-
Posts
4576 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by polciuaa
-
[quote name='inga.mm']o rany, przeczytałam i jestem zniesmaczona. Zarówno blood - dt, fundacją i Panią Starkiewicz. Z tego co wyczytałam (od razu zaznaczam, że nie znam wątku Perełki), psina została odebrana wróżce zwanej wiedźmą w drodze interwencji i umieszczona u blood na dt. Dla mnie jest nie do przyjęcia, żeby dt nie było nadzorowane. Niektórzy może pamiętają aferę z Arktyką. Tam też wszyscy grzmieli oburzeniem, skądinąd słusznym, tyle że nikt nie sprawdził warunków i nie robił nalotów kontrolnych. Jak to możliwe, żeby dt nie zadbało o książeczkę zdrowia, podstawowe badania krwi u psa odebranego z takich warunków, diagnostykę, choćby wstępną. Jak to możliwe, żeby Fundacja, powierzając psa do dt nie nakazała wykonania takich badań i nie egzekwowała ich wykonania? [B]Pani Katarzyna też powinna wiedzieć, że wyadoptowanie pieska pociąga za sobą konsekwencje finansowe CAŁKOWICIE spoczywające na domu adopcyjnym.[/B] Biorąc pieska z takich warunków, zawsze trzeba liczyć się z różnymi przypadłościami. Z tego co zrozumiałam, Perełka waży ok. 4 kg i jest wielkości większego ratlerka. Moja Tośka również jest ratlerkiem 4,5 kg. Jest żywiona hepaticiem 2x dziennie po 37 g, co daje ok. 80 g dziennie. 6kg hepaticu kosztuje u mojej dostawczyni niecałe 150 zł. Licząc z nadwyżkami worek 6 kg powinien starczyć na ponad 2 miesiące. Oczywiście dochodzą jeszcze smaczki, lekarstwa. Tośka ma 4 nowotwory i parę innych chorób, a w momencie adopcji miała "tylko" usuniętą listwę mleczną. Do głowy by mi nie przyszło żądać od fundacji, która ją wyciągnęła wcześniej ze schroniska, jakichkolwiek pieniędzy. Tośka jest u mnie od czerwca 2010 i jej leczenie, odżywianie i inne "ekscesy" kosztowały ok. 7 tys. Nie dość tego. Dając bezpłatny tymczas pięciu kotom, z czego tylko jeden jest w miarę zdrowy, a jeden umierający, pozostałe sa chore, ale na chodzie, do tej pory nie zbierałam pieniędzy na nie. Dopiero, gdy okazało się, że i syn i mąż wylądowali na bezrobociu, założyłam im wątek i będę robiła bazarki. Nic za darmo. I nie chcę tu żadnych komentarzy pozytywnych czy negatywnych, bo nie to jest przedmiotem tego tematu. Proszę się zastanowić, jak to wygląda w całości, poczynając od przekazania pieska do dt, pobytu w dt, postawy dt, braku nadzoru, braku porozumienia, roszczeniu do dotacji przez ds. To wszystko jest do bani. Nie tak powinno wyglądać zachęcanie ludzi do adopcji.[/QUOTE] Bardzo mądre słowa ale niestety nie moge się zgodzić z wytłuszczonym tekstem . Z tego co rozumiem ( bo nie jestem na stałe w temacie Perełki) podczas adopcji było ustalone, że Fundacja w jakiś tam sposób wspomoże DS choćby własnie karmą więc to nie jest tak, że DS ma jakieś roszczenia do Fundacji tylko tak było ustalone przy adopcji. Jeśli się mylę proszę o poprawę.
-
PONik po wspaniałym BDT u Anuli juz w DS :)
polciuaa replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kofeina']Calkiem dobry pomysl.. a noz widelec moze sie ktos znajdzie... [B]Ja mam tylko prosbe byscie dziewczyny wyjasnily czy jest do tymczasowy o nie kazdy wie;)[/B][/QUOTE] popieram i mam takie małe pytanko: jak określicie jego charakter w ogłoszeniu? przecież w sumie nic o nim nie wiemy -
KANON -piękny PON-EK -już w ds-trzymamy kciuki!
polciuaa replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zofija'][quote name='dogomanka_']Zofija, czy jest jakaś możliwość abyś troche bardziej poznała charakter chłopaczka?[/QUOTE A co? Masz jakiś pomysł?[/QUOTE] chciałam go koledze podsunąć ale to musiałby mieć mniej więcej określony charakter czy spokojny, czy wybuchowy, a moze nieufny itp. Możecie u Was w schronie wyprowadzać psy na spacery? może w ten sposób mogłabyś zobaczyć jaki jest na prawde bo wiadome, że za schroniskowymi kratami psy się inaczej zachowują niż np w domu czy na spacerze -
Ni to pies, ni to kot czyli Dulux i jego sfora. :)
polciuaa replied to polciuaa's topic in Foto Blogi
[quote name='klaudusia0219']nie waliła, nie waliła :) a pies po mnie ma tylko charakterek :diabloti:[/QUOTE] oo tak, z tym się zgadzam w 100% :evil_lol: -
[quote name='soboz4']Pewnie tak, ale wolontariusze nie mogą wchodzić na kwarantannę, tam są szczególne zasady ostrożności z uwagi na możliwość przeniesienia jakiś chorób. Z psów samców, jest Haker czarny jamnik, bardzo wesoły, na oko 6-7 kg (zepsuła się nam waga...) i Chudy, on około 3-4 kg, tez fajny, lubi nieco poszczekać. Reszta z tych co znamy i możemy obserwować jest większa. Źle znosi schronisko Lajla, Milka i Figa, najlepiej Pchełka, tamte dwie sunie po kwarantannie mogą też zostać poobserwowane, z tym że dopiero wracam po 15 sierpnia, ale poproszę np. Istar albo Saphirę. Przy okazji jeszcze apel! [B]Może ma ktoś jeszcze czynną wagę osobową, nasza padła a przy małych psach fajnie jest znać ich wagę! Może zrobi nam prezent??? Bo o psiej wadze to nawet nie marzę, są fajne też takie z magazynów na szerokiej podstawie, może jakiś zakład likwiduje??? W każdym razie poszukujemy wagi, żeby móc ważyć nasz psy![/B][/QUOTE] Samce niestety odpadaja bo pies, który jest juz kobiety nie zawsze dogaduje się z psami, stąd poszukiwania suńki. ;) Podeślę Pani zdjęcia z krótkimi opisami, może akurat którejś malutkiej się poszczęści bo domek na prawdę super. :)
-
PONik po wspaniałym BDT u Anuli juz w DS :)
polciuaa replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Anula, mozesz wstawić tutaj wątek Twojego Filipka? jak już wstawiałaś to przepraszam, niezauważyłam Ja jestem zdania, że w treści tych ogloszeń Pona można by wstawić informcje, że szukamy też DT jeśli ktoś nie ma możliwości wziecia go na stałe, a chciałby pomóc -
KANON -piękny PON-EK -już w ds-trzymamy kciuki!
polciuaa replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Zofija, czy jest jakaś możliwość abyś troche bardziej poznała charakter chłopaczka? -
Ni to pies, ni to kot czyli Dulux i jego sfora. :)
polciuaa replied to polciuaa's topic in Foto Blogi
[quote name='Pusiakowa']Napisałabym, że jaki pan taki pies, ale się powstrzymam :diabloti:[/QUOTE] chyba już za późno. :evil_lol: chociaż w sumie...nie no, Culineo nie waliła rybią czachą raczej.... :diabloti: -
[quote name='dog193']A no mój zajebisty foks to oczywiste :loveu: :D Polka, widze nowy avek, no proszę :D[/QUOTE] no, już miałam dość Lisy, strasznie mnie zamulał. [url]https://lh6.googleusercontent.com/-muxKKAh_RVg/Tih5SEaV6dI/AAAAAAAADkw/BwGkrhW8ZX0/s720/IMG_7110.JPG[/url] aaa! on Ci zaraz odgryzie rękę! :diabloti: :loveu: więcej zdjęć! :multi:
-
Ni to pies, ni to kot czyli Dulux i jego sfora. :)
polciuaa replied to polciuaa's topic in Foto Blogi
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-t1rTRsV4zO4/TiSPzD035mI/AAAAAAAAALw/ywvlMmWNVZU/DSC07389.JPG[/IMG] przypominamy się późną porą i idziemy spać. :D -
chomiki. :loveu: kochane gryzonie. ;) chociaż bardziej chyba wolałabym mieć szczurka. :D
-
[quote name='Tepes'][COLOR="blue"]dziękuję bardzo dobra kobieto:loveu::diabloti:[/COLOR][/QUOTE] znaj łaskę burżuazji :evil_lol:
-
[quote name='klaudusia0219'] jakoś mu za bardzo nie przeszkadza :evil_lol: [/QUOTE] ja to ogólnie odniosłam wrażenie, że jemu niewiele rzeczy przeszkadza. :evil_lol:
-
[quote name='Tepes'][COLOR="blue"]haha no a co tam pod mostem tyż fajnie a teroz to ciepło jeszcze:evil_lol:[/COLOR][/QUOTE] taa, a jak Ci w zime bedzie zimno to możesz wbić do mnie, dam Ci ciepły kącik w piwnicy :evil_lol:
-
[quote name='soboz4']Najlżejsza Pchełka 737/11 około 3 do 4 kg, potem Figa 686/11, gdy dziewczyna się ważyła z nią mówiła że 4 kg, Milka 684/11 około 6 - 7 kg, Gratka 721/11 około 5 ale chyba poszła do domu, Lajla 519/11 około 6-8 , Łatka 670/11 podobnie. Pchełka najmniejsza, ale najodważniejsza, Figa tez coraz lepiej sobie radzi, Milka i Laija musiały swoje w życiu juz przejść, Milka panicznie boi się reki, Łatka bardzo delikatna, ale spokojna i lizuśna, z tym ze chyba największa z tego towarzystwa. Opisy może zrobię jeszcze dziś wieczorem, do jutra na pewno. 772/11 i 743/11 jeszcze na kwarantannie[/QUOTE] dziękuje za te informacje, a do psów sprawdzone są? zainteresowana kobieta ma jeszcze psiaka, zalezy jej na suńce, która by się z nim dobrze dogadała (kilka dni temu zdechła sunia, którą znalazłam u sibie na osiedlu, a ta Pani ją przygarneła, roczna maleńka okazało się, że ma kilkanaście śrutów pod skórą, jeden był gdzieś w okolicach pęcherza i przy operacji sucz dostała zawału i odeszła, a taka była kochana :roll: ) gdyż poprzednia Coco cały czas spędzała na zabawach z nim. Wiem, że 772/11 i 743/11 są na kwarantannie ale pytałam o nie bo wydają mi się w tych granicach wagowych.
-
[quote name='Tepes'][COLOR="blue"]mi już downo stukła i by se móg... z doma mie wywalić i to nie na żarty:evil_lol:[/COLOR][/QUOTE] haha to co sie przejmujesz, zrób se tatuaż gdzie chcesz, kolczyka tez, jedynie pod mostem wylądujesz, pff taka strata :evil_lol:
-
[quote name='Tepes'][COLOR="blue"] ale jakby zauważył to by był mój koniec:evil_lol: [/COLOR][/QUOTE] ee, wcale nie. :evil_lol: zanim by zauważył to już by mi 18stka stukła, a wtedy by se mógł :evil_lol:
-
[quote name='NightQueen']Niemiecka granica :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] aaa! hahah, teraz zobaczyłam to Monachium w miejscu zamieszkania. :evil_lol: ee tam, że granica, shengen mamy. :diabloti: Monachium nie jest tak daleko. :razz: ps. Figa, zazdroszcze, że mieszkasz w niemczech. :loveu: i to jeszcze tak blisko mojej kochanej Norymbergi :loveu:
-
[quote name='Tepes'][COLOR="blue"]no ale niestety tu już nic nie poradzisz -.- a z tatą jeszcze gorzy z nim to już wcale na tyn temat nie godom bo wiecznie jest nie[/COLOR][/QUOTE] ja to z ojcem nawet o takich rzeczach nei gadam, jak sobei zrobie coś to on i tak nie zauwazy, w końcu to facet jest :evil_lol: [quote name='Sweet']No wiesz moja mama ma kolczyk w języku :evil_lol: :diabloti: Co tam tatuaż :diabloti:[/QUOTE] moja by nie chciała, ale do mnie nic nie ma w tym temacie. :razz:
-
[quote name='klaudusia0219']też chcę taką !! <3[/QUOTE] nie ma tak dobrze :evil_lol: [quote name='Tepes'] [COLOR="blue"]i moim zdaniem to jest dobre podejście zawsze ji to godom moje ciało i jo sie mom dobrze w nim czuć itd a łona swoje nie bo sie nie byda oszpecać[/COLOR][/QUOTE] a ja kocham moją mamę :loveu: :razz: EDIT: Sweet- hahaha, u mnie aż tak hardcorowo nie ma. :evil_lol:
-
[url]http://i277.photobucket.com/albums/kk71/Martyna_018/Puszek/Puszki/DSC_1047.jpg[/url] jaka japa :grin:
-
[quote name='klaudusia0219'][B]moja też by mi meksyk za język zrobiła :) ale zgodzić się dobrowolnie nie chciała to tudno :) a ja jako nastolatka dobrych relacji nie mom :diabloti:[/B] trza było w google wpisywać :D ee tam jakiś fajny można se walnąć :D[/QUOTE] to chyba tylko moja mam ma wyrąbene na to co mam n ciele bo uważa, że to moje ciało i jak je oszpece to to ja będe w nim chodzić, a nie ona. :evil_lol:
-
[quote name='Tepes'][COLOR="blue"]przykro mi:diabloti:[/COLOR] [COLOR="blue"]no jo zaczełach od henny i stwierdziłach, że to nie do mie;) [/COLOR][/QUOTE] jak ja już będę robić tatuaż to na pewno nie henne, wole od razu z grubej rury przywalić i mieć na stałe :evil_lol: