Drugi pies,czyli Amigo zostaje u nas tylko do niedzieli. Mikulcowa generalnie zaakceptowała go od razu,a w nocy to Amigowy na nią nawarczał jak chciała wejść do łóżka i rano jak Mika się odwróciła wylizał jej jogurt z miski. Na spacerze usłyszałam że biglowy Amigo to labrador,baset,synek Miki.
A to fotka z sesji po dzisiejszym treningu agility