witaj Alu :)
ale miałaś spacerek :shake: nieciekawy...dobrze że Ozzy jest zdrów :cool3: u nas tu obok jest taki mastif co sie rzuca na wszystko co sie rusza. moja koleżanka wracala do domu (mieszka na drugiej ulicy) i furtka u nich była otwarta, on wyleciał i ugryzł ją w doope. niezłą ma dziure ona teraz :/ jak chodze na spacerki z Tiną to one sie wprost nienawidzą a gościu od tego psa nawija, że "ona chce się pobawić" (to o Tinie). Jezu jak mnie to wnerwia, że ludzie nie potrafią swoich psów upilnować. Wymiziaj Ozzy'ego