no, wróciłam. na początku Sara mnie strasznie ciągneła :shake: ale dobrze że nie miałam Tiny, tylko mój tata ją trzymał :cool3: Tina jest gorsza :eviltong: no to idziemy idziemy... po chwili ja "o kurde..." bo gościu z Prezesem i Nerem (takie 2 groźne, chociaż Tina jest zakochana w Prezesiku) chodził.. więc skręcamy. dobra, idziemy, idziemy. Wychodzimy na pola. Mówie tacie że za tamtymi drzewami jest śmietnik, bo ludzie zrobili. Więc idziemy to zobaczyć... Jezu, jakie wysypisko. [B]Dlaczego ludzie nie obsypują swojego podwórka śmieciami tylko przyjeżdżają tutaj i śmiecą??? :placz: [/B]Potem Tina zauważyła skóre chyba królika i już sie przymierzała do tarzania ale dostała w doopsko smyczą od mojego taty więc sie uspokoiła. Chociaż i tak wytarła w to kawałek pyska... [B]DLACZEGO LUDZIE OBDZIERAJĄ ZE SKÓRY ZWIERZACZKI KTÓRE U NAS NA WSI ŻYJĄ????[/B] :placz: No dobra wracamy do domu. Po chwili Kiara - goldenka Anki... JEZU!!! Tina jej nie nawidzi. Więc idziemy inną drogą. W między czasie zrobilam dużo fotek, tego śmietnika też. Musze je jeszcze przegrać i wstawie :)