Jump to content
Dogomania

*anika*

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *anika*

  1. [quote name='irma']gdzie są te psy[/QUOTE] psy są w jakiejś wsi, koło miejscowości Ostrów Mazowiecka, jeśli dobrze zrozumiałam. w każdym razie - do Warszawy można je przywieźć.
  2. AaaaAa!!!... 8) no to... pół problemu z głowy... a może ćwierć? :roll: ;) mój wujek, a raczej jego żona, napisała, że: "To co możemy to udostępnić Ci miejsce dla psów. Ale nie mamy czasu zajmować się dodatkowymi zwierzętami." więc zostaje "tylko"... w sumie tylko znalezienie im domów, bo: -moja mama powiedziała, że mogła by się nimi tam zajmować. -odrobaczymy, odpchlimy sami -suczkę się wytnie :roll: -Pani karmicielka, a raczej jej mąż, kiedy znajdzie czas, przywiezie je do Warszawy... -i trzeba je jeszcze wszystkie wyłapać :roll: a nie wiem czy ona sobie sama poradzi...
  3. i jeszcze jedno: napisałam do mojego wujka, który ma dom z ogrodem koło Celestynowa. ma kilka psów, kotów, jak mu "coś" podrzucą, to przygarnie ;) zapytałam sie, czy by nie mógł... ale on czasu nie ma, pracuje, jego żona też... jak dużo opieki, zaangażowania potrzebują szczeniaki z suczką? (ja się nie znam - Fafik z mojego podpisu, to mój pierwszy pies) trzeba im dużo czasu poświęcać? czy ostatecznie wystarczy nakarmić, pogłaskać... ?
  4. podniosę. napisałam do rybon36 jakby coś się znalazło - możemy psy podwieźć do Warszawy.
  5. rodzice wyganiają mnie od komputera - mógłby ktoś pomóc wyszukać te osoby - z Mapy Pomocy? w razie co - telefon do mnie ma gosiar - może podać na PW
  6. [quote name='lewkonia']A czy ARKA nie mogłaby pomóc? Myślę tu też o sterylkach. A rybon36 jest z Mińska Mazowieckiego i jest wetką, może ona?[/QUOTE] sterylki, myślałam, że może sfinansuje Azyl pod Psim Aniołem - załatwiałam w ten sposób bezpłatne sterylki dla dzikich kocic. ale nie ma gdzie ich przetrzymać... poza tym...kiedy najlepiej tą, która teraz ma szczeniaki? po jakim czasie od porodu? ta starsza suczka - ma już siwa mordkę, obie są trochę zaniedbane - jak to bezdomne psy...:roll: jak duże jest niebezpieczeństwo kastrowania takiej starszej suczki?
  7. [quote name='kelko']Aniko, a może sprfawdź [U]na mapie pomocy,[/U] kto oferuje domy tymczasowe i napisz... a nuż widelec...[/QUOTE] a co to takiego? i gdzie? (nie bywam często na dogomanii)
  8. [quote name='lewkonia']Szczęnieta trzeba odchować do 8- 9 tygodni, tak aby conajmniej patrzyły na oczy, bo inaczej zostaną uśpione w schronisku. Najlepszym rozwiązaniem byłby dom tymczasowy. No i konieczne będa sterylki, bo sytuacja się niechybnie powtórzy. Pisałaś przecież o suczkach!!![/quote] tyle to wiem... ale: -domu tymczasowego nie znajdę, chyba że ktoś z Dogomanii je wieźmie, bo ja na prawdę, pytałam już wszystkich, nikt nie może... a wiem że wszyscy na tym forum też nie mają miejsca... - gdzie przetrzymać suczki po sterylkach? z kocicami to nie problem - bo już koty dzikie tak przetrzymywałam (zamknięte pomieszczenie w piwnicy, lub lecznica) ale pies? psy są w okolicach Ostrowa Mazowieckiego - jeśli nie przekręciłam nazwy miejscowości. Pani karmicielka mogła by jest przywieźć do Warszawy, byle by się jakieś miejsce dla nich znalazło. będzie tam jechać tuż po świętach (jakby się coś znalazło to być może wcześniej)
  9. Witam! pani, która dokarmia koty na moim osiedlu, co tydzień jeździ na swoją działkę na wsi. tam dokarmia dwie bezdomne suczki. kilka dni temu zauważyła, że jedna z nich się oszczeniła. one nie są tam bezpieczne :( w najlepszym wypadku zostaną rozprowadzone po wsi - pójdą na łańcuch lub "na podwórko" w najgorszym - zostaną zastrzelone przez myśliwego lub zarąbane siekierą - były już takie przypadki :( ona nie może ich zabrać do siebie, ja też nie mogę, nie znamy nikogo, kto by mógł... matka szczeniaków jest malutka, szczeniaki mają teraz kilka tygodni... jest ich prawdopodobnie cztery. są czarne lub czarne z dodatkami. co z nimi zrobić? jakie jest najlepsze rozwiązanie? tam, na wsi, dostają karmę raz na tydzień, nikt poza tą Panią się nimi nie przejmuje... w schronisku miały by przynajmniej co jeść, jakąś opiekę... a tam? chyba że ktoś by mógł je przetrzymać? :roll: ale dla psów nie jest tak łatwo cokolwiek znaleźć, nie to co z kotami... suczki, oczywiście można wykastrować, ale nie ma nawet gdzie ich przetrzymać po kastracji... szczeniakom można by domów poszukać, ale zostać tam gdzie są raczej nie mogą - za kilka tygodni może ich po prostu nie być... co robić? pomyślałam ze może szczeniaki uda się umieścić w jakimś Azylu i wtedy szukać im domów, ale... schronisko to chyba ostateczność... ktoś ma jakiś pomysł? ps.: Ja jestem "uzależniona" od rodziców, więc dlatego nie mogę ich zabrać.
  10. czasami u kotek po kastracji może wystąpić ruja, ale zazwyczaj tylko jedna, a potem już wszystko się wycisza. może tak samo jest u niektórych suczek? (a może nie, nie wiem)
×
×
  • Create New...