Niestety, u mnie więcej minusów, niż plusów. Na plus cień dla psów i niedzielna organizacja. Torki trochę dziwne, openowe moim zdaniem za trudne, choć ostatnie agility mi się podobało :) Minusy za sobotnią organizację, brak osób do poprawiania tyczek i tuneli. A przede wszystkim za nieprzychylne podejście do zawodników i teksty w stylu "no, pilnujcie tej kolejności", "nie podchodźcie do nas, bo utrudniacie nam życie" itp. :( Kto sędziował też nie wiadomo, bo dlaczego sędzia doliczyła błąd, kiedy po przebiegu komentator powiedział "ale tu jeszcze jedna tyczka spadła" ? :crazyeye: Nie podobało mi się też poganianie mnie przed startem, ok, byłam pierwsza, ale musiałam pójść po psa i choć chwilkę go rozruszać. Jak dla mnie, na razie to najgorsze zawody, na których byłam do tej pory:(
Z innej zupełnie beczki, z góry dziękuję wszystkim, którzy pstryknęli Figulkę i Tośkę :)