Boże Olek... Ola przychodzi z Korą do Luizy żeby się pobawiła z Cerberem!
a poza tym wybacz, tą zabawką tak musiało mocno boleć, jeszcze sznurkową że po prostu Kora dostała zawału, wylewu i innych...
baterie mi siadły, na nowe nie mam kasy... może po nowym roku... :(
a o co to nie wiem.. biegała sobie z koleżanką i jak przyszła do mnie to robiła plamki na śniegu
ah Gosiu ty jeszcze masz rasowego psa to pół biedy...
jak sie ma cundelka to dopiero są problemy...
idzie kobieta z yorkiem no i zaczyna sie na ciebie drzeć żebym złapała kundla na smycz bo mi zapchli fifunie... :evil:
oczywiście jej kochany piesio bez smyczy i rzuca się na moją :evil:
ja jej powiedziała, żeby lepiej pilnowała swojego nosa bo mój pies w przeciwieństwie do jej psa jest mądry :cool: