Ech laski,laski,ja tam sam do wody wlaslem,no,pancia szla pierfsza ze smaczkiem a ja zaras za nia.Bes smaczka tesz bym wszedl,no f koncu facio jezdem,nie? Co mi tam jakas wieksiejsza kalusza.To hyba moze siem nazywa,ta woda,ale jak zwal tak zawal,mokro bylo jak f kaszdej innej wodzie.