-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
dziękuję Wam za opiekę nad Pupilem,jego przeznaczeniem był Kraków po drodze do domu i Ludzie z Krakowa. Nie myślcie,że ja sobie już go odpuściłam,ale tyle mamy tutaj na miejscu spraw związanym z pozostałą grupą przygarniętych psiaków,że nie wyrabiam po prostu. A z Pupilem i z Wami jestem cały czas sercem.
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']straż miejska jest BEZNADZIEJNA! dZIŚ jechałam do sklepu i po drodze spotkałam na poboczu psiaka otoczonego przez dwa inne. Seter leżał jak zabity, dwa kundelki go usiłowały gwałcić. Natychmiast zadzwoniłam po SM. No i proszę - wracam, psa nie ma - dzwonię na SM, a tam w bardzo niesmaczny sposób facet mi opowiada, jak to seter jest sunią, poszła za naturą i "zabawiała" się z kolegami. Do schroniska jej nie zabrali, bo jest w cieczce, i nie przyjmą, a poza tym sunia ma na pewno właściciela - jest zadbana, gruba, i w ogóle - wg mnie wcale nie była - brudna, ewidentnie bezdomna. Mam nauczkę - następnym razem gówno SM nawet nie zaczepiać, powinnam była ją zabrać, wysterylizować i wtedy zgłosić. A najlepiej jej jeszcze złamać łapę czy coś , dopiero wtedy SM zabiera do weta, a stamtąd do schronu - widzicie jakie jest poj... ne prawo w tym beznadziejnym kraju![/QUOTE] a już miałam nadzieję,że chociaż u Was jest normalna straż miejska,taką dobrą opinię o niej słyszałam. Może zadzwon do tego człowieka z Inspektoratu w Chełmie Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt i opowiedz mu jak Cię potraktowała SM,tak przez niego wychwalana
-
[quote name='salibinka']Powiesiliśmy narazie w kilku miejscach, jak wyzdrowieję, rozlepię cały zapas :). Trzymam kciuki za domek dla Pupila. Czy on ma Allegro? (Co do sprawy p. Sawickiej, niedawno dzwoniłam do Fundacji Azyl, która składała doniesienie - usłyszałam, że sprawa w toku i pani Anna chciała dołączyć jeszcze innych świadków. Obiecała dać znać, ale... póki co, cisza).[/QUOTE] nie wiem czy Pupil ma allegro,pewnie nie...
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']Figa jest piękna. Alu, serdeczne dzięki za dostarczenie łapaka! Już oglądaliśmy, nie wiem co prawda czy nam się uda na niego złapać briarda, bo jest dość krótki, ale jeśli pies będzie to jutro jedziemy na akcję. Teraz kwestia czy on jeszcze jest w ogóle. Pomyślałam sobie, że nawet poproszę SM o pomoc w łapaniu, zobaczymy. Teraz tylko musi BYĆ.[/QUOTE] trzymam kciuki za udaną akcję łapania psiaka! z tą strażą miejską to dobry pomysł,dzisiaj miałam okazję usłyszeć wiele pochwał na ich temat w temacie zwierząt ( ze strony Inspektoratu Terenowego w Chełmie Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt ). Ponoć komendant traktuje interwencje w sprawie zwierząt bardzo poważnie czyli tak jak powinien. Zobaczymy jak będzie w tym przypadku. Zdjęcie briarda wysłałam potencjalnej zainteresowanej adopcją. Boże ,jak ja trzymam kciuki aby uratować to psisko! Jeżeli go nie będzie na tym osiedlu to może właśnie funkcjonariusze straży będą coś wiedzieć o miejscu jego pobytu?
-
[quote name='olga7']Lisek może nie byl trzymany w domu w takich wygodach,to po wyspaniu sie w cieple i na miękkim legowisku czmychnął? Choć wygląda na zadbanego psa.Może tylko szwenda się tam tak często za dnia a potem wraca do domu jednak? Zeby tak udalo się Rodzicom Maciusia zlapac tego briarda jeszcze,poki ktos go nie skrzywdzi albo na lancuch nie uwiąże.Czy auto nie potrąci jakieś..[/QUOTE] też nie daje mi spokoju ten briard z Krasnegostawu,może uda mu się pomóc; dzisiaj pojechał łapak z Zamościa a lisek nie wygląda na zadbanego ,może na zdjęciach tylko;weterynarz powiedział,że "nie był dobrze traktowany";kręgosłup i żebra można było policzyć
-
Jeżeli chodzi o Foksię,która teraz nazywa się FIGA, to też mamy kilka zdjęć z nowego domu,widac,że sunia pięknie wygląda,została wykąpana: [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/93/figa.jpg[/IMG] [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8696/figa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/1465/figa3.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1483/figa4.jpg[/IMG] Figa miała mieszkać w Lublinie, a okazuje się,że na razie mieszka w miejscowości Zygmuntów ok.50km od Lublina . Pod adresem w Lublinie podanym przez dziewczynę jest jej dom rodzinny, ale działka nie jest ogrodzona i nie może na razie zabrać tam suni. Obie są teraz u babci dziewczyny. Właśnie to "na razie" nie jest do końca jasne,bo wcześniej nie było o tym mowy. Nie wiadomo kiedy przeprowadzą sie do Lublina.
-
dotarłam wreszcie, mam kilka informacji niestety nie wszystkie dobre... liskowaty piesek,którego przywiozłam w sobotę z ulicy zwiał,chyba wyskoczył przez płot.Sąsiadka widziała, jak około godz.14 próbował wyskoczyć az tumany śniegu się unosiły i pewnie mu sie to udało,bo innej możliwości nie ma,wszystko było szczelnie zamknięte. Właśnie wróciłam (wróciłyśmy z sąsiadką) z poszukiwań i d..pa. Mogła do mnie zadzwonić, jak widziała tę akcję z próbą ucieczki ale nie zrobiła tego... Furtka cały czas otwarta,mam nadzieję,że wróci w nocy jak zmarznie;gdzie ta bida polazła i po co?:shake: następna sprawa to zdjęcia Majki z nowego domku w Chełmie: [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/6121/majkau.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/1576/majka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/4896/majka4.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/8981/majka3.jpg[/IMG]
-
[quote name='wojtuś']Alino już wysłałem plakat Salibince, na inny e-mail, który mi podała:) W piątek długo rozmawiałem z p.Moniką o Pupilu:) W domu jest grzeczny, już się uspokoił, mysle że zaadoptował się do nowych warunków, których przecież nigdy nie miał. Ciągnie jedynie na smyczy na spacerach, i to aktualnie jedyny "minus" wg p.Moniki, bo przy ogródku domowym mógłby trochę choć pobiegać. Opowiadałem o potencjalnych domkach, jednak dla Pupila tylko domek z ogródkiem byłby najlepszy- tak myśli p.Monika, ....... a ja myśle swoje, Pozdrawiam Wszystkich:);)[/QUOTE] ja wysłałam jeszcze raz na ten adres ,który miałam tylko bez spacji w jedny m miejscu i chyba udało mi się wreszcie.
-
[quote name='as_ko']Dla mnie to on na mix PONa wygląda. Koniecznie trzeba go na kudłacze wstawić.[/QUOTE] właśnie chyba o tej rasie mówiła Rodzice Maciusia. I przede wszystkim trzeba go złapać biedaka wystraszonego. Dzwoniłam dzisiaj do schronu w Nowodworze czy może nie przywieźli go w ostatnich dniach, ale nie, czyli gdzieś musi błąkać się po Krasnymstawie nadal.
-
Już myślałam,że biedakowi coś dolega, a on chyba po prostu był tak zmęczony,że zasnął kamiennym snem i nic go nie interesowało.Przespał całe popołudnie i noc a dzisiaj rano przywitał mnie jak nowo narodzony . Dziwi mnie tylko,że nie bardzo rzuca się na jedzenie,je bardzo mało i ostrożnie,a smaku kiełbaski to chyba nie zna,bo w ogóle nie chce jej jeść.
-
[quote name='Ingrid44']Znalazlam wiersz Barbary Borzymowskiej na watku "Metamorfozy" . Moze da sie wykorzystac w ogloszeniach ? [B][SIZE=4]Ogłoszenie [/SIZE][/B][I]Zaginął dom…[/I] [I]Może ktoś widział, może ktoś wie,[/I] [I]gdzie taki dom jest, w którym[/I] [I]człowiek płacze po psie?[/I] [I]W którym jest miska w kącie[/I] [I]i boleśnie puste posłanie,[/I] [I]smycz na ganku,[/I] [I]kość pod łóżkiem zgubiona,[/I] [I]gumowa nadgryziona zabawka,[/I] [I]a na ścianie odbicie ogona…[/I] [I]Ja tak bardzo za tym tęsknię…[/I] [I]Jeśli wiesz, gdzie taki dom jest,[/I] [I]proszę… proszę… powiedz mi o tym –[/I] [I]rozpaczliwie bezdomny pies [/I][/QUOTE] ja na pewno ten wiersz wykorzystam do ogłoszenia choćby tego psiaczka znalezionego dzisiaj, tylko czy można tak bez pozwolenia autorki? a oto piesio; [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/4031/karolt.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4479/karol1.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/322/karol2y.jpg[/IMG]
-
jest następny pies :-( dzisiaj pojechałam na rynek po kartofle i kapustę a wróciłam z psem... Nie wiem co będzie,ale zryczałam się okrutnie na tym rynku ;straganiarze mówili ,że jak rano przyszli to piesek już był. Dali mu jeść i po południu zaczęli pakować do samochodów swoje toboły, a ta bida łaziła od człowieka do człowieka przerażona :-( Byłam jedną z ostatnich kupujących i co miałam zrobić ... środek miasta,ruchliwe skrzyżowanie a on pewnie gdzieś ze wsi wywieziony. Lekarz określił jego wiek na ok.pół roku! Zaszczepiłam go szczepionką kompleksową od wirusówek i wścieklizny. Teraz zastanawiam się czy to był dobry pomysł z tym szczepieniem,mam nadzieję,że nie odchoruje tego. Nie wiem co będzie dalej. Zdjęcia na razie nie mogę wkleić,bo mój komp padł a w tym,z którego teraz korzystam chyba brakuje jakiegoś programu,muszę czekać na pomoc.
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
ala123 replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
pamiętam o wpłacie dla Binga i zrobię to niebawem ale jeszcze chwila,na dniach,sorry za zwłokę,ale kasa pusta -
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
ala123 replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
pokazuj się przystojniaku -
[quote name='salibinka']Wojtuś, możesz mi wysłać plakat pupila na mail ([EMAIL="psywpotrzebie@gmail.com"]psywpotrzebie@gmail.com[/EMAIL])? Będziemy wieszać Timurka to przy okazji powiesimy też Pupila.[/QUOTE] otrzymałam Twoją pw w sparwie plakatu,ale nie mogę Ci odpisać,bo skrzynkę masz zapchaną; plakat wysłałam już dawno i nie wiem dlaczego nie dotarł na Twoją skrzynkę - nie miałam żadnej zwrotnej informacji..Dzisiaj próbowałam wysłać jeszcze raz ale coś się porobiło i dostałam komunikat,że nie może wysłać pod wskazany adres mailowy... nie wiem o co chodzi. W dodatku padł mi komputer i nie będę mogła dalej próbować ,bo tam miałam te plakaty.
-
[quote name='wojtuś']Tak Alino, sprawa w Krakowie była głośna, Sprawdzany domek sprawiał zawsze przy wizytach wrażenie idealnego, podawany był namiar; powtórze: [B]Elżbieta S. ul. Łepkowskiego tel. 1241227xx[/B] I sprawa [B]Wet-siostry z Przemyśla[/B], też uważajcie Kochani: wkleję post Margo05 z ww. wątku Suni z Orzechowic: [I]"""Dwa lata temu Wet miała w domu trzy psy: Koliego, Lusię i Tyrsę. Tymczasowo wzięła też Poziomkę. Z różnych powodów Poziomka została jej odebrana. Tego samego dnia ktoś (nie wiadomo kto, są tylko podejrzenia) chciał otruć psy Wet. Odeszła Lusia i Koli. Tyrsa przeżyła. Potem były dwa inne psy, Bajka i Liko (Liki). Teraz ktoś chciał podtruć psy kolejny raz. Tym razem odeszła Tyrsa - w wyniku pogryzienia w kojcu w lecznicy. Psy się znały,, razem mieszkały, nie były "nieakceptujące się". Po prostu coś się stało, że w jednym kojcu, w miejscu innym niż znany im dom, zareagowały tak, jak zareagowały. Stres, zamknięcie, zapach kliniki... Oficjalnie Wet nie prowadziła hoteliku, choć brała zwierzęta na płatny tymczas. Tu nie chodzi o to, że Wet sama "Karmiła, zajmowała się i zabiła" - nie ma pewności kto podtruwał psy i dlaczego, to i tak rzecz polega na tym, że znając niebezpieczeństwo (było i jest ogromne, z wielu powodów, o których nie będę się już rozpisywać) wciąż brała psy do domu. One zaś traciły życie.""" [/I][/QUOTE] W głowie nie mieszczą się takie rzeczy! czy wyrok w sprawie Sawickiej juz zapadł?