-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
[quote name='Nikus']Alu tak nie wolno:shake: trzeba coś postanowić;) Ja myślę,że skoro karma jest przetestowana i jest ok to moze zamówmy worek od razu bo z kasą na razie cieniutko stoimy.Tym bardziej,że na razie nie piszecie ,że pies jest jakiś chory czy wycieńczony i potrzebuje jakieś specjalistycznej karmy...Czekam na wypowiedzi:mad::mad::mad:[/QUOTE] zamówmy więc worek przetestowanej karmy:lol::lol::lol: a czy Pilotowi coś dolega nie moge stwierdzić , on może byc taki apatyczny i zagubiony, jak to bywa z psami wyrzuconymi i pozostawionymi samym sobie ;poza tym zdjęty z łancucha nie wie, co to za wielki świat go otacza i jak w nim żyć; ale równie dobrze może się okazać ,że jest chory . Wychudzony nie jest ale ma zapadnięte boki i grzbiet wygięty "w kołyskę" ,ale powodem tego może być długość tułowia (jak u bassetów). Do weta niestety nie miałam możliwości go zawieźć...
-
[quote name='Nikus']dzięki Elig za info...hotelik bez karmy to 300 zł.:) Co do bazarku to już o jednym który będzie zorganizowany wiem,ale powie o nim ta osoba ,która się go podejmie zrobić;) chyba wiesz o kim myślę?;) Co do karmy już zaglądam i cioteczkom też radzę to zrobić i szybko podejmować decyzje:)[/QUOTE] cioteczka ala poprze każdą Wazsą decyzję odnośnie karmy:lol:
-
Ja zobowiązałam się do stałej deklaracji 200zł i się nie wycofuję oczywiście. Ile ten hotelik ma kosztować miesięcznie:300 czy 360zł? bo mnie wychodzi 12x30=360, ale jeżeli mniej to super! No i na karmę musimy doliczyć przecież i na lekarza - przynajmniej na początek ,bo nie zakładam,że jest chory i będzie wymagał leczenia. Chociaż powiem szczerze, z mojej obserwacji wynika,że to chyba starszy pies albo tak sponiewierany przez życie... Zęby trzeba mu będzie sprawdzić,bo wczoraj Funi wydawało się ,że ma wyłamane z przodu ale nie bardzo można mu zajrzeć,bo jest nieufny (a i ja mu specjalnie jeszcze nie ufam!).Może nie rzuca sie na jedzenie bo zęby go bolą? Dzisiaj na drugie śniadanie dostał od kogoś kanapkę i obwąchał ją tylko, ale jak chciano mu ją podsunąć bliżej - warknął ostrzegawczo:evil_lol:
-
[quote name='Monka-stw']Witam. Wychodzi mi tam i z powrotem ok 480 km... zakładając średnio koszt gazu/litr 2,20 zł wychodzi koszt przejazdu ok 110 zł zakładając, że dorzuce się do przejazdu ;) to wychodzi koszt przewozu 90 zł... :)[/QUOTE] nic Monka nie będziesz dokładać,wystarczy,że poświęcasz cały dzień na ten transport: to jutro się widzimy!?:lol:Sama będziesz czy z Elizą - Pilot to duży psior... Z ostatniej chwili: właśnie wrócilismy z Pilotem ze spaceru, na smyczy umie chodzić! Kupy w mojej obecności nie zrobił,pewnie się wstydził:oops:, dopiero jak go zdjęłam, zrobił . Ciepłe śniadanko(ryż+ kurczak) w dużej ilości zjadł sobie ale bardzo statecznie i nieśpiesznie, nie połyka jedzeniai, nie rzuca się na nie łapczywie,chociaż widać,że jest wygłodzony po zapadniętych boczkach. Popiskiwał jak go zostawiałam na tym łańcuchu uwiązanego ale nie mam wyjścia dla jego bezpieczeństwa tym bardziej ,że biedaczysko zachowuje się tak, jakby nie wiedział co ze sobą zrobic na wolności,bez łańcucha; on pewnie cały czas był przywiązany... mam nadzieję,że do jutra wszystko bedzie OK,tylko kaski trzeba dozbierać do hotelowania i pewnie na badanie wet i szczepienia.
-
Pilot został przetransportowany po południu w bezpieczniejsze - mam nadzieję - miejsce tzn. na teren firmy,bliżej ludzi. Teren jest ogrodzony ale niestety w godzinach pracy bramy pootwierane,samochody ciężarowe i produkcja,dużo ludzi,dlatego bedzie musiał w ciągu dnia byc przywiązany do łańcucha. a propos łańcucha : dzisiaj zobaczyłam to dokładnie o czym mówiła wczesniej Kaśka - on musił mieć na karku zawiązany jakiś sznurek,który niestety nie rósł z nim razem i wrastał w ciało... została dość spora blizna.:-( Pies jest,że tak powiem dziwny,prawdopodobnie nie miał zbyt dużego kontaktu z człowiekiem a łancuch nie robi na nim specjalnego wrażenia,czyli to była jego codzienność... Nie jest agresywny ale taki niepewny, no i wzbudza respekt samym swoim wyglądem:roll: nie jeździł chyba też samochodem,bo trząsł się cały i częściowo ( nie ma możliwości, żeby cały się zmieścił:p) wlazł mi na kolana. Poza tym pewnie jazda autem kojarzy mu się z tą ostatnią wycieczką na Orlen...:shake:
-
[quote name='Nikus']:multi::multi: udało się...Kundelkowa Skarbonka pomoże nam i daje na transport 100 zł. Poprosiłem na razie na moje konto ..później przekażę Monice poproszę o jej numer konta na PW:) Baaaardzo dziękujemy Skarbonce :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] dziękujemy bardzo,dziękujemy! napisałam tez pw do Niki-lidka i czekam na odp w kwestii dt na 2 dni
-
[quote name='Nikus']Trzymamy kciuki by udało się z Niką-lidką...Napisałem podanko do Kundelkowej Skarbonki o dofinansowanie przejazdu..Nie ustaliliśmy jeszcze do kogo przelewać pieniądze?Kto będzie skarbnikiem no i to imię psu trzeba w końcu ustalić..skoro to lotnisko to faktycznie może zostanie Pilotem?[/QUOTE] wszystkie Wasze propozycje imion są dobre,decydujcie beze mnie. Ja nie mam swojego konta niestety więc nie mogę zostać skarbnikiem...
-
[quote name='Nikus']Na mapie pomocy dogo znalazłem [URL="http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=166"][COLOR=#6b7fa6]Niki-lidka[/COLOR][/URL] która jest z Zamościa i oferuje awaryjny DT na podwórku lub jakimś innym niż dom pomieszczeniu ..może tam przytrzymać naszego podróznika do soboty? możecie się zorientować?[/QUOTE] zaraz sprawdze Niki-lidka, gdyby by ł ten tymczas to po problemie. Monka jest ze Stalowej Woli
-
jest ,znalazł się! :multi:dzisiaj rano zadzwoniła pani z aeroklubu! dobrze,że zostawiłam nr telefonu! jak się cieszę! właśnie wróciłyśmy z Kaśką stamtąd. Na razie został tam,pozwolili go przywiązać na łańcuchu do barakowozu , dałam mu jedzenie i szybko piszę. wprawdzie wcześniej wydawało mi się ,że transport już dograłam ale okazuje się,że w tej chwili nie bedzie to możliwe. U nas spadł śnieg,jest przymrozek i ślisko na drogach a auto ,które miało go transportować jeździ na letnich, nie najnowszych oponach... Jest zatem problem z transportem znowu. Proszę o pomoc .
-
jestem na zaproszenie Ani, mogę wspomóc pieski jednorazową i to w dodatku nie wielką kwotą,bo mam już kilka stałych deklaracji i nie dam rady finansowo. poproszę o nr konta na pw
-
po pracy pojechałam na stację i na lotnisko,szukałam,pytałam pracowników - mówili,że od niedzieli,kiedy poszedł na tę giełdę na lotnisku nie widzieli go i że byli ludzie,którzy chcieli go zabrać ale nie chciał wejść do samochodu. człowiek mieszkający w tamtej okolicy widział "jakiegoś psa" w poniedziałek... W aeroklubie zostawiłam nr telefonu na wszelki wypadek chociaż tam wcale nie widzieli psa:shake:
-
Omar błagam podaj jeszcze raz nr konta do wpłat dla Dorka! Z tymi dwiema cyferkami dodatkowymi ,bo dziewczyny chcą wpłacić kaskę z bazarku!
-
Kaśka zjeździła lotnisko i okoliczne osiedle ,nawet do pobliskiej wsi sie udała i nic, psa ani śladu. Mówiła to samo,że przecież powinien pokazać się w miejscu gdzie dostawał jedzenie ale nie ma go tam i nie było wczoraj, trudno mi uwierzyć,że ktoś go przygarnął; raczej przyszło mi do głowy,że biedaczysko poszedł szukać domu,który go tutaj przywiózł i zostawił... jeżeli tak,to nie wróży nic dobrego.
-
Ewa Gonzalez pisze na wątku bazarkowym, że również wpłaciła 53 złote na konto Omar z zakupu na bazarku