Był pięknym i uśmiechniętym psem. Dzisiaj przestaje powoli wierzyć w nas ludzi. Pomóżmy mu!!
To jak schronisko wyniszcza psa (zewnętrznie jak i zewnętrznie) bardzo dobrze widać po okresie kwarantanny w wałbrzyskim schronisku. Z pięknego psa robi się szkielet bez sierści, nie mówiąc o strachu do ludzi:-(
[I] raczej gardzi markowym psim żarciem ale głupieje na widok suchego chleba:)
[/I]Z tym suchym chlebem to ja nie wiem o co chodzi, ale większość psów po przejściach, jak nie wszystkie, szaleją za świeżą bułeczką i chlebusiem. Chyba jakiś zapach...
Słonko, no już chodzę i już nawet pań w sklepach się pytam.
Dzięki temu poznałam miłą panią, która ma tylko psy ze schronu i wie jak wałbrzyski schron działa.
Obiecała, że popyta.
Oj, gdyby nie to, że Słonko nie toleruje innych psów:-(