Cześć... Jezu jacy ci ludzie są :/
Ja kiedyś wychodze z mamą i moją Tiną (Sary jeszcze nie było :cool3:, w brzuchu siedziała) na spacer, moja ciocia gdzieś wyjechała ale oczywiście furtka otwarta i Ester (jej Owczarek, suka znaczy sie) wyleciała i sie z Tiną wąchały. Ale Tina sie ruszyła i sie zaczęła wojna :/ Oczywiście oberwałam i miałam ręke zszywaną. Jezu... czy ludzie nie myślą w ogóle co robią????
Współczucia, Nathaniel