Goniu :czytaj:oczywiście że mnie nie zraża, zamierzam Jacka szczotkować, myć mu ząbki, czyścić uszka, obcinać pazurki :talker: i wsyssko wsysko inne :grins:
Wczoraj miałam klientkę która powiedziała że jak się jej mama zgodzi to wezmą Józinka do domu (pokazałam zdjęcia...:cool:) mają 18-to letniego wilczura i z tego co mówiła to myślą o nowym psiaku :grins: Ale możemy tylko trzymać kciuki:happy1: Więc trzymamy za panią z wystawy i za moją klentkę... :bluepaw: piątka! :hand: