Jump to content
Dogomania

Magdina

Members
  • Posts

    963
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdina

  1. ciesze sie ,że mogłam jakos pomoc!!trzymam kciuki za Szarika
  2. ja myślałam ostatnio zeby radia prosic o taki tygodniowe krótkie audycje o psach w potrzebie!
  3. no kurcze ja tez nie! moze jakies ogloszenia po miescie rozwiesic?
  4. trzymamy kciuki z całej sily!!
  5. sorki za opoznienie we epłacie ale włanie worciłam z weekendy w przytulisku i dopiero siadłam przed kompem,zaraz cos przeleje
  6. no i co nikt zupełnie sie nie odzywa?
  7. koniecznie trzeba sie dowiedziec co kobieta zamierza!!!
  8. a Arka Noego? w końcu zabrał wszystkie zwierzaki , nawet mi sie nie chce zaprzątac głowy Kosciołem i księżami bo ostatnio sie przekonałam,że liczy sie kasa,kasa .... ślub,pogrzeb nie ma znaczenia ,ważna jest kasa
  9. [quote name='Tiramisu']Oj, są jeszcze prawdziwi lekarze "z powołania", z wielką pasją i poświęceniem, którzy ratują do ostatniej sekundy - dokąd tylko można. Ja miałam szczęście takiego poznać i trzymam się go kurczowo, polecając każdemu komu tylko mogę. Też mam różne doświadczenia z lecznicami weterynaryjnymi i lekarzami "tymi znanymi", którzy zrobili karierę - niestety taki jeden pracował tylko do 15:00, i niestety nie mógł już przyjąć mojego psa ... szkoda gadać. Ten nasz jest dostępny 24 godziny na dobę, można dzwonić do niego z każdym najmniejszym problemem - przyjechać samemu lub on przyjedzie do chorego psa (o każdej porze dnia i nocy). Szczerze mówiąc nie poznałam jeszcze osoby, która nie była by nim zachwycona. Nie wyobrażam sobie aby mój pies był pod opieką innego lekarza. A pozatym przy ostatniej rozmowie polecał mi między innymi szkoty :lol: :lol: :lol:[/quote] a gdzie to sa tacy lekarze????
  10. [quote name='Magicnesca']Wiesz no 14 lat to bardzo fajny wiek u psa .Moje maja tylko po 4 lata najwięcej ,moge ciszyć zę przez wiele lat bede sie jeszcze cieszyc ich obecnosćia w domu:multi: :multi: :multi: bo rzeczywiście szkoty sa fantastycznymi psami :evil_lol: Co do weterynarzy to nie bede sie tu wypowiadać ,bo mam hodowle psów rasowych od wielu lat więc ten temat troche poznalam ,niestety po moich doświadczeniach i innych hodowców jestem czasami przerażona.:shake: Ja mam 2 weterynarzy sprawdzonych w Czechach ( mam bardzo blisko) i wiem jedno sa wiel lat do przodu ze sprzetem i dignozami wyprowadzili nie jednego psa polskiego ,gdzie juz nie było dla nich szans u naszych weterynarzy. Osobiście mnie zalamuje:-( postawa naszych wet ( ogólnie bez szczególnych przypadków ,bo u nas napewna sa tacy z sercem i pośiwiceniem , ja niestety takich tu w Polsce nie spotkałam),a juz nagminie powtarza sie u naszych hasło " że to genetyczne" zwłaszcza jak nie umią "ugryść" sprawy.Aleba ja Wojenka musi z ciężko chorym psem czekac na super fachowca 2 tygodnie.Miała szczęście ,że po tych 2 tygodniach miała jeszcze z kim iść do trgo fachowca. Ja z moja 6-cio letnia yoreczka najpierw bylam w poniedzialek u wet ,ze jest coś nie tak ,że nie za bardzo chce jesć i tak dalej ,to zrobili jej tylko lewatywę:crazyeye: i nic więcej ,jak już w piatek popołudniu była słaba nie można było ich uchwycić przez weekend i w poniedziałek już nie miłam po co iść:placz: Na temat porównania weterynarzy podejścia , dignozy( naj częściej na oko ) i podejścia do leczenia może coś powiedzieć [B]bleky[/B] ,która ma świeże porównania miedzy niemieckimi ( czasami mam wrażenie ,że jeszcze gorsi niż nasi), polskimi i czeskimi. Ale zeby nie było watpliwości mówie o tylko sprawdzonych przypadkach z moich własnych i znajomych doświadczeń z różnymi wet.[/quote] Oj jak maja 4 lata to pewnie sa niezłe łobuzy?!!moj gryzł wszystkich a najbardziej upodobał sobie listonosza:) Mam nadzieje,że jeszcze torche pożyje...usilnie go o to prosilam w te Swieta i obiecał,że mi tego nie zrobi:) Lekarze swoje tzn nikt nie wie co mu jest,niby to jakis dziwny przypadek a moj Teddy świetnie sie trzyma i ma wszystkich w nosie. Wiadomo,ze juz nie jest taki jak kiedys-mało szczeka,powoli chodzi a nie ciągnie ,że mało reki nie wyrwie, ale i tak jest kochany i rozpieszczany chociaz tego nie lubi!!żadne głaskanie,przytulanie on sobie lubi sam lezec w spokoju:0 oh te szkoty
  11. no halo Wrocław!cioteczki jest nas tu sporo!!moze jakies spotkanko??
  12. WITAM!!mam szkocika i chciałam sie dowiedziec czy wasze tez maja problemy z watroba?bo tak sie na A.Rolniczje zastanawiali weterynarze czy on to ma gemnetycznie czy taki dziwny przypadek!moj Teddy ma juz 14 lat i chory brzuszek tzn ma fosfataze na poziomie 15 tys a norma jest do 200 i tak juz zyje od 3 lat i sie niezle trzyma, a lekarze nie moga sie nadziwic jak to mozliwe i co mu jest?!! Tak nawiasem mowiac to uwielbiam szkoty!sa fantastyczne
  13. dlatego Kosiół sie załamuje bo siedza tam ludzie,ktrym w głowie tylko kasa!Ksiadz modli sie za pieniądze i nie ma z nim o czym gadac bo tak naprawde nie ma nic do powiedzenia!wiem to po ostatniej wizycie po koledzie-kiedy ksiadz nie umiała odpowiedziec na zadne nasze pytanie tylko sie głupowato uśmiechał a pierwsze co zrobił to zaglądną do koperty ile dajemy na kosciół i dziękujemy do widzenia.Pokazalismy mu naszego psa jako 1 z członkow rodziny a on tylko kpiący uśmiech ...
  14. egon kochany trzymamy kciuki za gazete ,zeby sie udało
  15. brawo dla was ,że dzieki wam Szarus jest szczęsliwy!!trzymamy kciuki za niego i czekamy na info jak postepy w leczeniu
  16. ale powiedziała ,że na bank ja bierze?
  17. zaraz pomysle do jakiej gazety by go jeszcze wrzucic
  18. kiedy wizytacjia u Miski? moze tez sie przyłącze:)
  19. Seside dzieki za namiary na konto! zdrowiej Szariczku!!
×
×
  • Create New...