Yolka
Members-
Posts
47 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yolka
-
SZCZENIACZKI SKAZANE NA ŚMIERĆ - dostały od losu drugą szansę
Yolka replied to Yolka's topic in Już w nowym domu
Wczoraj maluszki odwiedziła Cioteczka Ewa. Sunie były obsypane czułymi pieszczotami:buzi: i prezentami. Odbyła się też sesja zdjęciowa, sami zobaczcie jakie super zdjęcia. Maluszki rosną jak na drożdżach, karmione są regularnie. Są u nas kilka dni a tak bardzo je kocham:iloveyou: . Cioteczce dziękujemy za odwiedziny i piękne zdjęcia. -
[FONT=Arial][SIZE=2]2 sierpnia 2007r ciepły, wręcz upalny dzień, Wisłokiem płynie pękata reklamówka, unosi się lekko na wodzie, płynie wolno jak by zaraz miała się zatrzymać w miejscu i zatopić w otchłani. Na brzegu młodzi ludzie odpoczywają - zainteresowani płynącym pakunkiem wskakują do wody, otwierają go i .......zamierają z przerażenia - 3 małe szczeniaczki kilka godzin wcześniej urodzone, cichutkie i bezbronne, wszystkie żywe. Powiadamiają o tym "znalezisku" Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt. Natychmiast zostaje podjęta interwencja. Maluszki, 3 urocze sunie trafiają do domu zastępczego, gdzie spędzą swoje psie dzieciństwo czekając na nowe domki i nowych właścicieli.[B]Serdeczne podziękowania należą się osobom, które przypadkiem (?) znalazły się we właściwym miejscu o właściwym czasie, reagując na krzywdę niewinnych istot.[/B][/SIZE][/FONT] [B][FONT=Arial][SIZE=2]DZIĘKUJEMY ZA ŻYCIE[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]szczeniaczki[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/48/cbf7bfc8fd47014d.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Arial][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/48/0d3342bc491cdac8.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Arial][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/48/38e5f0448788bdc4.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Arial][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/48/d96ac21857b17bec.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Arial][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/48/576f215d934c43e4.jpg[/IMG][/URL][/FONT]
-
Maurycy porzucony w lesie - nareszcie w NOWYM DOMU!!!!
Yolka replied to g_o_n_i_a's topic in Już w nowym domu
Gonia opisała historię Maurycego, ja dodam, że Maurycy jest bardzo przystojnym pieskiem ( co widać na zdjęciu ) i lubi sport. Jest pieskiem żywiołowym:Dog_run: , lubi zabawy:Cool!: i poszukuje kochających , odpowiedzialnych WLAŚCICIELI. -
Pepe za długo jest w schronisku żeby wiedzieć jak dobrze jest w swoim domku. A może wogóle tego nie wie tylko zostały złe wspomnienia. I nie chce czesania, tulenia - nie chce nic od człowieka, nic oprócz świętego spokoju. Myślę, że jak znajdzie domek znowu zaufa ludziom i będzie wiernym przyjacielem. Jest śliczny ale brakuje mu odrobiny szczęścia. Pepe nie trać nadziei, może ktoś Cię pokocha. Z całego serca :iloveyou: tego Ci życzę. Ciocie już pracują:user: żeby znaleźć Ci domek.
-
Zebra to bardzo spokojna sunia w wieku ok. 5 lat. Do dzieci przyjaźnie nastawiona (w piątek schronisko odwiedziły przedszkolaki i stały przy kojcu Zebry - nie tylko nie szczekała na nich ale machała przyjaźnie ogonkiem). Do kotów stosunek obojętny, powąchała gromadkę kotów i odeszła. Z innymi suczkami bawi się. W schronisku je kasze, ryż a mięsem, makaron z mięsem i suchą karmę. Nie jest wysterylizowana. Zebra jest bardzo grzeczna co potwierdzają także jej opiekunowie - pracownicy schroniska. Bardzo lgnie do ludzi i uwielbia głaskanie. Potwierdzenie tego co napisałam pokażą zdjęcia, które za ok 1 -2 godz. wyśle Tuuli, która była ze mną dzisiaj w schronisku.
-
Pani Aniu. Jutro (niedziela) będę w schronisku i sprawdzę wszystko o co Pani pyta. Gonia sporo już napisała, a wiadomości przesłane przez nią są jak najbardziej prawdziwe. Wezmę Zeberkę na spacer i jutro wieczorkiem odpiszę na Pani pytania. Zawsze piszemy prawdę, bo nie chcemy zrobić krzywdy ani zwierzakom, ani nie oszukujemy nowych właścicieli, bo jaki to wszystko miałoby sens? Jadę jutro z aparatem foto, to Zeberce zrobię zdjęcia i umieszczę na forum. Pozdrawiam.
-
Piesia jaka Ty jesteś szczęśliwa:sweetCyb: , a jaką nasz dobrą swoją Panią. Znam Cię jeszcze ze schroniska, inaczej miałaś na imię, ale Piesia jest super. Wiem , że kochasz:iloveyou: swoją Panią, Ona Cię pielęgnuje, karmi, leczy, daje Ci wszystko co Ci potrzeba. I te spacery:Dog_run: i to ubrańko. Ale ta Twoja Pani troszczy się o Ciebie. Ale pamiętaj, na spacerze nie interesuj się końskim łajnem, bo to nie lecznicza borowina, a SPA masz w domku. Bądź grzeczna, słuchaj swojej Pani i kochaj Ją mocno. Uściski :calus: dla Ciebie i Twojej Pani. Bądź nadal szczęśliwa.:multi:
-
Jak już wiecie Carot znalazł swój dom. Od razu przylgnął do nowych Właścicieli, był trochę zaszokowany tym, co się wydarzyło, ale merdając ogonem pokazał, że jest zadowolony. Swojej Pani chętnie dawał się głaskać, a Panu patrzył prosto w oczy. Jaka była podróż i jak zachowuje się w nowym domu Pani obiecała poinformować schronisko. Czekamy na wiadomości. Carot - bądź grzeczny, słuchaj Pani, Pana i kochaj :iloveyou: Ich mocno. Bądź szczęśliwy.:multi:
-
Ach staruszki, staruszki. To okropne, że musicie przebywać w schronisku.:shake: Kiedyś - za młodu służyliście ludziom, pilnowaliście obejścia, dawaliście radość, byliście piękni i w dobrej formie:multi: . A teraz - no cóż... to ludzie - wasi byli właściciele zgotowali wam ten los. Ile przeżyliście, gdy wyrzucono was z domu, ile głodu, ile chłodu, ile bezdomności doświadczyliście, tylko wy sami wiecie. Został ogromny żal i pytanie - dlaczego? Odpowiem: nieodpowiedzialność, egoizm, despotyzm i głupota. Ale są też inni, którzy was kochają:iloveyou: i zrobią wszystko, żebyście zaznali szczęścia i spokojnej starości.
-
Walduś jest seniorem, ale w dobrej formie. Apetycik mu dopisuje, uwielbia Frolica. Często go dostaje, przeważnie od wielbicieli i wtedy dzieli się ze swoimi koleżankami i kolegami. A kanapeczki, chociaż kęs na smaczek wyłudzi. Waldi uwielbia się przytulać i być głasknym. Nie wyobrażam sobie schroniska bez Waldusia, ale dla jego dobra tak bardzo pragnęłabym dla niego domu. On już zapewne nie pamięta swojego - może to i lepiej, bo potraktowano go okrutnie. Może znajdzie się osoba, która weźmie Waldusia do siebie i na te "stare lata" Walduś pokocha tego jednego, jedynego swojego Pana (Panią) i zazna szczęścia, ciepła i spokoju. Z całego serca mu tego życzę.:loveu: