Jump to content
Dogomania

Kardusia

Members
  • Posts

    1025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kardusia

  1. [quote name='zadziorny'] Oto co dzisiaj upiekła moja TZ :cool3: :loveu:: [IMG]http://img264.imageshack.us/img264/3162/rozki001zmkn2.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/7273/rozki004myc7.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/9403/rozki012mrz3.jpg[/IMG][/quote] Kurza blaszka - [B]Zadziorny [/B]- gdy skończę dietę - idę na całość :multi::loveu::multi: Pikne te Zadziorne rogaliki - ślina leci, w brzuchu skręca a kichy marsza grają :evil_lol:...
  2. [quote name='Anisha'] Jeśli to jest PLAYBOY dla psów, to ja mam propozycję dla suczek :cool3: : [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/9130/propozycjars0.jpg[/IMG] Zastanawiam się tylko co mówi jego mina... "Jak już stoisz, to podaj mi gryzaka", czy "Możesz mi przysunąć pilota?" ??? Może i jedno, i drugie... :evil_lol:[/quote] Kurza blaszka ... Anisha ... ale oferta :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.
  3. [B]Anisha[/B] - miło Ciebie i Szagusia znowu widzieć :multi::multi::multi:. A już się trochę matrwiliśmy - co z naszą Anią się dzieje :roll:??? I stęskniliśmy też :p. Fajny spacer - to chyba na bezludnej wyspie byliście? A chłopak rośnie nam na prawdziwego "morsa" - nie straszne mu lodowate fale morskiej wody:p... Anisha- rozbrajająca jest ta scena łóżkowa - to chyba były czułe słówka :iloveyou: [B]Rita[/B] też na trochę gdzieś wsiąkła :roll:...
  4. [B]Niedźwiedzico [/B]- no coś TY.... jak tu się za takie "coś" gniewać :lol:.... Swego czasu też miałam przygodę z małym wężykiem (bardziej płazem jak gadem) - który wpełznął na kostkę betonową tarasiku - a ja na tym tarasiku wygrzewalam się na leżaku - oczywiście z zamkniętymi oczami. W pewnym momencie poczułam pod swoją pupą napierający grzbiet mojej suni (nieżyjącej już kundliczki) i wiedzialam, że coś jest nie tak - nigdy nie chowała się pod leżak - ot tak sobie. A to ona z obawy i strachu przed tym wężem tak się kuliła i dała mi znać,że coś tu nie tak. Ja siedzialam z bosymi stopami opartymi na tym podłożu. Zerwałam się na równe nogi .... nie trudno sibie wyobrazić w jakiej panice. Oczywiście mój TZ zatłukł gadzinę - ale potem analizowaliśmy jej kawałki i stwierdziłam,że to był,padalec...:oops:
  5. Po tym co spotkalo Gosię i Keirę - boję się mysleć o spacerach po naszych łąkach. Jak jestem w lesie, nigdy nie pozwalam Dolce pchać kufy w nory, a ona bardzo chętnie by w nich szperała...nigdy nie wiem co w tej dziurze siedzi :roll:. Przezornego PB strzeże:lol:
  6. [B]Flaire [/B]- zgłaszam do konkursu nazwę Waszej drużyny : [SIZE=1][COLOR=Silver](zastosowałam nieco uproszczoną pisownię ;)) [/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=Red][B][SIZE=2][COLOR=Blue] [COLOR=Red][I][FONT=Comic Sans MS][SIZE=5]FLERZACH-CZIPSY [/SIZE][/FONT][/I][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=5][COLOR=Red][B][SIZE=2][COLOR=Blue]- proszę przygotować się do startu :multi: [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=5][COLOR=Red][B][SIZE=2][COLOR=Blue] [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE]
  7. [B]Niedźwiedzico[/B] - :-(:-(:-( adresu stronki niestety nie mogę podać - bo.... ktoś ją zaczął dłubać i nie skończył :mad::mad::mad:. Może z mojej strony nastąpi jakaś mobilizacja i dojedziemy do mety:roll:... Gdyby potrzebne były jakieś fotki - chętnie służę :loveu::loveu::loveu:. A mój adres e-mailowy w razie draki - masz ;). Dziekuję za pamięć :kiss_2:. A co do ukąszenia - masz 100 % racji. O sepsie nie pomyślałam - a lekarze też nie poddawali tej wersji pod rozwagę przy diagnozie. Pytań nadal jest wiele - a odpowiedź jest jedna - Keiry już nie ma :-(:-(:-(
  8. [quote name='Minio']ta kapusta kiszona mnie troche przeraża:crazyeye: Ale chyba musze zastosować .[/quote] [B]Mini[/B]o - ale kapusty kiszonej nie musisz podawać. To moja naukowo - doświadczalna fantazja. Możesz dać plasterek lub dwa ogórka kiszonego - jak lubi. Moja wszystko żre :diabloti:. Czy chcesz Korcię odchudzać? Czy urojona? A co do tego ukąszenia - trochę wyżej pisałam (i pokazałam fotki pięknej 17-to miesięcznej wyżełki Keiry) o dość gwałtownej jej śmierci i zagadkowych przyczynach. Lekarzom było trudno określić co spowodowało to ukąszenie o tej nietypowej porze roku. Wszystko pasuje do ukąszenia przez węża (żmiję). Ale pytań i domysłów jest wiele ... fakt jest jeden - nie ma suni :-(:-(:-(. W ubiegłym (2006) roku w całej Polsce i szczególnie na naszym terenie była plaga żmij zygzakowatych. W moich okolicach ( a mieszkam między lasem a łąkami) było ich wiele, sąsiedzi widzieli je na swoich działkach w trawach... Przerażające - tym bardziej, że można się ich w tym roku spodziewać w jeszcze większych liczbach. Zima tego roku miała późny start, prawdopodobnie gdzieś jakieś gadzisko było niezbyt sztywne i nie spało - skoro zaatakowało sunię. A, że Keira buszuje po łąkach i lasach (koleżanka mieszka w takiej okolicy) - więc musiała ją zaszczepić swym jadem i tak toksycznie, że wytworzył się odczyn alegiczno - chemiczny i biedna sunia nie przeżyła tego. Pomimo usilnych i dramatycznych dzialań lekarzy... A jaka to trucizna ??? Jad węży można podzielić na trzy rodzaje: hemotoksyczny, neurotoksyczny i hemolityczny. Każdy z nich ma odmienne działanie na organizm ofiary. [LIST] [*]Hemotoksyny – uszkadzają ściany naczyń krwionośnych i powodują krwotok wewnętrzny ( i dokladnie tak było u Keiry) [*]Neurotoksyny – paraliżują system nerwowy, głównie oddziałują na mięśnie, układ trawienny, wzrok i układ oddechowy (tez wystąpił podobny objaw) [*]Hemolizyny – rozpuszczają czerwone ciałka krwi i doprowadzają do ich rozpadu (wyniki krwi Keiry były tragiczne)....[/LIST]Co ciekawe - jad węża jest substancją o wiele bardziej złożoną, niż początkowo sądzili naukowcy. Niektóre gatunki jadowitych węży dysponują mieszanką dwóch lub więcej śmiercionośnych składników. Nie zawsze ukąszenie jest śmiertelne - niekiedy ludzie i zwierzęta umierają po wytworzeniu się odczynu alegicznego na jad. Nie potarfię nawet mądrego wniosku wyciągnąć z tego co przytrafiło się mojej Koleżance Gosi. Jak my nie pójdziemy w stronę żmiji - to być może ona do nas przypełznie...Ale trzeba mieć nadzieję, że nie wszystkim jest pisane spotkanie na swej drodze takiej gadziny...
  9. poza tym [B]Flaire [/B]- proszę napisz jaki jest skład Waszej drużyny : jakie ludzie i jakie psy :lol:. Też podumam jak Was ochrzcić ;). Idę już spać :sleep2:... papa :bye: :scared:
  10. [B]Flaire [/B]- pytalam Ciebie co sądzisz o przyczynach śmierci Keirusi ? Czytałaś to co Tobie wysłałam ??? [B] Borsaf [/B]- leć na pocztę - był listonosz ;) :lol::lol::lol:
  11. [quote name='bos'][SIZE=4][COLOR=Red][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][SIZE=2] [IMG]http://i11.tinypic.com/47kjmfm.jpg[/IMG] :loveu: [/SIZE][/SIZE][/quote] cudność widzę :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:....
  12. [B]Wojtek [/B]- aż boję się myśleć, że Bos mógłby być na spotkaniu u Magicnesci w szkockiej spódniczce :shake:... Pamiętasz jakie fotki szkotów przesłał nam Zadziorny ??? Wszyscy w spódniczkach byli bez galotków :crazyeye: :loveu::evil_lol::p:eviltong:...
  13. Jakby co - to Dolka sprezentuje Dziadkowi pontonik - z dostawą do pensjoinatu gdzieś za ok. 20 dni :multi::multi::multi:. Mamy do wykorzystania punkty w zamian za zamówienia karmy :loveu:.
  14. [B]Wojtek [/B]- mojej pomogło i to z doskonałym dodatkowym efektem odchudzenia suki. Cyce zostały w naturalny sposób wysuszone, a miała bardzo dużo mleka. Nawet sama sobie odsysała z tych, do których mogła sięgnąć :shake: U nas zasuszanie pokarmu dietą warzywną wg Flaire - trwało 14 dni. Jestem jej bardzo wdzięczna za tę metodę :loveu:. Dawałam jeść raz dziennie głównie gotowane na parze: cukinia, ogórek zielony, kalafior, brokuły; surowe pomidory (bez skóry) - jako przekąska; dostawała też kiszony ogórek i odrobinę kapusty kiszonej (dla równowagi kwasowości w żołądku). Woda stała do picia non stop - ale suka nie miala w ogóle pragnienia. W drugim tygodniu czasami dorzucałam do parowara szpinak mrożony, do michy dodawałam gotowanego buraka w plastarch i na samym końcu dołożyłam marchew - surową lub got. na parze. Z tej diety schodzilam stopniowo - mieszając suchą z warzywami. Teraz już je normalnie. Ani razu podczas tej diety nie zdarzył sie luźny storczyk. Teraz tez normalne są. W czasie diety - nie wolno nic innego podawać suce. Jak bardzop glodna - to dać kawałek warzywka - ale żadnych mięsek - czy smakołyków. Suka po tej diecie ma ogromy temperament, jest bardziej energiczna, uśmiechnięta od ucha do ucha, skacze jak świerszczyk :multi: i nie puszcza wiatrów. Ze stosowania tej diety jest potrójna korzyść: wysuszenie gruczołów ze zbędnego pokarmu, poprawa kondycji psa i oczyszcenie organizmu z toksyn :lol:. Wojtek - warto - polecam :loveu:. Aha - zapomniałam dodać, że w czasie urojonej zlikwidować suce wsie maskotki, pluszaki, piszczałki itp...
  15. [B]Magicnesca, Nitencja, Bos, Zadziorny [/B]- ale mieliście superowe spotkanko w szkockiej atmosferze ...:loveu::multi::loveu:...Spotkanie III-go stopnia - najbliżej jak tylko można :p...Zakochałam się po same uszy w szkocikach :p:p:p
  16. [B]Wojtek[/B] - sehr gut :loveu:.
  17. [quote name='Magicnesca']Czyżby to były te nalewki???????:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images14.fotosik.pl/73/5e3211683a4f85c4.jpg[/IMG][/URL][/quote] [B]Magicnesca[/B] - u Swallow masz przechlapane na te kocie nalewki :evil_lol:;):p:eviltong:
  18. [quote name='Wojtek']Niet. Kolegi.[/quote] Eta znaczit Wy charoszije druzja ;)...
  19. Muszę się pochwalić - byłam dzisiaj na nartach :multi::multi::multi:. Ale sama - bez psicy i bez Piotra, bo jeden kijek mu diabeł ogonem przykrył :diabloti: ... Bałam się z Dolką wyruszyć - bo moje szusowanie mogłoby się zmienić w niekontrolowany kulig :evil_lol::evil_lol::evil_lol:... Zrobiłam na moje oko ze 3km. Jednak kondycja pod zdechłym azorkiem :oops::shake::oops:Niemniej radocha, bo to pierwszy wypad w tym sezonie. I ani razu nie kalpnęłam :lol:.
  20. [B]Wojtek [/B]- moja baba podobnie jeździ - ident/patent :loveu:. Mamy kratę do prostego montażu - oddzielającą część bagażową od pasażerskiej - bo toto przełaziło na gapę do pierwszej klasy. Jak jest kratka - to nos wbity w kratę i oczywiście usmarkany :eviltong:....Cudne one są - prawda ???:p Widać, że Twoja chatka zapadła w sen zimowy - ale dobrze, że CIEĆ stróżuje ;). Fajne fotki :loveu:. Wojtek - czy ta Koka - to również Twoja?
  21. [B]Flaire [/B]- czytałaś to co Ci przesłałam? Co o tym sądzisz?
  22. [B]Aluzjo[/B] - dziękujemy za relację :loveu:. Dalej nie odpuszczamy kciuków za Dziadusia :kciuki::kciuki::kciuki:. I dalej ubolewam nad jego minionym losem :-(:-(:-(... A tak a'propos - co okoliczni ludzie sobie pomyślą o Was? Że własnego "rodzonego dziadka" wypuszczcie w pola - a potem zachęcacie do powrotu do domu???:evil_lol:;). Wydawaloby się, że ludzie którzy szanują i kochają zwierzęta - również ludzi darzą szcunkiem - nie mówiąc już o tych starszych...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:...
  23. [quote name='borsaf']Witajcie,....Śpicie/...Czy Was zasypało?? U na pada gęsto, taki mokry śnieg na bałwany do lepienia:cool1: Piechy już jak dwa bałwanki wrócily do domu i się suszą. [B]Kardusiu,[/B] cały czas myslałam o tej suni. Wymyśliłam karkolomną rzecz...zakażenie fafli, a potem piorunujące objawy z krwotokiem....to na ukąszenie węża pasuje. Fakt, węże w zimie???,spią....ale to mógł być paskudny przypadek związany z tą nietypową pogodą, lub uciekł komuś wąż hodowlany. Albo to było rodzaj sepsy, że zakażenie tak szybko po całym ustroju sie rozniosło, albo jad węża, który uderza w układ krzepniecia.[/quote] [B]Borsaf [/B]- zasypało nas :placz::placz::placz: i to okrutnie.... Biedna Dolcia latała po śniegu i nie mogła sobie znaleźć miejsca na zrobienie storczyka ;). Co kucnęła - to oj....:-o scypie śnieg w doopsko. Aż mądrala dopasowała sobie takie wydeptane przez siebie miejsce i uczyniła to z pełną rozkoszą :multi::p;)Rano było - 9 st. C. :nerwy: brrrrr......wrrrrrrrrr.... Ale dzisiaj moje narty (biegówki) Piotr wyciąga - idę poszusować :loveu:. Co do Twojej wersji z Keirusią - jak Gosia napisała do mnie i podała cały przegieg zadrzenia - od razu też mnie to tknęło - ale uznałam, że może to być absurdalane w naszych warunkach. Nie chcę roztrząsać tragedii Małgosi i cytować tu na naszym topiku fragmentów jej wypowiedzi. Podałam pełne info Niedźwiedzicy (prosiła) - więc ciekawa jestem co Ona na to. Wg mnie to jak najbardziej pasuje do ukąszenia przez jakiegoś gada/płaza. Być może jakaś gadzina gdzieś się przycziła, może z tych udomowionych uciekinierów:roll:. Gosia nie podała szczegółów - gdzie Keira ostatnio spędzała czas. Zapytam ją o to. Ale opis calego zdarzenia jak najbardziej pauje mi do gada - lub do jakiejś "czarnej wdowy":roll: ? Coś takiego też znalazłam: [url]http://www.terrarium.com.pl/forum/viewtopic.php?p=271368&sid=b16e3a53c4aacb4d791ce41fdc4ca44f&print=1[/url]
  24. [quote name='Ibolya'][COLOR=Blue] Co do gryzienia przez jamniki .... wiele lat temu mojemu Tacie jamnik zjadł (spruł) całe plecy w blezerze wełnianym :angryy: odbyło się to w taki sam sposób, jaki opisujesz [B]Kardusiu[/B], jamnik leżał na fotelu za mojego Taty plecami, wdzięczył się i przymilał, a jak mój Tata wstał to :eek2::saeek: ... okazało się, że w blezerze brakuje pleców do wysokości, do której mały szatan dosięgnął :evil_lol: [/COLOR][/quote] [B]Ibolya [/B]- też nieźle :evil_lol::evil_lol::evil_lol: . [quote name='Ibolya'][COLOR=Blue]Heyka :multi: Co z Wami jest :confused: śpiom wszyscy :confused: Przesyłam pozdrowienia od [B]vigora :bye: :helo: Ślijcie w Jego stronę dobre fluidy :iloveyou: bo od wczoraj biedaczek w szpitalu leży :grab: na laryngologii :angryy: vigorku[/B] wracaj szybko do zdrowia i na dogo :thumbs::thumbs:[/COLOR][/quote] [B]Ibolya[/B] - nie śpiom - odśnieżają , bo zawaliłooooooooooo :placz::placz::placz:... Vigorku :-(:-(:-( - za szybckutki powrót do domu i zdrówka - trzymamy mocno kciuki :kciuki::kciuki::kciuki: i posyłamy serduszko [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/5497/serduszkonm2.gif[/IMG]. [quote name='Magicnesca'] (...) Mam obecnie na stanie (bez szczeniaczków ) 5 westie, 6 szkotów,2 pbgv i 12-letni staruszek rottweiler:loveu: - to 14 sztuk jak doliczę jeszcze narazie 3 westie ( czekaja na odlot do Brazylii i USA), Malina -szkocik czeka na odlot do Włoch i 5 malych zarazków to 23 szt:evil_lol:[/quote] Wyrazy szacunku dla tak dużej rodzinki [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/153/79909184cf2.gif[/IMG]!!!
  25. Też wybaczam - proszę o więcej :loveu:. W razie czego - mam leki na serce pod ręką :p. Dzięki za uwzględnienie na liście zauroczonych.... ale daleką mam pozycję :-(. Do 2009 roku to ja walnę na serce :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...
×
×
  • Create New...