Jump to content
Dogomania

marhef

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marhef

  1. Nie rozliczam Was, po prostu znam Agatę nie od dziś, wiem jak się zajmuje i przejmuje Luisem i cholernie przykro się to wszystko czytało, zwłaszcza, że została opierniczona za coś, w czym nie było nawet procencika jej winy. No ale. Pax. W końcu to Luśkowy temat. Tyle ode mnie.
  2. Dla mnie jest oczywiste, że skoro Agrawa napisała, że dr Wrzosek zadzwonił i odwołał wizytę, to znaczy że on zadzwonił i on tą wizytę odwołał. A skoro to on zadzwonił i odwołał, to znaczy też, że miał powód, żeby to zrobić, czyli stwierdził, że bez rezonansu nie ma sensu ciągnąc psa aż do Wrocławia. Widać Agrawa też stwierdziła, że post jest zrozumiały i nie trzeba go rozpisywać na czynniki pierwsze, pisząc dokładnie kto do kogo zadzwonił, kto odwołał i dlaczego odwołał, skoro jest "tylko" awaria sprzętu. Troska troską, ale apeluję o trochę opanowania, żeby z troski o Luiska nie deptać przy okazji po jego właścicielach.
  3. Kurde, ludzie, może najpierw czytajcie a potem reagujcie? Zamiast na odwrót? Luis ma najlepsza opiekę z możliwych, ma ludzi którzy są wręcz walnięci na jego punkcie, którzy sobie odmawiają żeby tylko pies miał, którzy urządzili całe mieszkanie pod niego i naprawdę niemiło się czyta jak naskakujecie na Agatę jakby specjalnie przekładała te wizyty po to tylko, żeby z sadystyczną przyjemnością popatrzeć jak pies się męczy. Naprawdę, następnym razem polecam [B]najpierw[/B] czytać, a później się wypowiadać. Agrawa przecież dwa posty przed Agatą wyraźnie napisała dlaczego nie jadą. Gdybyście to przeczytali, to by wszystko było wiadomo, a Agata nie przeczytałaby tutaj kilku niemiłych słów, za które nawiasem mówiąc, wypadałoby ją przeprosić.
  4. Widziałam wczoraj Luiska, i niestety, nie jest z nim najlepiej. Owszem, ma chłopak humor i chciałby się bawić. Ale. Z jakąkolwiek zabawą są problemy, bo Lusiek po pierwsze ma cały czas problemy z utrzymaniem główki w poziomie (kiwa nią jak te figurki piesków samochodowych z łepkami na sprężynkach), a po drugie większość prób podbiegnięcia kończy się wywrotką. Zresztą, Luis nie jest w stanie biec prosto, biegnie bokiem i bardzo nieskoordynowanie, wygląda wtedy jakby miał "krzywą ramę". Obija się o nogi i przeszkody, wydaje mi się, że nie potrafi prawidłowo ocenić odległości i głębi. No i ta biedna mordka, jedno oczko przymrużone, uszka na różnej wysokości, fafel z jednej stronie bezwładnie wiszący... Ogólnie mówiąc Luis jest krzywy i taki jakby "nieogarnięty", jak gdyby nie do końca zdawał sobie sprawę z tego co się dzieje naokoło niego. Aż przykro na niego patrzeć, bo widać, że on by bardzo chciał i że stara się jak może, tylko nie bardzo mu wychodzi :(
  5. Napisałam do RMF FM i do Radia Zet. Pewnie to nic nie da, ale warto próbować. Spróbuję też napisać do jakichś gazet i programów. edit Napisałam też do "Faktu", oni lubią takie sprawy, do wp.pl i interii też.
  6. Podlinkowałam ten wątek na sześciu dość dużych forach. Spora grupa osób się przejęła, część wpłaciła już jakieś pieniążki. Ja wpłacę na dniach, to niestety wszystko, co mogę zrobić. Brak mi słów. Na tych "ludzi". Bo to nie są ludzie. A na pewno nie są to zwierzęta. Ja nie wiem... jakiś najobrzydliwszy z obrzydliwych podgatunek.
×
×
  • Create New...