Ja do sklepu z psami nie chodze staram się najpierw spacer z psami a potem ide dopiero na zakupy, więc ten problem mnie omija ale widziałam w
restauracji, która miała równiez na dworze ustawione stoliki, rodzinka zamówiła obiad york na osobnym krześle i tak sobie miło siedzieli a w tej samej restauracji w środku pani z yorkiem siedziała przy stoliku i też wcinali obiadek.Dodam, ze to nie byle jaka restauracja podejrzewam, że tylko się na to godzą, gdyż to jest okolica gdzie przyjeżdza się na wypoczynek i w sezonie można zarobic na klientach:p