Nie wiem czy wszyscy zdają sobie sprawę z kosztów prowadzenia domu tymczasowego, gdzie psy mieszkają nie w kojcach a w domu z ludźmi
Jedna z pań bardzo bolała nad zgryzionymi drzwiami <lol>. A prowadzenie domu tymczasowego wiąże się z kompletnie zniszczoną podłogą z paneli w dwóch pomieszczeniach, bo zasikane i spuchły. Zgryzione meble, bo trzeba było zostawić same i jechać do lecznicy. Hektolitry płynów dezynfekujących, bo nie wiadomo z czym przyszedł nowy piesek.
Koszt postawienia nowego ogrodzenia żeby psy nie wydostały się poza teren
koszt kupna nowego aparatu, stary dwudziestoletni padł, bo trzeba robić zdjęcia na Dogo
Koszt kupienia samochodu, bo trzeba jakoś dowieźć psy do weta a stary dwudziestoletni się rozpadł
Jak raczyła zaznaczyć Wiosna joi jest za granicą, czyli zarabia krocie i pokryje wszystkie koszty. Otóż joi jest za granicą, napierdala jak głupia kosztem własnego zdrowia a ciągle są dziury w budżecie
Także serdecznie dziękuję Jankamałpa, bardzo doceniam Twój gest