-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
znaczy jak przyniesie pierwszą, to wtedy rzucić drugą? brzmi dobrze, tylko że ona jak już wie, że ta druga jest, to podbiega, wypluwa pod nogi i czeka, ale w sumie mogłabym nie pokazywać jej drugiej aż podejdzie z pierwszą. trzeba spróbować :) tylko najpierw muszę kupić piłki, bo znów zniszczyła totalnie... :D
-
[quote name='Sheltii']Filmiki super :diabloti: Śliczną masz tę sunieczkę :) Czy to obróżka Muscat McLeather? Zapraszamy do nas :p[/QUOTE] dzięki :) teraz nosi obróżkę od taks, ale muscata też mamy, czarnego :D na sprzedaż zresztą:cool3:
-
[quote name='vege*']Te koniczynki są boskie, zawsze mi się podobały, ale u nas bez sensu kupować taką obrożę bo Nuka ani nie pływa (boi się wody), ani się nie tarze, po krzakach też nie chodzi, taki straszny czyścioch z niej, że taka obroża byłaby zbędna ;-)[/QUOTE] możesz nam kupić w prezencie :evil_lol:
-
[quote name='netheter']Zgadzam się z bonsai - może sobie pokazać zęby i kłapnąc, ale nie gryźć czy się rzucać. Moja tych zainteresowanych jej.. tylna częścią nie lubi i zjeżona odgania właśnie warcząc, szczekając i kłapiąc zębami. Tak samo odgania inne psy od swojej piłki czy obgryzanego patyka - warczy, jeży się i spina. bo do tego ma pełne prawo. Samiec powinien ustąpić suce. Powinien i koniec, bo to jest suka i ma większe prawa. Niech się odsunie, to ta normalna suka tez da sobie spokój. Ze szczeniakami jest różnie, ale suka jest święta. Jeśli ona sobie nie życzy - samiec nie powinien się odgryzać.[/QUOTE] trochę tego nie rozumiem. ok, jeśli suka odgania, bo on ją wącha, to on powinien odejść, co moim zdaniem działa w dwie strony. ale jeśli ona się na niego rzuca, to wcale nie jest święta i pies ma prawo się odgryźć..
-
ale ja nie chcę już przeciągania, to do niczego nie prowadzi, bo to ulubiona zabawa Etny, lepsza niż aportowanie samo w sobie, więc nie ma motywacji, by puścić zabawkę. jedzenie też nie jest dla niej nagrodą w takiej sytuacji, bo woli zabawki ;)
-
to wszystko pięknie brzmi, ale... później może być trudno z tego wybrnąć ;) otóż mój pies właściwie zawsze wraca z szarpakiem, ale tylko po to, by się szarpać właśnie. i może się tak szarpać w nieskończoność, ani myśli oddać, jak już niechcący wypuści, to czeka na rzut, leci, i znów to samo. natomiast kiedy rzucam piłkę, pies wychodzi z założenia, że nie da się tym szarpać, więc zbliża się do mnie i robi podchody :D wypluwa, gdy mam drugą. w domu zwykle podchodzi i daje sobie wyjąć piłkę z zębów(to łatwiejsze niż wyjęcie szarpaka) i czeka na rzut, ale na dworze bez drugiej piłki nie odda..
-
[quote name='Szura']Martens, nie mam i nie miałam psa, który by innego chciał poważnie zranić, niemniej nie uważam za psa po przejściach osobnika, na którego się raz suka rzuciła. A to wystarczy, żeby nie lubił i sobie nie życzył.[/QUOTE] tylko że kiedy 'normalny' pies sobie nie życzy, to warczy czy kłapnie zębami, a nie się zajadle rzuci...
-
przede wszystkim chcę suczkę :) no i teraz nie dam rady, zaczyna mi się okres w którym nie będę miała czasu na wychowywanie szczeniaka :)
-
fajny/a(?) Rico :) podoba mi się :)
-
[quote name='vege*']to bierz dwie pary :evil_lol:[/QUOTE] hehehe to by było najlepsze rozwiązanie :evil_lol: tylko że do fioletowych nie mam smyczy :roll: mam zieloną i czerwoną, bo w takich barwach chodzi Etna, no więc musiałabym jeszcze dokupić smycz :roll::evil_lol:
-
[quote name='darii_iia']Rozumiem, że taką dużą klatkę dla psiegoo futrzaka ? :eviltong: Etna by się ucieszyła.:diabloti: A tak wgl widziałam zdjęcie Etny w ''Mój pies''. Gratuluję. :)[/QUOTE] klatka dla drugiego szylaka, a co do psa... to grzywek za rok, może trochę mniej niż rok nawet :) tylko łysy, więc może słowo futrzak nie jest zbyt trafne hehe :D dzięki :)
-
fajne są te dublin dogi, ale nie mam kasy :-( za to szykuję się do zamówienia szelek z dogstyle, czekam na wycenę ;) i niby byłam pewna, że chcę czerwono-zielone, ale jak patrzę na Etnę w fioletowej pościeli, to mam ochotę na fioletowo-różowe :evil_lol:
-
[quote name='Orange Tree'] A warzywka sa naprawde malo wazne. Nie powinny byc na pewno przewodnim skladnikiem diety. Tak naprawde pies wszsytkie potrzebne skladniki i energie czerpie z miesa, a warzywa maja ulatwic tylko poslizg :p[/QUOTE] cy naprawdę? myślałam, że to trochę bardziej istotne. [QUOTE] [LIST] [*]Mięso jasne: kurczak, kura, indyk, królik, wieprzowina [*]Mięso różowe: baranina, jagnięcina, kaczka, gołąb, dzik [*]Mięso czerwone: cielęcina, wołowina, konina, [*]Mięso ciemne: jeleń, zając, bażant, [/LIST] W celu zapewnienie psu wszystkich podstawowych aminokwasów, witamin oraz minerałów, powinien om spożywać białko z każdej powyższej grupy przynajmniej raz w tygodniu. Nie oznacza to, że musi on spożywać 16 rożnych gatunków mięsa, lecz mięso z każdej grupy."[/QUOTE] czy ktoś mi powie, do której grupy zalicza się gęś?
-
[quote name='Beatrx']wychodzi na to, że mój jest nienormalny, bo jak suka się rzuci na niego z kłami to też potrafi garnitur uzębienia pokazać a nie uciekać z podkulonym ogonem czy dać się pogryźć, bo to suka:roll:[/QUOTE] chyba co innego obrona, a co innego agresywny atak
-
pewnie koszatniczki :) kiedyś w sklepie zoologicznym widziałam takie maleńkie koszatniczki-dzidziusie, taaaakie słodkie :loveu: szynszyle jak psy, żyją do 20 lat. wczoraj oglądałam większe klatki, bo mam zamiar kupić drugiego futrzaka:evil_lol:
-
Balbina odpowiada tylko na to, na co jej wygodnie, a to co tu napisałaś świetnie wszystko podsumowuje.
-
[quote name='WATACHA']A kiedy przeprowadzka?Czyli na Woli, a można wiedzieć jaka ulica?No i chyba nie doczytałam, kto to jest Leon ;)?[/QUOTE] koło Parku Moczydło, na Ożarowskiej :) a Leon to szynszyla :D
-
[quote name='bianka19']ale ona cudnie skacze. :evil_lol: śliczna sunia. :loveu: będziemy wpadać![/QUOTE] dzięki i zapraszamy :) [quote name='magdabroy']Fajnie, że Wam się udało :) A przeprowadzki nie zazdroszczę ;) Nie cierpię przeprowadzek :shake: Na szczęście ja już mam za sobą (chyba) ostatnią przeprowadzkę w życiu :multi:[/QUOTE] ja się tak cieszę z tej przeprowadzki, że nie myślę nawet o tym, jakie przeprowadzanie jest beznadziejne samo w sobie :D czyli, że życie już masz ustabilizowane? ;) nam daleko do tego, chyba... [quote name='Fides79']ale Wam się fajnie trafiło z tym mieszkaniem :lol:[/QUOTE] baaardzo :) nawet teraz wymyśliłam jak w nowym mieszkaniu pogodzić Leona z Etną. to jest tylko jeden pokój i nie ma w nim drzwi :D ale można postawić bramkę, taką jak dla dzieci, między pokojem a mini kuchnią i wtedy Etna będzie go widzieć, więc nie będzie się wściekać, że jest odseparowana, a jednocześnie Leo będzie bezpieczny :) a wczoraj odkryłam, że Leonek korzysta z legowiska Etny pod jej nieobecność... :D
-
11 m-czna NANA- jak gazela - idealna do pracy z psem - SZUKA DOMU
motyleqq replied to kama210's topic in Już w nowym domu
[quote name='pudzian321']spore, spore i rozrabiak z niej tez nie mniejszy. Zaczyna brykać jak nie ma nikogo w pobliżu, to nogę od krzesła zaczęła gryźć to mój plecak. Lilkę zaczepić też lubi i strasznie ją interesują koty, które de facto się nie dają i młoda obrywa a potem piszczy. Ale tylko jak ktoś z domowników się pojawi w polu widzenia młodej to sie zaczynają ucieczki, chowanie po kątach i w zależności gdzie sie schowa albo udaje nieżywą albo książki. Jeszcze gorzej jest jak się chcę ją dotknąć. Już samo spojrzenie na nią wywołuje u niej szybszy oddech. A gdy się chce ją dotknąć to przykleja się do podłogi i sie nie rusza. O braniu na ręce nawet nie ma mowy. Przeraźliwie piszczy i robi pod siebie.[/QUOTE] czyli... dużo gorzej niż Hana? -
11 m-czna NANA- jak gazela - idealna do pracy z psem - SZUKA DOMU
motyleqq replied to kama210's topic in Już w nowym domu
no jak tak patrzę, to wcale nie takie malutkie :D całkiem spore powiedziałabym ;) -
to może zrobię psią parapetówę, tylko wszystkie macie ogromne psy :evil_lol:
-
[quote name='Aleksandra95']hahahaha. :) śmiesznie skacze.:):):)[/QUOTE] noo :D:D [quote name='papillonek']Ale świetnie pływa :D Widać ,że lubi wodę ;)[/QUOTE] wodę lubi, ale do pływania zawsze się opornie przekonuje. woli skakać, pluskać i nurkować :D no, a my już mamy zaklepane mieszkanie. mieszanie DOSKONAŁE. mamy w pobliżu park Moczydło, Szymańskiego, lasek na Kole, Fort Bema, a 20 min jazdy autobusem do parku Szczęśliwickiego. 10 min do Arkadii i do Blue City, 15 min na Zachodni z którego jeździmy do rodziców, 25 min do centrum, a Piotr ma 15 min do pracy :) a na dodatek, właścicielka pochodzi z tego miasta co my :lol: także wszystko ułożyło się lepiej niż dobrze i nie mogę doczekać się przeprowadzki :)
-
może... wyrzuty sumienia :evil_lol:
-
wyobraź sobie, że dla dużych psów chodnik ma tą samą temperaturę i jakoś nikt ich nie bierze na ręce ;) Twój też to przeżyje, sprobuj