A może jednak spróbować ulokować go np w olsztynie, warszawie lb w okolicach. Ja bym w tedy pojechał sprawdzić domek, a potem bym zrobił wizyte np po 2 tygodniach i bym zobaczył jak on sie czuje :)
Fajnie, że Neruś ma kochający domek. Ciesze się też, że znalazł koleżanke. Życze Nerulkowi wszystkiedo dobrego w nowym domku i czekam z niecierpliwościa na dalsze relacje i mase fotek :)