Z tym spaniem to jest różnie.Pozwalamy jej wchodzić na kanapę i tam lubi podsypiać,ale czasem przenosi się też na legowisko. Do tej pory w nocy uchylaliśmy jej drzwi do sypialni żeby nie była samotna i się nie bała,więc przychodziła spać na dywanie koło naszego łóżka....jednak dziś w nocy przyszła(z 15 min po spacerze) i zrobiła siku tam,gdzie zazwyczaj spała i poszła spowrotem na kanapę....Do tej pory robiła siku w to samo miejsce na podłodze w salonie.
Zaczynamy być coraz bardziej bezradni i sfrustrowani,bo nie działają żadne rady. Wszyscy piszą,żeby nie karcić psa jak sika w domu,ale ja tego totalnie nie rozumiem - skąd w takim razie pies ma wiedzieć,że tego nie może? Czy gdyby zaczął mnie gryźć czy coś niszczyć to też nic nie powinnno się mówić? Rozumiem,że jeśli zastajemy plamę po powrocie z pracy to karcenie nie sensu,bo pies nie zrozumie za co go karcę, ale jeśli robi to na naszych oczach a my nic nie mówimy,to ona nie ma pojęcia,że tak nie powinna. Boję się,że przez naszą bierność w tym temacie pies tylko utrwala sobie pewne zachowanie,bo nie widzi w nim nic złego.