irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Gusia:loveu: Jestem i staram się panować nad sytuacją. Mam nadzieję, że uspokoisz się jak napiszę, że nic z problemów nie ukrywałam, że Asia z Andrzejem mają świadomość, że będzie im ciężko. W każdej sytuacji będę się starać pomóc. Patos wiele przeszedł, ale myślę, że małymi kroczkami i dzięki ogromnej cierpliwości nowej rodzinki, będzie w końcu szczęśliwy. Co do planów. Jutro Patos będzie szczepiony na wściekliznę ( wymóg naszego weta), zaczipowany i na 10 kwietnia jest wyznaczona kastracja. Asia ( sama) przyjedzie do Niepołomic z Wrocławia 18 lub 19 kwietnia. Patos będzie z Asią we Wrocławiu przez dwa tygodnie. Później Andrzej przyjeżdża po Asię i Patosa i jadą do Hamburga. Mamy jeszcze dwa tygodnie we Wrocławiu, aby zobaczyć jakie problemy są z Patosem i mieć szansę na pomoc w Polsce. We Wrocławiu jest Paulina z Niepołomic i będzie (jak znam życie) pomagać Asi. Teraz koszty. Nie mam już dzisiaj siły aby zrobić rozliczenie. Wg moich obliczeń są pieniądze na pobyt Patosa do 10 kwietnia w hotelu. Brakuje na pobyt od 10-18, kastrację i szczepienie. Asia z Andrzejem będą płacić za czipa i paszport. Asiu!:loveu: Andrzejku!:loveu: Myślę, że najwyższa pora przestać sobie "paniować":evil_lol: -
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
irenaka replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Doskonale Was rozumiem. Dużo psów, mało rąk do pracy. Tylko ja to wiem, więc nie proszę o nic więcej jak karmienie psa z ręki. Musi wyjść do jedzenia skoro Go to cieszy i jest jedynym bodźcem który z tej budy Go wyciąga. Kostek! 10 minut dla Rudzika na karmienie z ręki? Da się? Nie ma mowy o smyczy i wyciąganiu psa z budy, ale można założyć mu obrożę ( chyba, że już ma). Można za dwa tygodnie kawałek sznurka przywiązać do obroży, tylko po to, żeby sie oswajał. Przecież chyba o wiele nie proszę? -
Fredzio ma dobre wyniki badań ( dzisiaj robione). Mam nadzieję, że jak wszyscy będziemy serduchami w czwartek z Fredziem i Jego rodzinką, to może być tylko dobre zakończenie. Pani Magda i Pan Wojtek strasznie to przeżywają:placz:. Ja też:placz:
-
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
irenaka replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem zdecydowanie odmiennego zdania. Można w tej chwili już coś robić. Były naprawdę ciężkie "przypadki" w Krakowie ( a właściwie w hotelu w Niepołomicach) i mieliśmy pomoc. Psiaki już mają domy. Chętnie pomogę, tylko jak? Wiem, że co innego hotel jak jest dziesięć psów, ale może jakoś wspólnymi siłami uda się Rudzikowi i innym pomóc? -
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
irenaka replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mariolka']jest nieufny, prawie się nie cieszy, chyba , że akurat dostaje jedzenie. Gdy psiak ma zalozoną smycz, trzeba go wyciągnąć na siłę (może i sposob niezbyt dobry, ale kilka psow się tak przełamało w dosyc krótkim czasie, więc sprobowałyśmy). Jak ma zalozona smycz, nie wyjdzie za jedzeniem. A gdy go dotknelam (jak byl poza buda na smyczy) spojrzal się, przestal ruszac, a wzrok jakby mial nas zaraz zjesc :) taki mowiacy: dajcie mi spokoj albo was pogryze, decyzja nalezy do was. bez smyczy jest ciut odwazniejszy Bardzo jestem wdzięczna za te informacje. Wiem, że niewiele mogę na odległość. Wiem też, że macie pewnie dużo psiaków. Ale czy możecie podawać Rudzikowi jedzenie z ręki? Czy to jest wykonalne? Nie wiem, może małymi kroczkami można wyjść z sytuacji patowej Rudzika? Jeżeli cieszy się, jak widzi jedzenie i wychodzi z budy, to może to wykorzystać? Może nabierze zaufania do osoby ( osób) które Go karmią? A jeżeli ktoś będzie miał chwilę i nie będzie nawet chciał karmić Rudzika z ręki, to można postawić obok siebie miskę aby zjadł obok człowieka. Błagam, nie wyciągajcie Rudzika z budy na siłę.:-( On nie zna smyczy i boi się potwornie, dlatego nawet jedzenie na smyczy tego psa nie kusi:placz:. Co do kosztów to przyznaję, że są powalające:shake:. Spróbuję jeszcze popytać dziewczyn z Warszawy, czy nie mają kogoś kto może pracować z Rudzikiem lub go zabrać. -
Soema:loveu: Nie daj się prosić i daj namiar na ten domek, może jakiś psiak znajdzie DT. Niekoniecznie z Krzyczek. Mam jeszcze prośbę do wszystkich z Warszawy. Potrzebuję kogoś na wizytę po adopcji. Podobno okolice Podkowy Leśnej. Może ktoś?
-
Mam bardzo złe wiadomości:-(. Powinnam ten wpis wczoraj zrobić ale uwierzcie, że nie mogłam się sama pozbierać po telefonie Pani Magdy:-(. Wczoraj jak wiecie Fredzio pojechał do dr Stefanowicza, który badał mu oczka i jest duża szansa, że Fredzio po operacji będzie w pełni widział ( chociaż gwarancji nie ma). Problem jest natomiast ogromny z brzuszkiem Fredzia. Dr Stefanowicz zrobił mu USG i znalazł guza na śledzionie:-( Nie ma przerzutów i mam nadzieję, że operacja uratuje naszego Fredzia. Dzisiaj Pani Magda zrobi badania krwi i w czwartek rano operacja. Operował będzie dr Kujawski. Trzymajcie mocno kciuki. Tak mocno jak potraficie, bo ogromnie się martwię:-(.
-
Zara - malenka śliczna diabełka szaleje w cudownym domku w Krakowie
irenaka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Leyla']Czytam ten wątek od samego początku, tylko miałam problem z zalogowaniem się. Ja z moim TZ spotkaliśmy Zarkę nad wisłą i dzięki Wam i kochanej Weszce ona żyje i się usmiecha.:multi::multi::multi:Może doczekamy się na jakieś malutkie zdjecie;)[/quote] Witaj Leyla:loveu:!!!:multi::multi::multi::bigcool::bigcool: W końcu się udało!!:multi::multi::multi: -
Nie ukrywam, że nie umiem prosić o pieniądze:shake:. Ale w tej chwili na jednym z moich ulubionych wątków jest naprawdę bardzo źle. Sunia zabrana z naszego schroniska jest w DT u Magdy. Leczenie tego psa wymaga fortuny, przychodzą momenty kryzysu i walki Magdy o życie tego psa. Jej serce i oddanie powoduje, że nie mogę obojętnie przejść obok faktu, że teraz Magda walczy nie tylko o życie psa, ale również z problemami finansowymi. Dług w tej chwili w lecznicy to 577,00 a bedzie więcej. Zobaczcie tylko pierwszą stronę i poczytajcie ostanie, będziecie wiedzieć jak wielkie serce ma ta kobieta i mam nadzieję, że może ktoś z Was będzie mógł pomóc:placz:: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/tosca-zaglodzona-suka-owczarka-zdrowieje-u-nutusi-116269/"][COLOR=#000000]TOSCA - zagłodzona suka owczarka - zdrowieje u Nutusi[/COLOR][/URL]
-
[quote name='gusia0106']Dzięki Dziewczyny. Nie wiem co napisać.[/quote] Jak to co?;) Buzi prosimy!!:calus:
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaB'] Swoją drogą chetnie zobacze jak sie Patosik zachowuje jak juz bedzie we Wrocku, jesli mozna oczywiscie:cool3:[/quote] Czy Ty myślisz, że ciotka Irena nie [COLOR=black][FONT=Verdana]kombinowała[/FONT][/COLOR] już jak Cię wrobić?:evil_lol: Tylko dlaczego chcesz tylko zobaczyć Patosa we Wrocławiu?:mad:;) Masz dwa tygodnie czasu na pracę z Patosem i Kocurkiem zanim wyjadą do Hamburga.:mad:;) Tylko mam nadzieję, że nie uważałaś na wykładach tego mądrali z behawiorystyki:evil_lol: Stosuj nasze zasady postępowania z psiakami a Patos wyjdzie na prostą!! -
Muszę Wam donieść, że ostatnie wiadomości z domu Majkiego są rewelacyjne. Nie będę wklejać mojej prywatnej [COLOR=black][FONT=Verdana]korespondencji[/FONT][/COLOR], ale uwierzcie na słowo, że cały elaborat dostałam:evil_lol:. Majki był wczoraj na psich zakupach i u rodziców Pani Kasi, gdzie poznał koty. Z jego strony była tylko chęć zabawy, gorzej z kotami które przyjęły intruza z mieszanymi uczuciami. Pani Kasia jest zaskoczona, że Majki tak dobrze sobie radzi a Jej rodzice są zachwyceni psiakiem:multi:. Majki ma jeszcze problem z chodzeniem na smyczy i podgryzaniem Pani Kasi na dzień dobry, ale myślę, że będzie coraz lepiej. Jak na pierwszy dzień w prawdziwym domu uważam, że jest bardzo dobrze.
-
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
irenaka replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Strasznie jestem szczęśliwa :multi: Amik chyba wszystkich zaskoczył, skoro był tam gdzie powinien:evil_lol: a Pani która Go znalazła to dla mnie mistrzostwo świata:multi: -
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
irenaka replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Zawiadomiłam jeszcze numery TAXI: 96-63, 96-64, 96-33, 96-26. Odmowa jest z numeru 919 ( 91-91) Jutro jeszcze muszę z Prezesem załatwiać z numeru 96-22 -
Nie ukrywam, że nie umiem prosić o pieniądze:shake:. Ale w tej chwili na jednym z moich ulubionych wątków jest naprawdę bardzo źle. Sunia zabrana z naszego schroniska jest w DT u Magdy. Leczenie tego psa wymaga fortuny, przychodzą momenty kryzysu i walki Magdy o życie tego psa. Jej serce i oddanie powoduje, że nie mogę obojętnie przejść obok faktu, że teraz Magda walczy nie tylko o życie psa, ale również z problemami finansowymi. Dług w tej chwili w lecznicy to 577,00 a bedzie więcej. Zobaczcie tylko pierwszą stronę i poczytajcie ostanie, będziecie wiedzieć jak wielkie serce ma ta kobieta i mam nadzieję, że może ktoś z Was będzie mógł pomóc:placz:: http://www.dogomania.pl/forum/f28/tosca-zaglodzona-suka-owczarka-zdrowieje-u-nutusi-116269/
-
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
irenaka replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota1']Czy ktoś może ogłosić Amika na naszej klasie?[/quote] Wysłałam prośbę do Kamilki S. Ale jeżeli ktoś jeszcze jest na NK, niech też wyśle informację. Korporacja 96-61 zawiadomiona, będą wieczorem jeszcze raz puszczać komunikat. -
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
irenaka replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja mam Mariolko kilka pytań. Przyznaję, że nie przeczytałam całego wątku, ale Twój opis sytuacji z wyciąganiem Rudzika świadczy, że pies w tym stanie nie ma szans na adopcję. Im dłużej to będzie trwało, tym trudniej będzie komuś pracować z tym psem. Wydaje mi się, że trzeba natychmiast szukać fachowej pomocy dla Rudzika. Czy jest szansa abyście znalazły jakiegoś behawiorystę który odpłatnie, regularnie będzie z Nim pracować? A może Rudzik ma szansę na przeniesie do jakiegoś behawiorysty i pod czujnym okiem wychodzić na prostą? Jest to oczywiście kosztowne, ale może się uda? Psiak w tym wieku i bez oczka ma marne szanse adopcyjne a jeszcze Jego zachowanie nie przysparza mu wielbicieli. Jestem z Krakowa, niewiele osób znam z Warszawy, ale może Wy macie jakieś rozeznanie do kogo uderzyć o pomoc? Mam też pytania dotyczące samego Rudzika. Czy jest wykastrowany? Jak zachowuje się w stosunku do ludzi? Jak wyglądała próba wyciągnięcia psa z budy? Czy ktoś pociągnął Go za obrożę, wyszedł z budy do jedzenia? Jak to wyglądało? -
[quote name='Isadora7']Cioteczki odezwę się późnym wieczorkiem, jeszcze dziergam.[/quote] Czy my się gdzieś spieszymy?;) Dziergaj sobie Izydoro:loveu: ile chcesz:evil_lol: