Jump to content
Dogomania

Erato

Members
  • Posts

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Erato

  1. BoraBora dzieki za info:) Jak mały bedzie już całkowicie zdrowy to zaczynam załatwiac polise. Tym bardziej, ze w przypadku Yorków urazy stawów zdarzają sie czesto - oby nie nam ale lepiej psiaka i siebie zabezpieczyc. Pozdrawiam
  2. Witam, a mozesz powiedzieć gdzie ubezpieczyłaś pieska i ile to kosztuje? tez chcialam to zrobic nietety nie zdazyłam:( na szczescie piesek juz zdrowieje i niezwłocznie to zrobie. A chciałabym wiedzieć tak orientacyjnie czy duzo formalności to wymaga (konkretnie chodzi m i o jakieś zaświadczenia. Z gory dzieki za wszelkie info:) Pozdrawiam
  3. Witam, chciałam napisać, ze mam wyniki badań. Trypsyna 100%:) natomiast wyszły lamblie(+):( Psina dostała Panacur 1/2 tabl przez 5 dni. Odrobaczam tez moja druga suczke na wszelki wypadek podobno to cholerstwo szybko sie roznosi. Tak wiec leczymy sie bo za 7 dni mamy nadzieje w gory jechac ale zobaczymy jak mały terapie tą trucizną przetrwa. I została wścieklizna do szczepienia ale na razie odpada... Scadia napisz czy robiłaś badania i jak z twoim szkrabem. Pozdrawiam
  4. Witaj, też myślałam nad dostarczeniem kupaska do lab. Tylko gdzie wykonują takie badanie? Krew robiłam na Postańców w Warszawie i nie wie czy analizę z kału tez tam wykonuja ale sie dowiem:) Wiesz ja tez zauważyłam, że mały sie drapie wiecej. Najmocniej w okolicach uszu i blizej grzbietu. Ale zastanawiam sie czy u niego to nie przez wielokrotne wkłucia (przynajmniej jeśli o grzbiet chodzi). Goi sie i strupki swędza. Naprawdę solidnie go pokuli:( Jeśli chodzi o jedzonko daje RC - suche i raz dziennie kleik ryżowy z puszką RC + lakcid. Kleik po to żeby lakcid tam przemycic małemu:) I na razie nic sie nie dzieje. A co do amylazy naszych psiaków, nie wiem czy czytałaś ale jeśli wynik jest w normie nieważne czy bliżej dolnej czy górnej granicy to podobno nie nalezy wpadać w panike. Przecież każdy organizm jest inny czy u psa czy u człowieka. Ja np. mimo młodego wieku mam cholesterol - 400 i nikt tego wyjaśnić nie potrafi:) Zaznaczam, że mało waże. Oby nasze psiaki były zdrowe ale dodatkowe badania i tak na pewno warto zrobic.
  5. Hej, Scadia jeśli bedziesz miała chwilke napisz co u was. Konsultowałam wynik amylazy chyba z 3 wetami i zaden nie powiedział, że jest nie w normie. Nie wiem czy oni sa niekompetentni czy ja przewrażliwiona:cool3: Poki co mały je , nie wymiotuje, czasem cos mu zabulgocze ale w sumie każdemu ma czasami prawo tak sie stac;) Nie wiem już co myśleć ...
  6. Hej, my śpimy a raczej Marino bo tak ma na imię chorowitek mój kochany:loveu: Ja zawsze dawałam eukanube małemu ale mu "sama" nie smakowała i zawsze mieszałam ją z indykiem gotowanym, na kurczaka ma uczulenie. Ale od wizyty u weta po dlugim poscie a obecnie kleiku dla dzieci:) wprowadzam Royala takiegi z serii weterynaryjnej z czyms jasno zielonym na opakowaniu. I dzis jak zobaczyl granulke prawie rękę mi odgryzł:) pasuje chociaż nie wiem czy to nie wynik postu:) Zastanawiam sie nad kompiela:roll: Jest niestety brudny i tlusty po oleju parafinowym i wogóle, ale nie wiem czy to dobry pomysł... zeby sie jeszcze przeziebienie nie przyplątało. Wstał :) lece i pozdrawiam
  7. Właśnie odebrałam wyniki :Amylaza - 379 U/IL, wiec wyglada dobrze. Podwyższone sa Leukocyty - 11,7 i Limfocyty - 65% norma do 30%. Jeden wet powiedział, że może to co mały miał było wirusowe i stąd podwyzszone limfocyty. Natomiast drugi stwierdził, że u szczeniaków tak może być. Ogólnie pies jes ok. tyko skąd cofanie pokarmu aż do wymiotów? Jest jeszcze możliwe, że mały ma złą motoryke zołądka czy przewodu pokarmowego (nie wiem dokładnie). I albo z tego wyrośnie albo trzeba mu jedzonko dawać na podwyzszeniu, polnowac żeby nie szalał po jedzeniu (w przypadku mojego Yorka to graniczy z cudem:lol: ) i zalecaja mi cały czas przeswietlenie z kontrastem. Zobaczymy jesli przez nastepne kilka dni nie bedzie wymiotował dam małemu spokój. Moze po prostu wirus sobie poszedł i bedzie dobrze... Scadia napisz co u twojego malucha i czy już mu lepiej, życze wam żeby w Nowym Roku 2007 wszelkie choróbska trzymały sie z daleka od naszych piesków:lol:
  8. Dzieki za informacje sa dla mnie bardzo istotne. Wczoraj bylismy na pobraniu krwi a dziś jade po wyniki i zobaczymy. Pocieszające jest to, że od wczoraj psiak nie wymiotował. Je kleik ryżowy i dodaje mu puszki Royala dla rekonwalescentów:) Wcina aż sie uszy trzesą. Zastanawia mnie tylko jedno. Żaden z wetów nie wpadł na pomysł, że to moze być trzustka. Sama osobiście w punkcie ppbrań poprosiłam o oznaczenie enzymu bo Pani stwierdziła, że to chyba niepotrzebne ale jak sie upieram... Ech ci lekarze:shake:
  9. Dzięki uspokoiłaś mnie:lol: Jak poprzegladałam wszystkie topiki na temat chorób stawów, i wigóle yorkowych konczyn to aż mi serce ścisnęło:(
  10. A jak ta choroba ma sie do yorkowych sportów np. agility? Czy nie powodują one wiekszej podatnosci pieska na stawowe przypadłosci?
  11. Co do siemienia lnianego to wczoraj próbowałam. Niestety zwymiotował po 15 minutach:(O lakcydzie nie pomyślałam, a pamietasz moze jaka dawka na niecałe 2 kg ?(piesek schudł niestety). Po popołudniowych wymiotach pijechalismy do kliniki odebrać karte i przeswietlenie oraz po ostatnia dawke antybiotyku. Przy okazji mały dostał nawadniajaca kroplówke 100ml i zastrzyk anty wymiotny. Korzystajac z okazji, że zastrzyk działa dałam mu kleik ryżowy na wodzie taki dla dzieci (bobovity) z rozgnieciona marchewką i udało sie pierwsza porcja została w brzuszku. Po 2 h dałam druga porcje i czekam juz godzine i nic wiec moze też zostanie w brzuszku. Maluch sie załatwil w międzyczasie i szalał. Aż boje sie co bedzie jak zastrzyk przestanie działać...
  12. Nie ma za co:) Tylko pamietaj porozmawiaj jeszcze z wetem:)
  13. Nie wiem... a jak to stwierdzic? Niestety przed kilkoma minutami wymiotował:-( poranny posiłek strawił bo go nie było w tym co zwrócił tylko piana i ślina. Kurcze co robić!!!? Ta klinika do ktorej ostatni raz dzis jedziemy jest okropna. Ale musimy skonczyc ten antybiotyk.Moze porosze zeby coś przeciw wymiotnego mu podali... sama nie wiem.
  14. zapomniałam jeszcze napisać, że kupki zjadają najczęściej psiaki karmione suchą karmą (słowa weta). Jest bakteriologicznie czysta, a pieski muszą mieć odpowiednią flore bakteryjną zołądka i uzupełniaja ja poprzez zjadanie kupasów.
  15. Niestety problem z kupami też przerabiałam, jak tylko odwróciłam wzrok próbował zjeść lub zjadał najczesciej swoje. Pomógł specyfik od weta :RUMEN TABS. 2 razy dziennie po pół tabletki. Teraz już sie to nie zdarza. Nawet na forum chyba tez ktoś już go polecał.
  16. Wymioty:( żółta piana, później biała. Okazało sie, że dzis nie ma naszego lekarza, kontaktowałam sie z nim tylko telefonicznie. Musimy wziasć ta ostatnią dawke antybiotyku. Potem zobaczymy. Jak do tej pory mały nic nie zwrócił, pije wode - czyli sie nie odwodni. Niepokoi mnie tylko to, że co jakiś czas w brzuszku robi sie burza, bulgocze itp. Jeśli mozna powiedzieć, że wogóle sa jakieś plusy tej sytuacji to fakt, że chyba migdy nie odkurzałam dywanów 2 razy dziennie:) Nie mogę dopóscić żeby mały wcinał jakiekolwiek paprochy (oczywiscie w miarę możliwości). Pozdrawiam
  17. Dzień dobry, wydaje mi sie, ze u pieska to chwilowe - chodzi mi o agresje w sensie Twoim:) Co do gryzienia kabli. Moj prawie pół roczny piesio gryzie wszystkie kable !!! Z iście lekarska precyzją je odgryza. Dlatego wszsytko zabezpieczyliśmy i muwimy FE. Czasami juz nawet działa. Jeśli chodzi o zbieranie okruszków. Niestety mój też namiętnie zjada wszystko co znajdzie - obecnie uwielbia kolki z choinki niestety:( i nie da sie zawsze go upilnowac. Czesto takie zbieranie "śmieci" jest potem przyczyną sensacji żołądkowych. Ja tylko mam nadzieje, że mój może z tego wyrośnie. Tobie życze wiele cierpliwosci:) Pozdrawiam cieplutko
  18. Dzien dobry, dzieki za pocieszenie:) chyba Yorki często maja problemy z układem trawiennym niestety. To mój pierwszu Y.T. wiec sie cały czas ucze. Wcześniej niałam duże pieski i jakoś łatwiej mi było diagnozować pewne zaburzenia. Na razie mały wstał, szaleje. Dałam mu troszke jedzonka i na razie nie wymiotuje:) oby tak dalej:)
  19. Witam, potrzebuje pomocy, mam niespełna pół rocznego Yorka. Waży 2 kg. od czwartku coś dziwnego zaczelo sie dziać z pieskiem. W nocy wymiotował żółtą piana, co czasami zdarzało sie kiedy coś zjadł niedobrego np. trawe itp., ale tym razem doszło bulgotanie w brzuszku. Podałam lek, ktory kiedys od weta dostałam w razie takich sytuacji i uspokoiło sie. Niestety po jakimś dłuższym czasie nastąpił nawrót bulgotania. Popedziłam do weta. Stwierdził że ma coś w jelitach za żoładkiem - czyli może coś połknął. Niestety nawet nie przypuszczałam co to mogło być. Podał olej parafinowy żeby małemu "zrobić poślizg w jelitach" i może samo sie wydostanie. Do tego kroplówka nawadniajaca. Nie miał temperatury. zaznaczam ze piesek cały czas wesoły i rozrabiajacy. Niestety po południu dostał drgawek i rozwolnienia strasznego (po oleju) wcześniej zrobił kupke ale nic tam nie bylo dziwnego. Wiec psiaka w samochód i ponieważ to wigilja na ostry dyżur do Warszawy. Tam piesek dostał kroplówke nawadnijącą, zastrzyki na wzmocnienie, przeciw wymiotne i jeszce jakies 2 i antybiotyk (biotyl - jak sie nie myle). Zrobiono RTG - nic nie wykazał - jesłi chodzi o metalowe rzeczy i takie co wyjda przy zwykłym RTG. Na drugi dzień (1 dzień swiąt)lepiej właściwie super. Piesek na diecie (ryż+marchweka), wesoły i wscibski jak zwykle. Kupka normalna. Dziś (właściwie wczoraj:) od rana super, ale po poludniu zwrócił jedzonko, pojechaliśmy na ustaloną dawke antybiotyku (podobno musi wziąsć 4) i wet dyżurujacy stwiedził ze ok. mogłosie zdarzyc (mały jest ogólnie żarłokiem wiec jadł łapczywie) ale po powrocie 3 godziny od poprzedniego wymiotu dałam mu troszke jedzonka i znowu zwrócil. Myśle sobie trudno ale zaczeło mnie to niepokoic kiedy za następne 2 h dostał znowu troszke i zbowu zwrot i seria z żółta piana. treaz spi "wmusiłam w niego troszke wody". Jutro bedzie "nasz wet" wiec zobaczymy co powie ale strasznie sie martwie:( Zaznaczam też, że piesek jest "śmieciazem" zbiera wszystko z dywanu - okruszki , paproszki teraz kolki od choinki. Mimo że sprzatmy nie da sie go do konca upilnować. W kupce znalazłam 2 kolki:( Przepraszam, że taki długi ten post. To właściwie mój pierwszy ale bedę wdzieczna za odpowiedzi. Pozdrawiam
  20. Witam:) sliczne imie ma Twoj piesek:)
  21. Mnie wet nastraszyl ze mały za dużo białka dostaje i bedzie gigantem. Zmieniłam weta i wolę dużego i zdrowego Yorka:)
  22. Moj maluch ma 5 miesięcy i niestety jak każdy mały Y.T. to zywe srebro. Zdażyło sie,że spadł z fotela (wcześniej sam wskoczył), chwila mojej nieuwagi i stało sie:( Kulał na tylną łapkę ale po 3 godzinach przeszło na szczęscie. Spytałam sie weterynarza czy jest coś, czym mozna małemu wzmocnić stawy złaszcza, że w przyszłości chciałam sprobować agility;) Dał nam CANIVITON. Nie wiem czy to coś daje ale chyba tak, bo Marino skacze jak szalony i odpukać kulenie i inne skrecenia nas omijaja. A może po prostu psiesek jest silny:)
  23. Moj maluch lubi najbardziej biale kostki z wapnem. Niestety mimo wszystko szkody w domu sa i to nie w butach czy w meblach a w kablach:) Psiak precyzyjnie odgryza wszystkie wtyczki. Dlatego oprocz zabezpieczenia wszystkich kabli, przed wyjsciem wyłączam prad w domu:) i wszystko co sie da. A co do gryzakow, slyszałam opinie ze mozna nawet obgotowana kość cilęcą dać takiemu 5 miesięcznemu maluchowi tylko np. na 10 min.nie dłuzej i pod kontrolą. Radocha dla pieska i może szybciej ząbki wypadną.
  24. I niestety nie udało sie wkleic zdjecia:( Chyba musze dokladniej instrukcje przeczytac;)
  25. Fajnie tu u was:) Jak mi sie uda to wieczorem wkleje jakos zdjecie mojego Yorkaska:)
×
×
  • Create New...