Jump to content
Dogomania

Aasiaa

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aasiaa

  1. Dwa posty wczesniej pisalam ze moge pomoc ale dopiero od 15
  2. Czesc, Moglabym pomoc ale dopiero od okolo 15:10. Tez mam samochod.
  3. Jestem wlascicielka ONki rodowodowej z jednej z najlepszych hodowli w Polsce, wszyscy dziadkowie Zw. Świata, dziadkowie i rodzice dysplazja A... i co... i moja sunia ma jedna noge D a druga E. Przez pierwszy rok miala problemy z watroba i trzustka tak byla zarobaczona. Juz nawet nie licze ile kasy poszlo na leczenie i ile łez po diagnozie o dysplazji i zaleceniach weta: zakaz biegania, skakania i zabawy z innymi psami, spokojny tryb zycia. Jak to "powiedziec" 6 miesiecznemu szczeniakowi. Rodowodowy nie znaczy zdrowy - dowod na to czeka na mnie teraz w domu. Ale mysle, ze jak sie wyda wiecej na kupno psa to sie go potem bardziej szanuje. To nie kundelek wziety z ulicy, ktorego mozna znow wywalic na ulice i sobie poradzi. Jesli kupujemy psa z rodowodem to wybor jest bardziej przemyslany. Psy rodowodowe nie laduja w schroniskach (bardzo rzadko). Chociaz znajac paru hodowcow nie wiem co lepsze schronisko czy zycie w ich hodowli :(
  4. Wlasnie wyslalam 50zl. Usciski dla suni.
  5. [quote name='asiaf1']Podsumowanie wpłat: 100-Irma 100-Aasiaa 50-Mikimol 10-Fona (na AFN) Razem:[B]260[/B] PLN:multi: Wydatki: 200-operacja (na szczęście policzono nam tylko tyle) 200-hotel 110-badania Razem:[B]510 [/B]PLN czyli mamy w plecy [B]250[/B] PLN:shake:[/quote] Male sprostowanie. Ja dalam 50zl a Mikimol 100zl W poniedzialek podobno mam juz miec pensje to wysle od razu kolejne 50zl
  6. Mnie to sie wydaje ze Saba juz schudla. Chyba od tych spacerow. I jakos kolor zmienila ;) nie za duzo z niej wyczesalas ?? :) Rex przystojniak.
  7. No wiesz, jakbys powiedziala ze mam wycalowac kogos innego... ;) Z mama to taka transakcja wymienna, oficjalnie owczarek jest moj a mopsy jej, ona wyjezdza w tym tygodniu wiec ja biore wszystkich do siebie. Moje psiaki sa takie zazdrosne o nasza milosc i wzgledy. Od pol roku jest z nami kot (spadek po babci) i dopiero zaczynaja go pomalu powiedzmy od miesiaca akceptowac. Ale i tak jest placz jak sie kota wezmie na rece i zaczyna glaskac. Dlatego Czarodziejko szczegolne usciski dla Rexa, ktory niedosc ze "stracil" swoja pania (w jego mniemaniu) to jeszcze od tej "znajdy" (napewno tak o niej Rex mysli) mu sie dostalo. Niedosc ze toto przyszlo do domu to sie jeszcze rzadzi.
  8. Nareszcie sie w miare wychorowalam i moge spokojnie usiasc przed kompem bez szczekania zebami. Tak sie ciesze ze Saba ma sie dobrze, chyba az za dobrze. Mysle ze ta zmiana w jej zachowaniu jest spowodowana tym ze chyba w koncu psina poczula sie bezpieczna. U mnie przez 36 godzin sie w koncu wyspala. A u Ciebie poczula ze ma dom. Zapewne po tych 2 dniach z nia bedzie Ci trudno uwierzyc ale ona u mnie dookola bloku nie dawala rady isc. Wiec mnie sie w glowie nie miesci to co Ty piszesz :) :) :) Natomiast u mnie w domu... Przyjechalam do Plocka po swoj zwierzyniec zeby ich jutro zabrac do Wwy i... Na poczatku radosc ze mnie widza, dopadly do mnie i... obcy zapach... obcy pies... towarzystwo sie na mnie obrazilo i pol dnia nie chcialo podejsc. Poszlam szukac kota zeby sie z nia przywitac i ... to samo... zaczela mnie wachac, oczy wybaluszyla, syknela i tyle mialam z przywitania.
  9. Tak sie ciesze ze sie tam u Ciebie zadomowila :) :) I masz racje do najszczuplejszych nienalezy Usciski odemnie
  10. Wyslalam 50zl od siebie i 100zl od Mikimol Trzymajcie sie dziewczyny
  11. No wlasnie napisz jak Saba sie aklimatyzuje. Wymaglowalam juz co prawda Jarka ale jak to facet nie dawal wyczerpujacych odpowiedzi. Musze sie tu troche wytlumaczyc. Czarodzejka byla zdziwiona ze on nie jest w Wwy. Wiec... Samochod dala moja mama, ktora tak samo jak Jarek mieszka w Plocku. Wyjechal rano z Plocka, przyjechal po Sabcie do Wwy i zostawiajac Sabe w Łodzi wrocil do Plocka. Jarek - dziekuje. Mamo - dziekuje.
  12. Na jakie konto wplaca pieniadze dla Saby
  13. Saba obudzila mnie dzis w nocy piszczac i lizala mnie po reku. Chciala isc na dwor. Po spacerze na ktorym byla kupka i siusiu polozyla sie znowu grzecznie spac. Musiala miec kiedys dom zeby wiedziec ze "tak sie robi". Inaczej poprostu zrobilaby na przedpokoju. Jestesmy juz spakowane i czekamy na Jarka, ktory juz jedzie. Czarodziejko nie dalam jej rano jesc bo nie wiem jak by zareagowal pelen brzuszek na daleka jazde.
  14. Tak jeszcze caly czas mysle... Moja poprzednia ONka Diana tak od 8, 9 roku zycia tez juz miala problemy z chodzeniem i dostawala wtedy w lecznicy jakis zastrzyk (chyba jakies sterydy ale nie jestem pewna) i potem byl spokoj na jakies 3 miesiace.
  15. Nie ma takiego w granicach mozliwosci, niestety. W aptece pojawilo sie ostatnio sporo preparatow na stawy (z chrzastkami rekina itp). Ale... Trzeba bedzie poprostu wybrac jakis tani i ja obserwowac. Naprzyklad teraz jak sie obudzila i wstala do picia to kuleje na obie nogi bo sie zalezala. Pewnych rzeczy sie juz niestety nie przeskoczy. Nie powinna lezec na zimnym, jak najmniej schodow. Przeskakiwanie przez przeszkody w jej prypadku i tak nam juz chyba nie grozi. Czarodziejka musisz popatrzec co masz kolo siebie w aptece ludzkiego. Tak mysle.
  16. Podsumowujac - dostalam 400zl (-100zl ktore mikimol przeznacza na innego psiaka) czyli 300zl. Zaplacilam 56zl za USG i 180zl za karme czyli 236zl. Dla rownego rachunku ;) z tych 300zl odbiore sobie 150zl zeby juz sie nie rozdrabniac. 150zl jedzie z Saba do Czarodziejki (razem z karma, kolderkami, miska itd :) ) Jesli chodzi o preparat na stawy to mam w domu Caniviton Forte, ktory bierze moja Sara. Zostalo ponad polowe 400g puszki. Starczy Sabci na spokojnie do konca listopada. Mam nadzieje ze zgadzacie sie z moimi wyliczeniami.
  17. To jest chyba "ludzki" lek dostepny bez recepty w aptece.
  18. Rozmawialam przed chwila z Mikimol. Zdecydowala 100zl dla Saby 100zl na innego psiaka. Loozerka a jak przeznaczamy Twoje?
  19. Sabus prawie caly dzien przespala. Chyba sie odstresowala psychicznie i odprezyla. Wczoraj widzialam ze spi ale jednak co jakis czas otwierala oczki i sprawdzala, szczegolnie jak cos stuknelo. Wszedzie wodzila za mna wzrokiem. A rano tak jak juz pisalam musialam ja budzic na spacer. Potem przelezalysmy caly dzien a ona juz spala spokojnie i zaczela tak fajnie pochrapywac. Nawet sie nie obudzila jak wstawalam do lazienki. Ma problem z lewa tylnia nozka. Na spacerze, na chodniku slychac bylo ze nia powluczy lekko. Jak siada albo wstaje to tez widze ze stara sie tej nogi za bardzo nie obciazac. Teraz dalam jej jesc. Powinna miec miski na podwyzszeniu. Niestety ja takiej nie mam. Widze ze jest jej ciezko sie schylac. Ta lewa tylnia noge trzyma lekko w gorze i dlatego traci rownowage. Moja poprzednia ONka taka miala ze wzgledu na chory kregoslup. U Saby tez by sie przydalo zeby miala miske troche nizej niz pyszczek. Pozatym jest kochanym spokojnym psem.
  20. Mala zmiana planow. Musialo mnie gdzies przewiac bo w nocy dostalam temperatury, kaszlu, kataru itd. Leze w lozku i tylko wychodze jak trzeba isc z Saba na spacer. Ustalilam z Czarodziejka ze moj kolega zawiezie Sabe do niej. Jutro rano wyjazd z Wwy. Nie wiem jak sie bede czula w sobote a nie chce zeby znowu cos poszlo nie tak. Jarkowi mozna w pelni zaufac, kocha psy, sam ma dwie sunie owczarka. Sabie wlos z glowy nie spadnie. Transport oczywiscie nadal pozostaje darmowy.
  21. Ale piszac "co robimy z 200stowkami" mialam i mam nadal cicha nadzieje ze chociaz czesc z tych pieniedzy wlasnie zawioze Czarodziejce ;) :)
  22. No wlasnie dziewczyny - Loozerka i Mikimol - co robimy z pieniedzmi. Na koncie Saby jest 175zl. W mojej kieszeni Wasze 200zl + 200zl Wydalam 56zl usg i 180zl karma. Dla rownego rachunku biore te 175zl za usg i karme. Zgoda?? Co z robimy z Waszymi 200setkami??
  23. Do wszystkich ktorzy czekaja na info co u nas slychac... Wstaje rano i... Saba smacznie spi w tym samym miejscu gdzie ja zostawilam wieczorem rowniez spiaca. Musialam ja obudzic. Byla strasznie zaspana. Wyglaskalysmy brzuszek, pod paszkami, glowke i pyszczek. Na spacerze ok. Zanim zrobi siusiu to najpierw drapie lapka w to miejsce a potem siusia w ten dolek co zrobila. Jest juz po sniadaniu i lezy kolo mnie. Poranek zupelnie inny od tego do czego przywyklam. Jak tylko dzwoni budzic to moja Sara jest zawsze od razu na nogach, cala szczesliwa i wyspana i to zawsze ja chodze zaspana. A potem mam sprint dookola bloku. A dzis spokojnie pomalu :)
×
×
  • Create New...