Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Ulka18! Ty masz raj. Ja bym wzieła urlop i siedziała z nią w ogrodzie. Coś przepięknego!!!!!! Widać, że dwa dni i już nie ten sam pies. Całuj tą mordeczkę od ciotki Ireny.
  2. Szczerze przyznam, że ja też nie miałam nigdy żadnych kontaktów z collie. Do momentu, kiedy wyciągałam ze schronska moją kochaną Sonię, która jest mieszańcem collie z psem pasterskim. Wtedy właśnie poznałam przecudowną Panią Lucynkę W. z forum collie. Zawsze zajmowałam się jakimiś biednymi kundelkami, dawałam na nie pieniądze i jak jeszcze były stare i ślepe to opłakiwałam ich los. Teraz też kocham kundelki ale nagle uświadomiłam sobie, że ludzie są bezwględni dla wszystkich ras. A teraz mam pod opieką najcudowniejszą przylepkę świata czyli Kaję i mimo, że jest w hoteliku i nie mam jej w domu to jestem tak z nią emocjonalnie związana, że nie wiem jak ją komuś oddam. Dlatego tym bardziej rozumiem Agę i Iwonkę, bo już wiedzą jakie collie są cudowne. Bez cienia agresji, słodkie i przymilne. Jak można ich nie kochać. Co do mojej czujności to myślę, że Aga (Ulka18) zgodzi się ze mną, że ta Pani o której wczoraj pisałyśmy między sobą nie dostanie ani Lorisa ani Casablanki. Czekam na wiadomości od dziewczyn z Niepołomic jak przebiegła wizyta u weta. Chociaż jakieś wstępne przypuszczenia bez wyników badań powinny być. Jak coś będę wiedzieć to zaraz się wpiszę. Jadę po południu do Niepołomic to ucałuję Kaję i Lorisa od Was. Nie będę mogła nic już wieczorem wpisać, bo jadę jeszcze do Kundla. Jutro po wynikach badań napewno coś już wam przekażę pewniejszego. Gdyby ktoś z Was chciał zadzwonić do Niepołomic do podaję kontakt: 012 281-21-62 668 306 076 Prowadzi hotelik Pani Bożenka Bator z córką Paulinką.
  3. Całuję ten piękny pyszczek na dzień dobry. Jestem przekonana, że taka piękność szybko znajdzie dom.
  4. Dzisiaj dla Kai kolejna szansa na dom. Pani Magda zaproponowała, aby pokazać Kaję jeszcze raz w programie. Bardzo wszystkich proszę trzymajcie kciuki.
  5. Przyznam szczerze, że jest 6,06 rano, ja spać nie mogę. Już bym chciała zadzwonić do Niepołomic i zapytać jak Loris spędził noc w nowym miejscu. Dzisiaj jadę do Kai i Lorisa, zabieram Kaję ponownie do programu "kundel'. Jest to też szansa dla Lorisa. Mam nadzieję, że tym razem nie zawiodę się na ludziach i zadzwoni ktoś na poziomie.
  6. Szukaj tej chwilki, bo się nie mogę doczekać.
  7. Do dogomaniaków śledzących losy Lorisa, Kai oraz Casablanki. Jeszcze się nic złego nie dzieje(wpis u góry), ale ponieważ czasem mam nosa i jak "Kaszpirowski" prześwitlam ludzi wolę zrobić taki wpis, aby osoba która ma ewentualnie "niecne" zamiary, albo nie podoba mi się jakieś zachowanie wiedziała o tym na dzień dobry.
  8. [B]BARDZO WAŻNA INFORACJA DLA OSÓB ZAINTERESOWANYCH ADOPCJĄ!!!![/B] Informuję, że osoby które mają pod opieką collie: Loris, Casablanka, Kaja, są ze sobą w stałym kontakcie. Pomagamy sobie wzajemnie, sprawdzamy domy, pilnujemy sterylizacji i kastracji, chodzimy na kontrole do domów. Proszę mieć to na względzie, że jeżeli nawet piesek jedzie do innego miasta to też jesteśmy w stanie sprawdzać co się dzieje.
  9. Oj cioteczki! Ja jestem dzisiaj taka zajęta, a tu widzę, że pod moją nieobecność nikt mojej księżniczki nie odwiedzał. Wybaczam, bo mam dzisiaj dobry humor i osobiście wycałowałam moją ulubienicę. Nie macie pojęcia jaka ona jest słodka.
  10. [IMG]http://img74.imageshack.us/img74/9629/loris4pa3.jpg[/IMG]
  11. A teraz zdjęcia, chociaż ze mnie taki fotograf, że powinni mi zabronić zbliżania się do aparatu. Wybaczcie, ale trochę techniki i człowiek się gubi. [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/2946/loris3ho6.jpg[/IMG]
  12. Bardzo mi miło, że mogę ptwierdzić, Loris bardzo dzielnie zniósł podróż. Jak tylko przyjechał była miseczka pełna dobrego jedzonka. Loris zjadł ją całą i nawet się oblizywał. Apetyt miał dobry, nic nie zostało. Później spacerek i oglądanie nowego terenu. Ogród Pani Bożenki bardzo mu się podobał i szybko odzyskał wigor po podróży. Moja kochana Kaja nie była nim zaintereowana, spała i nic ją nie ruszyło. Jutro Loris jedzie do weterynarza. Zrobimy badania i w piątek będą wyniki. A później leczenie i szybki powrót do zdrowia. Loris jest faktycznie bardzo wychudzony, ale myślę, że teraz będzie tylko lepiej.
  13. Iwonka! Nie możesz tak myśleć. Przecież Ty uratowałaś go od śmierci. Dajesz mu szansę na dom, leczenie i szczęśliwe życie. Proszę nie płacz, pozwól mu spokojnie odjechać a ja będę pisać i dzwonić do Ciebie.Też się pobeczałam, jak to przeczytałam, wiem że go już kochasz. Ale Twoja miłość musi być mądra. Musisz Lorisowi dać szansę na szczęście. Jeżeli jest chory to stanę na głowie, aby wyzdrowiał.
  14. Aga Skąd się to cudeńko znalazło w Mielcu? Może ktoś jej szuka? Ale masz cudownie, w domu taka przytulanka.
  15. Co do transportu, to jeszcze kierownik się nie określił.
  16. Czytam, czytam i tak sobie myślę, że Loris z Kają będą piękną parą. Pewnie na początku nie będą się bawić, bo są nie szczepieni. Ale potem? Już widzę to wariactwo w ogrodzie. Iwop jak piszesz o Lorisie, to takie mam przeczucie, że jutro nie jedna łezka z oczu się poleje. Nic się nie martw będzie miał dobrą opiekę. Weterynarz już umówiony, jak będą wyniki to zaraz napiszę. Ale to będzie pewnie piątek lub sobota.
  17. Całuję Kajeczkę, moje kochane słoneczko na dzień dobry.
  18. Puchatek, strasznie dziękuję za zrobienie banerków. Pobrałam te collie które są pojedynczo, bo wtedy nie trzeba szukać wątków. Dziękuję jeszcze raz.
  19. Agusiu! Bardzo Cię proszę o allegro, oczywiście jak dasz radę. Jestem już po rozmowie z kierownikiem z Mielca. Transport Lorisa z Ostrowca w środę. Czy Mawi jest zaszczepiny, czy dopiero będzie i kiedy? Nie mogę mieć w hoteliku w razie czego 3 collie nie szczepionych, bo mam tylko dwa kojce.
  20. Iwop dziękuję za odpowiedź w sprawie weta. Mam nadzieję, że Twój ulubieniec szybko znajdzie się w Krakowie. ZazdroszczęCi tej grzecznej mordeczki, takiej przymilnej. A czy sprawdzałaś czy nie ma czasem jakiegoś tatuażu? Może Loris do się już pooglądać?
  21. Iwonko! Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Byłam wczoraj po prostu bardzo bezradna. Kiedy zadzwoniłaś w południe ze złymi wiadomościami, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Chodziłam od ściany do ściany i zastanawiałam się co mogę zrobić. Byłam wściekła przez swoją bezradność, a Ty uratowałaś sytuację. Bardzo Ci dziękuję, jestem umówiona na dzisiaj na telefon z Panem Wieśkiem, że da znać kiedy może podwieść to biedactwo. Do Ciebie mam tylko jeszcze jedną gorącą prośbę. Czy możesz zabrać Lorisa do weterynarza? Prześlę Ci moje dane do rachunku. Jutro prześlę również kasę na wizytę i badania. Gdybyś mogła zrobić badania krwi, moczu i kupki. Strasznie się martwię, bo to przecież może być tydzień bez weterynarza. To wchłanianie w takiej ilości wody już kiedyś spotkałam, kiedy miałam na DT dużego owczarka Atosa. Wynikało to raz z zaniedbań właścicieli, którzy go głodzili i nie dawali wody, ale również odbiło się to na nerkach. Będę z Tobą w kontakcie, napisz czy jesteś w stanie zabrać go do weta, bo wiem że jesteś bez samochodu. Jak będę miała załatwiony transport to się odezwę.
  22. Całuję pyszczek mojej ulubienicy na dzień dobry. Wczoraj ją tak całowałam i ściskałam, a Kaja była oczywiście przeszczęśliwa. Kiedy chce się bawić lekko zaczepia ząbkami i zaczyna szczekać. Po pyszczku i zachowaniu widać jaka jest wtedy szczęśliwa. Nie spotakłam w swoim życiu psiaka o takim wielkim sercu i miłości do człowieka. Uwielbia jak się do niej mówi, słucha uważnie i żywo reaguje. To już nie ten piesek którego wiozłam z Chorzowa. Zmienia się, zapomina o złych chwilach. I tak bardzo mi przykro, że nie ma jeszcze domu.
  23. Iwonko! Myślę, że to Ty go uratowałaś i tylko Ty masz prawo do nadania mu imienia.
  24. [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/8381/selma1ek0.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...