Jump to content
Dogomania

domi_nique

Members
  • Posts

    284
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by domi_nique

  1. uff, no to teraz odpoczywac po ciezkich przezyciach. obydwie! dobrze, ze tak szybko zdecydowaliscie z wetem o operacji, przynajmniej obylo sie bez powiklan. a teraz daj Tosieńce jej serowego przyjaciela, zeby miala komu sie poskarzyc na niedobra zurdo, ktora ja dala pokroic i spijcie dobrze...
  2. dzisiak zdaje sie w mieleckim schronisku odbyl sie "zlot czarownic" :diabloti: czy ktoras z pań, dzielnie wspierajacych mieleckie schronisko odwiedzila Kajunie w jej budce? a moze sa jakies zdjecia, na ktore zalapala sie nasza kochana Kaja?
  3. zurdo trzymaj sie... Rastuniu, opiekuj sie pania i Tosieńka, zeby obydwie to wszystko jakos wystrzymaly. wiesz, mysli ludzi, ktorzy kochali i pozegnali swoje pieski najwyrazniej sie synchronizuja. ja tez mam ostatnio koszmary. kiedy przez ostatnie pol roku jak snila mi sie Agunia, juz bylo lepiej, juz jej nie zabijalam, juz nie krzywdzilam, juz nic sie jej zlego nie dzialo. po prostu snilo mi sie, ze do nas wracala, ze sasiedzi sie do nas usmiechali i cieszyli, ze znowu widza mnie z Agunia na dworze. ale wczoraj... po prostu boje sie dzisiaj polozyc spac. snilo mi sie, ze Aga do nas wrocila i musialam z nia uciekac, bo rodzice chcieli ja uspic tlumaczac, ze nikt nie ma prawa zyc dwa razy... boze, nie chce nawet wiedziec skad sie biora takie sny. zurdo, wez jutro ze soba zdjecie Rasty. moze to Ci troche pomoze. Rastuniu czuwaj!
  4. gratuluje kwartalnicy :D oj zurdo, to Ty nie wiesz, ze kocyk to najwiekszy psi skarb? nasza Aga przez cale zycie miala jeden kocyk, pod koniec juz lekko podarty. obszyty byl tasiemkami, ktore po paru latach zaczely sie odpruwac. z tych wlasnie tasiemek Agunia robila sobie swoj wlasny kaganiec, wkladajac w nie morde, owijajac ja calym kocykiem i prychajac na calego. a najnieszczesliwsza byla jak kocyk szedl do prania, bo pachnial jakims glupim proszkiem, zamiast slina, ubloconymi lapkami, domem, kurzem i brudem z podlogi (Aga wszedzie nosila ze soba swoj kocyk wycierajac nim podloge w calym mieszkaniu) no i wszystkim tym, co kochane, znane i bezpieczne. kocyka sie nigdy nie wyrzuca!
  5. hmm... najprostsza rzecz, ktora mi przychodzi do glowy, to po prostu zaczac od nowa nauke przychodzenia na zawolanie (na inne haslo). mozesz zmienic haslo przywolania na slowo, ktorego raczej normalnie sie nie uzywa w zabawie czy kontaktach z psem. dla psa znaczenie tego slowa bedzie bez znaczenia- skojarzy tylko jego brzmienie z dana czynnoscia. mozesz wymagac od suni przychodzenia na haslo "żyrafa" i pies ani troche sie nie zdziwi (zdziwic sie moga za to przypadkowi obserwatorzy :) ) jesli rodzina jest niereformowalna i nie da sie ich oduczyc "psucia" komendy, wybierz slowo, ktore trudno by bylo uzyc rodzinie w zwyklych kontaktach z psem. najlepiej chyba tez, zeby jego brzmienie nie bylo podobne do brzmienia zadnej innej komendy, zeby suni sie nie mylilo i na tyle normalne, zeby nie szokowalo ludzi ;) ale moze ktos ma pomysl jak obyc sie bez wprowadzania nowej komendy? bo ja fachowcem nie jestem. pozdrawiam
  6. a moze ktos ma ochote zobaczyc jak Czaruś biega? :D [URL]http://www.youtube.com/watch?v=dNGE65boAMg[/URL] - tutaj jest filmik
  7. pewnie w wakacje sie wybierzemy jeszcze :) kolejna porcja zdjec Czaruś nadstawia tylek do drapanka :) [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/5655/spr8qm2.jpg[/IMG] Czaruś olewa towarzystwo :p [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/8877/spr9nh4.jpg[/IMG] szczesliwy pychol... [IMG]http://img172.imageshack.us/img172/7411/spr10dz4.jpg[/IMG] Czaruś bawi sie ze swoja Pania [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/6929/spr11qn6.jpg[/IMG]
  8. jaka ona malenka... ten pyszczek zawsze przypominal mi bajkowego krecika :) moze na swieta ktos Cie wypatrzy Kajuniu? malenstwo kochane. stworzone po prostu do noszenia na rekach!
  9. [quote name='Kiłi']Przekonania mojego kuzyna: Kundelki są najzdrowsze, kundelki są najwierniejsze, kundelki są najnajmądrzejsze (w przeciwieństwie to tych głupich rasowych:evil_lol: ) I wogóle kundelki są the best, a psy rasowe są dla idiotów i są niewychowane, głupie i zdradliwe...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [COLOR=cyan]Edit: żeby nie było, że mam coś przeciw kundelkom. Przecie sama mam dwa.[/COLOR][/quote] zdrowie kundelkow to od biedy mozna jakos wytlumaczyc. wyobrazcie sobie typowe, wiejskie kundle, suka pokryta pierwszym lepszym napotkanym kundelkiem. w budzie zbitej z paru dziurawych desek rodza sie szczenieta. ile z nich przezyje? ja stawiam na to, ze najwyzej polowa. czesc bedzie obciazona chorobami genetycznymi, czesc zarazi sie od matki pchlami i innymi pasozytami. zalozmy, ze po kilku miesiacach zostana 2 szczeniaki. jedza smieci, odpadki. jeden zatrul sie czyms. zostaje jeden. ten najodporniejszy. i podejrzewam, ze stad sie wzielo to przekonanie. ludzie nie zdaja sobie sprawy z tej selekcji naturalnej. pewnie, ze statystycznie ten jeden kundelek, ktory przezyl moze byc zdrowszy niz miot szczeniat rasowych (biorac pod uwage zdrowie kazdego szczeniaka z osobna i usredniajac), ale to chyba nie do konca o to chodzi... ja ostatnio uslyszalam: -ze psy od jedzenia kurczaka dostaja pchel -ze jak pies sie oblizuje przy wlascicielu, to chce sprobowac, jak smakuje ten wlasciciel :crazyeye: -ze jak pies ma nakrapiany nos, to jest niedorozwiniety umyslowo
  10. tak, to jestem ja bez gornej polowy glowy. a to dlatego, ze ja stracilam dla Czarusia ;) podziekowania naleza sie przede wszystkim Pani Ilonie za to, co zrobila, by ta morda byla taka usmiechnieta i dla Kasi, Ali i Blondelli, ktore przetransportowaly Czarusia, jezdza z nim po weterynarzach, dostarczaja psie kielbaski na sniadanie dla wybrednego smakosza, czuwaja, sluza rada i pomoca :p siersc faktycznie troche wyjasniala, Czaruś ma teraz rude uszka pokryte pszenicznym wlosem i rude pasemka na grzbiecie. siersc mu chyba troche urosla i nabrala zdrowego polysku. nic dziwnego, skoro Czaruś jest codziennie czesany i podobno to uwielbia. lapki Pani Ilona nie chce ruszac i ja po tym, jak zobaczylam wyczyny psa z chora lapa, niewidzacego na jedno oko, tez jestem zdania, ze operacja nie jest potrzebna. tym bardziej, ze lapa nie bylaby calkiem wyleczona, a jedynie usztywniona tak, by mogl sie nia podpierac (tak zrozumialam), a wczesniej lamana, srubowana... on i tak juz wiele wycierpial. a lapy uzywa normalnie podczas biegania, kopania dziur i trzymania obgryzanych patyczkow. przeciez to zdrowy pies jest! :lol:
  11. wplata na mojego Kudlacza pojdzie zaraz po swietach (jakos mi umknelo, ze juz nowy miesiac...). jeszcze kilka wplat i moze uda sie wymienic te druga bude w ich boksie? oczywiscie na taka, zeby Kudlaty mogl na nia wskakiwac. a teraz cos weselszego na swieta... mieleckie ciotki i cioteczki, czy rozpoznajecie te morde? oto szczesliwy Czaruś, w mieleckich kregach bardziej znany jako Sprocket :cool3: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29267 to tak dla poprawienia humoru i zregenerowania sil do dalszych, szczesliwych adopcji :)
  12. pewnie, ze dal :) wystarczylo rzucic mu pileczke i juz zapomnial, ze przed chwila mial jakies obawy :p oto dowody rzeczowe (Czaruś daje sie glaskac ;) ) : [IMG]http://img184.imageshack.us/img184/6056/sprocketwv2.jpg[/IMG] [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/9901/sprocket2my8.jpg[/IMG] zeby nie bylo, ze tylko swoja gebe w towarzystwie Czarusia pokazuje- oto szczesliwy Czaruś glaskany przez swoja Pania: [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/9796/sprocket3ib9.jpg[/IMG] i Czaruś na swoim poslaniu ze swoimi nowymi zabawkami: [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/1822/sprocket4pm8.jpg[/IMG] Czaruś usmiechniety: [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/6428/spr5gj2.jpg[/IMG] Czaruś przynosi pileczke: [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/2707/spr6au8.jpg[/IMG] Czarusia zaciekawil aparat :) : [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7499/spr7ub5.jpg[/IMG] narazie tyle, reszte zdjec wrzuce gdzies po swietach (na tym laczu to nierealne) i mozna bedzie wybrac kilka zdjec do Czarusiowego albumu. Pani Ilona pokazala nam album z czasow schroniska i podrozy czarusia do domu. teraz czas na szczesliwe zdjecia! :D my tez sie bardzo cieszymy, ze Cie poznalismy. i bardzo dziekuje za poswiecony czas (mam nadzieje, ze w pracy wybaczyli ;) ) szkoda, ze tak szybko musialas uciekac, bo nie zalapalas sie na zadne zdjecie z Czarusiem...ale wszystko jest do nadrobienia :) Czaruś to przecudny psiak, cala rodzinka ma mnie juz dosyc, bo caly dzien im opowiadalam, co Czaruś robil i jaki jest kochany :loveu:
  13. [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/9933/img1908dn8.jpg[/IMG] Dzien dobry! nazywam sie Czaruś i jestem bardzo szczesliwym pieskiem! :D dzisiaj poznalam osobiscie mojego wirtualnego podopiecznego, ktory teraz mieszka ze swoja pania- pania Ilona i jej mama w Ustroniu. Czaruś jest przekochanym psiakiem, dawno nie widzialam, zeby pies mial az tyle energii. na poczatku podszedl, obwachal nas i podchodzil raczej ostroznie. ale od razu bylo widac, ze jego kochana Pani i Dea to dwie miloscci jego zycia ;) po zapoznaniu sie z Czarusiem i jego Pania, poszlismy do ogrodu. tu dopiero psiak pokazal, na co go stac! biegal za pileczka, biegal bez pileczki, uciekal z pileczka udajac, ze wcale nie chce mi jej dac, po czym niby niechcacy upuszczal mi ja pod nogi. jak sie zmeczyl, poszedl na chwile napic sie wody i znowu wszystko od poczatku. pychol mu sie smieje caly czas, nie pozwala swojej Pani odejsc nigdzie bez niego. wszystkie zabawki i zdobycze zanosi na swoje poslanko. pod koniec zabawy chcial zakopac pileczke, a gdy jego Pani zawolala do niego "co ty robisz?" polozyl sie na wykopanej dziurze i udawal, ze on o niczym nie wie ;) oj, terierkowaty charakterek z niego... kiedy wrocilismy do srodka, wzial ode mnie reszte zabawek, ktore mu przynioslam i nawet poczestowal sie suszona watrobka wolowa. Czaruś ma do dyspozycji piekny ogrod, z wlasnym wejsciem do domu, wiec moze wychodzic do ogrodu kiedy tylko chce. Pani Ilona czesto mu mowi, ze nigdy nikomu go nie odda. jak chodzil, skacze na trzech lapkach, podpierajac sie od czasu do czasu ta chora, ale kiedy biega, zapomina zupelnie, ze cos nie tak jest z jego lapa i uzywa wszystkich czterech! no i przede wszystkim, spojrzcie na ta morde. tak wlasnie wyglada szczesliwy pies :D jak tylko bede miala mozliwosc, wrzuce do jakiejs galeryjki wszystkie 90 zdjec i udostepnie 2 filmiki. zobaczycie na wlasne oczy, jak on potrafi biegac i szalec :)
  14. [quote name='Dea']Odwiedziny u Czarusia w czwartek:lol:[/quote] a potem fotorelacja :) zdjecie kolejnego szczesliwego pieska bedzie moglo zawisnac na schroniskowej gazetce, obok Agusi Terierki i innych szczesliwcow :p
  15. [quote name='Dominique'] 3. kara za nieposprzątanie - 100 zł 4. kara za psa "luzem" - 200 zł[/quote] a kara za wrzucenie odchodow do zwyklego kosza jest, czy nie przewidziano takiej ewentualnosci? ;) a tak swoja droga- ani na Śląsku, ani we Wroclawiu nie spotkalam w parkach pojemnikow na psie odchody... chyba po prostu powinno sie je chowac do kieszeni i wrzucac w domu do kubla (najlepiej jak kubel stoi w kuchni...). przepisy jak zwykle maja wiecej dziur niz konkretnych zasad. nie mniej jednak jestem zdania, ze kupki naszych milusinkich powinno sie sprzatac. badz co badz swiadczy to o naszej kulturze.
  16. a moze po prostu rozejrzyj sie za hodowlami labkow, rozeznaj sie w cenach, napisz do hodowcy. przedstaw mamie konkretne propozycje. wybierz hodowle, ktora wzbudzi Twoje zaufanie i nie ma zbyt wygorowanych cen za szczeniaka i pokaz mamie. no i zrob mamie pogadanke pt. rasowy=rodowodowy :) powodzenia.
  17. wg mnie walczyc mozna jedynie poprzez akcje propagandowa, bo prawo nie zabrania w zaden sposob rozmnazania nierodowodowych zwierzat, a z kolei publikujac czarne listy lamiemy prawo o ochronie danych osobowych, znieslawiamy i bog wie co jeszcze (w mniemaniu pseudohodowcow) robimy. wlasnie przejrzalam allegro. yorki bez rodowodu kosztuja nawet 900 zl :crazyeye:, a yorki rodowodowe mozna nabyc juz po 1200 zl (nie po championach ani utytuowanych psach, ale dla kogos, kto nie chce psa wystawiac to chyba nie problem). za glupie 300 zl wiecej masz pewnosc co do pochodzenia psa i wiesz, ze byl odchowany w dobrych warunkach. to samo dotyczy pewnie wiekszosci popularnych ras. sprawdzilam yorki, bo teraz jest szal na te "male, puchate zabaweczki" i najczesciej chyba sa rozmnazane na lewo. moze wlasnie ceny dorzucic do argumentow, na ulotki. bo panuje przekonanie, ze rodowowy pies kosztuje ogromny majatek. spotkalam sie tez z opiniami, ze trudno nabyc rodowodowego psa nie na wystawy, bo hodowcy chca sprzedac psa tylko, jesli potencjalny nabywca zdeklaruje sie, ze bedzie z nim jezdzil na wystawy, ze oni na wystawy nie chca jezdzic, bo to meczarnia dla psa, ale chca miec psa, ktory wyglada jak dana rasa. ze schroniska nie wezma, bo w schronisku psy sa narazone na wiele chorob, pasozytow itd, a oni chca psa zdrowego, lub szczeniaka, a z takiego ze schroniska to niewiadomo co wyrosnie. do takich ludzi nie dociera absolutnie, ze z szczeniaka z pseudohodowli tez niewiadomo co wyrosnie i jest duze prawdopodobienstwo, ze pies bedzie zarobaczony lub chory. moze po prostu na kazdym plakacie lub ulotce zamiescic kosztorys z wyszczegolnieniem, ile kosztuje prawidlowe prowadzenie ciazy suki, odchowanie szczeniat, szczepienia, odrobaczenia... moze wtedy do nich dotrze, ze nie da sie kupic za 200 zl szczeniaka zdrowego, prawidlowo odchowanego i po zdrowych, szczesliwych rodzicach?
  18. a co powiedzial weterynarz? jaka jest jego/jej opinia? jak sie zapatruje na kolejna narkoze Tosi? :sad: dobrze, ze tak wczesnie wykryliscie to ropomacicze. mnie do dzisiaj przechodza dreszcze na sam dzwiek tego slowa... zdrowia dla Tośki i spokoju dla Ciebie Zurdo. musi byc dobrze!
  19. planujemy rodzinna wielkanoc w domku w Brennej. czy bylaby mozliwosc, zebym wpadla (razem z chlopakiem w roli fotografa) odwiedzic Czarusia? ;) powiedzmy w Wielki Czwartek (wtedy przyjezdzamy), zeby sie Pani Ilonie nie pakowac na glowe w same swieta.
  20. super, widze, ze coraz wiecej irlandow sie w Polsce pojawia :) moze jak juz sie dobobie wlasnego, to nie bede miala problemu z wyborem. najbardziej balam sie wlasnie tego, ze beda 2 hodowle, a zadna mi jakos szczegolnie do serca nie przypadnie. narazie znalazlam w internecie hodowle Arundo i Machagony. w jednej z nich, psy sa wg mnie swietnie zbudowane i bardzo mi sie podobaja, ale z kolei w drugiej bardziej podoba mi sie umaszczenie (wiekszosc irlandow tam jest bardziej ognisto-ruda). ale jeszcze troche czasu mam, wiec moze doczekam sie mojego idealu ;)
  21. 3 dni nie zagladalam, a tu takie zmiany...:-o oby kajuni sie udalo! transport sie jakos zawsze zorganizuje, nie z takich sytuacji dogomaniacy wybrneli. trzeba tylko szybko zalatwic Kajuni czip i paszport. no i Pan Kierownik powinien byc pierwsza osoba, ktora sie o tym wszystki dowie. myels,e ze ta pani powinna sie kontaktowac teraz bezposrednio z nim. Kajuniu kochana, usmiechaj sie ladnie do Pana Kierownika, zeby sie zgodzil :)
  22. domi_nique

    Katowice 2007

    jeszcze kilka dni z niedzieli: [url]http://www.azylnet.com/wystawa-katowice2007-2/[/url]
  23. czyli psy z cietymi ogonami w Polsce sa jeszcze dopuszczane do oceny? przyzynam, ze mnie bardziej podobaja sie psy z niecietymi ogonami i to dotyczy praktycznie wszystkich terierow. a jak to jest z uszami u irlandow? przegladajac zdjecia brytyjskich irlandczykow trafilam na wiele psow ze stojacymi uszami lub jednym uchem stojacym. czy to sie czesto zdaza w tej rasie i czy jest to wada dyskwalifikujaca na wystawie?
  24. Kajuniu, czas wyjsc z futrzanej budki, rozprostowac lapki i poazac sie swiatu. wiosna idzie! :)
  25. na odchudzanie najlepsza jest skakanka! :p [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/5381/skakankagh1.jpg[/IMG] zobaczcie tylko, jakby to swietnie pasowalo, gdyby zamiast tej dziewczyny wstawic zurdo i zamiast sheltie Tosie :lol:
×
×
  • Create New...