-
Posts
1350 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by noemik
-
Moje Elisiątko znowu ma ataki. ku..wa noc mamy oboje nieprzespaną. Ostatnie 36 godzin koszmarne. Miał przynajmniej 14 ataków. trzymajcie kciuki, cioteczki, za mojego psa, który tak cierpliwie pomaga mi tymczasować kociuchy.
-
[FONT=Garamond]od dziś jesteśmy już tylko w czwórkę. :([/FONT] [FONT=Garamond]Stefanek dziś odszedł, moje szczurze słoneczko.[/FONT] [FONT=Garamond]Maniusiu, Stefkowy braciszku, zaopiekuj się nim, dobrze?[/FONT] [FONT=Garamond]czemu wszyscy mi umierają? :([/FONT]
-
Eliś już dobrze, strasznie się cieszę, że kryzys mamy za sobą. dziękujemy cioteczkom za dobre myśli. wieczorem wkleję zdjęcie szczęśliwego Elicjusza.
-
według wszellkich znaków na niebie i ziemi jest poprawa. ale nie cieszę się jeszcze, co by nie zapeszyć. zaczęła się druga doba bez ataków. dobrze. ELik jestmw beznadziejnej formie, przede wszystkim psychicznej. źle. według niego spacery są bez sensu, boi się jak diabli, lepiej zostać w domu, a załatwić się można, jak dużej nie ma w domu. już to wcześniej przerabialiśmy, przetrzymamy i tym razem. ale podobać mi się nie musi to, co zastaję po powrocie z pracy i rano po wstaniu... o nie.:sadCyber:
-
czesc ciociu samoglow. Elik, po tym jak mu sie padaczka pojawila, mial robione badania - wg weta nie jest ona wynikiem zaburzen zadnego narzadu, wyniki byly w normie, to raczej p. idiopatyczna, czyli cholera wie dlaczego on to ma. hepatil tez dostaje, osłonowo. jakbys mogla sprawdzic nazwy tylch leków, to bardzo dziękuję.
-
musi być dobrze i to szybko. w tej chwili Eliś trochę nie ten tego, wszystko mu się pokićkało, chyba nawet nie wie, że jest psem. a już na pewno nie wie, kim jest ta duża, co to się tak martwi i płacze. a zmęczony mój kłapouszek jest okrutnie. niech to już minie.
-
cześć Mariola, cioteczko kochana. On jest na luminalu. Najpierw (grudzień 2006) bral luminal - 0,5 tableki x 2 (setka). Potem przez pól roku zminiejszaliśmy z wetem dawkę, aż do odstawiania. Był spokój przez rok. W czerwcu mial nawrot. Znowu ma luminal 0,5 tableki x 2 (setka). Ale albo ze względu na uczulenie albo ze względu na pogodę albo nie wiadomo co - w piatek znowu się zaczęło. Dostał luminal 0,5 tabletki 3 x dziennie, hydroksyzynę raz dziennie i relsed - wlewka 2mg w razie ataku. TA noc byla spokojna. Uff. teraz niestety jestem w pracy. nie moglam dziś zostać w domu, obowiązki mi nie pozwoliły, ale cały czas myślami jestem z moim sierściuchem. już bym chciała być w domu.
-
czesc ma_ruda, twoja sunie dobrze pamietam, zabralysmy ja z perfi sprzed bramy schroniska, perfi tymczasowala ja i maluszki. kochana mordka.:-) musi byc dobrze.
-
znowu nawrót ataków padaczkowych. nienawidzę tej choroby. i tego, co robi z moim kłapouszkiem. wczoraj trzy ataki, w nocy trzy. strasznie mi smutno.
-
cioteczki. mam trochę rzeczy na bazarki, ale nie mam fizycznie czasu się tym zająć. może ktoś by je ode mnie przejął i wystawił?
-
[quote name='mar.gajko']Ale po co Kasiu??? Toż ja mogłam, mogłam przecież, powiedzieć "wal się Bożena", niech zdychają, albo wezwij schron to zabiorą. Tylko jakośik mi przez gardło nei przeszło. Ja gardło musze zmienić, chyba.[/quote] Mar.gajko kochana, nie gniewaj sie, już mi nawet żarty nie wychodza. kiepska ze mnie ciotka. moje gardło też takie mało nowoczesne. zresztą jak tu spławić dwa maluchy w reklamówce? ni cholery się nie da.
-
Tweety, zgubiłam się w połowie. Dzielna z Ciebie kobieta. Melduję, że mamusia z małymi mają się dobrze. Ona się boi, zrobiła sobie legowisko w pojemniku na pościel, wychodzi jak mnie nie ma. Małe bardziej towarzyskie, ale jeszcze takie ciapowate klopsiki. A, baardzo przepraszam za moje spóźnienie, jeszcze raz się kajam, utknęłam w korku. Przeprosiny dla męża i córci, że musieli na mnie, świnię jedną, czekać. Też lecę spać.