nie ma tu wpływu, bo testy alergiczne. coś tam wykazały, Ale eliminacja produktów nie miła wpływu na na stan suni
  15. Martyna, tak patrze na te buldozki, i zastanawiam sie dlaczego one tak szybko siwieją, Moja sunie jeszcze dwa dni przed smierci, mimo , ze słabo chodziła, na hasło grabie biegła do ogrodu, /bo to był jej wróg największy/ A siwy pysk miała jako 6 -latka,i zęby na tych grabiach wyłamała/, ale do końca była bardzo aktywna. A jesli chodzi o drapiącego się psa, To moja LUSIA walczy z nużycą i alergia od urodzenia, I byliśmy w super klinice, I pani doktor zrobiła jej wszystkie badania, i super testy na komputerze, i karma była z 100 zł za paczkę, a skończyło sie, ze krew jej ciekła z brzucha, Teraz jest leczona regularniue, ale 2 tygodnie po lekach spokój, a potem znowu się drapie, Oznaków nużycy nie widać, ale ta alergia koszmar, Macie jakis pomysł
  16. super pieski, Patrzę z zazdrością, Też bym chętnie zgromadziła takie stadko. Ale opiekuje się małym łobuzem,chłopczykiem 3 latkiem, który wprawdzie dogaduje sie z małymi pieskami, ale moje najstasza buldozka , najkochansza, niestety juz odeszła/bardzo chciała dominować nad dzieckiem,Wprawdzie nigdy go nie ugryzła, ale miała wspólnote pokarmową, czyli dotąd chodziła za chłopczykiem aż mu ukradła to co pogryzał, On oczywiście się jakoś potem z nią dogadywał, Ale boje się ze nowe pieski , po przejsciach nie tolerujące dzieci mogłyby go poprostu zjeść. A ile lat ma najstarszy piesek ,
  17. nie chciałam, naskakiwać, na nikogo, Jestem osobą zorganizowana, i naprawdę uwierzcie mi , ze podziwiam waszą dziłalność, Starałam sie przejrzeć wszystkie posty o adopcji ale niektóre maja kilkadziesiąt stron, Strony sie wolno otwierają i trudno znależć potrzebne wiesci, A ponieważ sama moderuje forum o fotografii, z doświadczenia wiem, ze raz na jakis czas takie watki powinną sie odchudzić, Myslę , ze osoby mniej wprawne w serfowniu, będą mogły szybciej znalęść pupila. Wiem, ze pieski nie są rasowe , ale to mi nie przeszkadza, bo pokochałam tę rasę, ale te czystej krwi, często chorują , więć domieszka innej krwii moze poprawiłaby kondycje, Oglądając pieski wziełabym wszystkie, ale muszę tę decyzje mocno przemysleć, Dlatego z ostateczną decyzja jeszcze poczekam, Ale kiedy odpowiedzilnie, podejmę decyzję o jakiejś adopcji, przedstawie wszystkie potrzebne referencji, Pozdrowienia
  18. ale ja się absolutnie nie ubiegam, o adopcje dorosłych suczek, Myslę o małym buldożku, ale nie musę go dostawać za darmo,znalazłam tytuł postu na pierwszej stronie, i cięzko było mi było w tak długim temacie znalężć potrzebne informacje. Nie jestem hodowcą, moja sunia ma 6 lat nigdy nie miała małych, Po co tyle niechęci , Nie wszyscy mają złe intencja, Pozdrowienia
  19. Lawinia, Moja przygoda, z buldożkami zaczęła się 10 lat temu, Kupiłam przesliczna suczkę o imieniu SONIA, Przez 4 lata moja sunka, była najbardziej aktywnym psem swiata, Moi zaprzyjażnieni , weterynarze, dpradzili, zeby sunka , miała raz szczeniaki, Męzem mojej Soni był DOXIO juz nie zyjąący psiak.znany na teym forum, Niestety po miesiącu od krycia moją sunkę sparaliżowało, kompletnie, Lekarze na przeswietleniu nie stwierdzili ciązy, sunia dostała steryd,ale jej stan sie pogarszał niestety, Krucjaty po lekarzach nic nie dawła. Zrobiliśmy USG, i okazał sie ze ciąza jednak była, Z tej przygody został nam córeczka, która ma juz prawie 6 lat, Długo walczyłam o moją Sonie, zeby znów zaczęła chodzić, Miała bardzo poważne zwyrodnienia, Jeżdziła, na masarze, naświetlania, magnetyczne rezonanse. i uratowałam moją sunię,Zaczęł chodzic, W tym roku niestety zmarła ze starości, I bardzo mi jej brak
  20. sonia, piekna i nazywa sie jak moja suczka, która niestety 3 tygodnie temu , opusciła nas , ale ja chciałam buldozka, ale dzieki za odpowiedz,
  21. napisałam, na PW. . ale pytam tutaj, czy sa jakies pieskji do adopcji
  22. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32203&page=2[/url] Tu jest przykład , kilku stron,miłośc do pieska. która popieram,ktoś podbija wątek, na pierwszą strone, Ale takich wątków jest bardzo duzo. Ale osobie mało cierpliwej, trudno przez to przebrnąć, I ponawiam pytanie , czy z tego watku sa pieski do adopcji
  23. I nie traktuj tego postu, absolutnie przeciwko sobie, Podziwiam ludzi , którzy tyle serca mogą poswięcić pieskom. Ale jeżeli jest temat adopcji i miłośnicy podbijajągo, zeby był ważny, to mod raz na jakiś czas powinien wykasować te zbędne posty, Bo bez cierpliwośći trudno przez to przebrnąć
  24. Ale ja pisze ogólnie , to mój 4 post , szukam pieska , i jest jakiś temat i 100 stron, i 70 % to hop do góry, Chętnie pomogłabym , Ale oczekuje konkretów, czyli post oferta , i wiadomośc, na jakim etapie jest dana adopcja. Przejrzałam wiele ofert, ale to" hop do góry " przez kilkjadziesiąt stron, są nie do przebrnięcia, I ponawiam pytanie czy sunie z tego watku sa do adopcji
  25. taż straciłam sunie miała , prawie 10 lat odeszła sama. Była buldożka francuską, To zacny wiek dla tej rasy, ale cięzko to zaakceptować.
×
×
  • Create New...