Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. ta... co z tego, że ja posprzątam po swoim psie, skoro 10 minut później wdeptuję w dzieło innego? :shake:
  2. a moje kotki nie chciały ze mną spać, bo ja się zbytnio rozpychałam :D zresztą Etna też czasem ucieka z moich nóg;)
  3. no tak, bo takie są agamy, ale moje nawet w najlepszym humorze nie były aż takie jaśniutkie :)
  4. przedstawiam moją ekipę ;) psy: Etna. moje serce, sens życia, pierwszy wymarzony od mojego urodzenia( ;)) pies. szalona, niepoważna, doskonała w każdym detalu. Teemo, czyli Vaffel Wartownik Wiatru. pies o dwóch twarzach: w domu spokojny, powolny, urocza sierotka. na dworze diabeł wcielony :evil_lol: świnki: Tosia, Massie Mill Syriusz Cavia :) czyli szalony, czarny łysol, zjadający wszystko co stanie na drodze. niestety już za TM... Zosia, adoptowana rozetka, rozrabiara na potęgę, zawsze ma jakiś głupi pomysł ;)
  5. Twoje psiaki fantastycznie wyglądają razem :) fajna para. a agamka cuuuudna, moje takie jasne nie były:)
  6. ja mam szelki w tym samym kolorze co moje torebki :D tylko, że zwykle nie biorę torebki na spacer;)
  7. wiecie, ja widziałam raz dziewczynę na obcasach z chow-chow'em i szli razem tak elegancko, że aż im pozazdrościłam :razz: ale to jest najpowolniejszy i najmniej energiczny pies jakiego poznałam ;)
  8. [quote name='Martens'] W skrócie wszyscy mają w nosie sprzątanie, bo czekają, aż wszyscy będą sprzątać :evil_lol:[/QUOTE] o to to, cała prawda ;)
  9. może zazdrościła Ci wyglądu :evil_lol: ja zazdroszczę, nie mogę się doczekać momentu, w którym Etna będzie tak ładnie chodzić na smyczy, że spacer na obcasach nie skończyłby się jakimś wypadkiem :D
  10. nie rozumiem 'bo nikt nie sprząta'. każdy tak może powiedzieć i koło się zamyka. na moim osiedlu też pewnie ze 3 osoby sprzątają, ja widziałam jednego pana, mój facet jedną panią. i nikogo więcej, a trawniki są STRASZNE. chodzę za moim psem po tych trawnikach, normalnie pole minowe, teraz to już cały czas patrzę pod nogi, bo inaczej się nie da. i jeszcze mnóstwo innego syfu... a Etna wszystko w zęby. czasem wyjmuję jej z pyska tak obrzydliwe rzeczy, że robi mi się słabo. raz spotkałam jakieś prawie całkiem rozłożone zwierzę, no ale to już chyba nie sprawka ludzi... cieszę się tylko, że nim Etna wpadła na pomysł zjedzenia tego, zdążyłam ją zabrać.
  11. [quote name='anka11']Oczywiście to nic, że właśnie jej piesek zrobił goowno pod moim balkonem :)[/QUOTE] i oczywiście pani nie posprzątała? ;)
  12. no więc prowadzaj je na smyczy po prostu, a ludzi ignoruj :) oszczędzi Ci to nerwów :)
  13. ale nie rozumiem, czemu w ogóle reagujesz w ten sposób na takie teksty. to, czy zakładasz kaganiec, to Twoja decyzja, zależna od psa i przepisów w Twoim mieście, a nie nieznanych Ci ludzi, których pewnie więcej nie spotkasz;)
  14. [quote name='ewunian']a co ty jakieś fanaberie wygadujesz -psy na wsi na smyczach prowadzić? No kto to widział! Paniusia się znalazła! (to bez uszczypliwości, z żartem, zaczerpnięte od stałego repertuaru z moich rodzinnych, sielsko-wiejskich stron).... "kto na wsi psy na spacer wyprowadza", "pies jest od pilnowania, nie od bawienia", "wieś to nie miasto"...[/QUOTE] taak.. ciekawe ile osób było zaskoczonych tym, że szłam z Etną na smyczy ;) ale ok, nie chcą, to niech nie wyprowadzają, ale chociaż niech pies po podwórku pobiega! ehh... raz widziałam mojego sąsiada próbującego wyprowadzić Maksa(ten z łańcucha), wyglądało to tak-facet ciągnięty przez psa przez całe podwórko.
  15. kurczę, ale czemu ludzie wierzą w takie rzeczy? wydawać by się mogło, że średniowiecze dawno za nami ;) a ta pani mówiła, że miała już kilka psów, to czy nie powinna wiedzieć, że wiele zależy od wychowania? natomiast wiejskich psów nie znoszę. tzn wiem, że to, jakie są, to wina właściciela, ale byłyśmy na wsi i Etna nawet spacerować nie chciała, bo wszystkie szczekały. a mój sąsiad(tzn moich rodziców, właśnie na wsi) trzyma psa w typie onka non stop na łańcuchu przy budzie, wcale ani go nie wyprowadza, ani nie spuszcza, a w rezultacie pies ciągle szczeka. bez powodu, ot tak.
  16. to co powiem nie było chamstwem, ogólnie pani była całkiem miła i nasze pieski się pobawiły, ale powiedziała coś bardzo zabawnego. spytała jaki kolor podniebienia ma mój pies, mówię że nie mam pojęcia, a ona 'jak pies ma czarne, to znaczy, że będzie zły' :D
  17. motyleqq

    psi łupież

    Etna też ma łupież i podejrzewam, że na tle nerwowym, bo miała go od kiedy wiozłam ją do domu. czy taki 'stresowy' łupież znika sam, czy trzeba z nim powalczyć?
  18. [URL]http://img34.imageshack.us/i/rozrabiam.jpg/[/URL] link, bo jakoś wstawić foty nie umiem :) dotychczas wszyscy mówili mi, że będzie spora. też myślę, że coś jak owczarek, co trochę mnie przeraża, przy adopcji wydawała mi się mniejsza niż w mieszkaniu :D ale jakoś się pomieścimy ;)
  19. tak, ten szczenio ze zdjęcia :) ma 4 miesiące dopiero, nieźle jej idzie nauka czystości, dziś mnie poprosiła o wyjście :):) ale w pociągu może z emocji... zobaczymy edit: jesteśmy już w Wawie. Etna przespała większość podróży, trafił nam się nowiuśki pociąg, bardzo cichy:) za to w tramwaju było kiepsko, bo skakała na jakiegoś chłopaka chcąc dotrzeć do okna... ale to już inna sprawa:)
  20. a ja mam jutro jechać pociągiem i się stresuję. w piątek przyjechałyśmy autem, no a wracamy pociągiem... w aucie było tak sobie, nasikała dwa razy, mimo że przed samym wejściem ją wyprowadziłam, nie karmiłam jej też. raz jechałyśmy autobusem, ale 10min, niezbyt jej się podobało. bez problemu posprzątam po psie, ale zastanawiam się, jakie mogą być reakcje ludzi i jak mam się bronić...
  21. ale taksówkarze tak mają ;) też miałam taką sytuację, że prawie we mnie wjechał, tylko że to nie było z psem, on jechał prosto na mnie
  22. hehe, nim wzięliśmy psa, pytam swojego faceta 'będzie spał z nami w łóżku?' 'nie, nie ma mowy'. Etna oczywiście była innego zdania, facet próbował z nią walczyć, ale w końcu się zmęczył spychaniem i zrezygnowany zakrył się kołdrą :D tak więc Etna śpi z nami w łóżku, raczej w nogach, jak się za bardzo rozkopuje to ucieka do legowiska. raz się obudziłam, a tu pies między naszymi głowami, na poduszkach leży wyciągnięty :)
  23. czytam Wasze historie to zaczynam się bać wychodzić, chociaż mnie właściwie nic złego póki co nie spotkało;) oprócz pewnej pani, nie było to wprawdzie nic strasznego, ale nerwowa jestem i nie lubię jak ktoś mi się wtrąca. z Etną chodzę zawsze na smyczy, bez wyjątku, zresztą uważam to za normalne skoro dopiero co pies się u mnie pojawił, czasem reaguje na imię, czasem nie, i jest rozbrykanym szczeniakiem. ale owa pani, przez kilka minut zabawy ze swoim psem mocno sugerowała mi, że krzywdzę psa, skoro go nie puszczam do zabawy i biegania... a wiedziała, że to schroniskowe, dopiero co wzięte szczenię. oczywiście, kiedy szła do domu, jej luźno biegający piesek w ogóle nie reagował na wołanie ;]
  24. też mnie coś takiego zastanawia. Etna ma ok 4 miesięcy, waży 10kg, sięga do kolana. jeśli da się to określić, to byłoby super ;)
  25. dzięki za rady :) narazie jestem zadowolona z tego, co mam. jak mała urośnie i będzie potrzebowała czegoś pewniejszego, co przekłada się na cenę, to wtedy zaopatrzymy się w flexi :)
×
×
  • Create New...