Jump to content
Dogomania

Kardusia

Members
  • Posts

    1025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kardusia

  1. [quote name='Nitencja']Zadziorny , Bos i kto jeszcze chetny zapraszam do odwiedzenia malych wampirkow :)[/quote] [B]Nitencja [/B]- a czemu tak daleko do Was :wallbash: ??? Co tu zrobić? :hmmmm: A nie możesz mi jednej wysłać do Szczytna w tej miseczce??? Kurcze - jak ja zazdraszczam Ci tych landryneczek :p...
  2. [B]Borsaf [/B]- strasznie mi przykro i jest mi smutno z tego powodu. :placz: Szkoda,że tak wyszło :-(...szkoda mi Wiktora, bo wiem,że bardzo czekał... Ale pociesz Go proszę, będzie inna sunia :loveu::lol::multi: też wspaniała i kochana. Całuski dla WAS :lol:. Dobranoc :bye:....
  3. [quote name='Anisha'] Pytanie weterynaryjne, ale liczę na odpowiedź tutaj: Ile czasu potrzeba 2 letniej suczce zanim dojdzie do siebie po sterylce na tyle, że 22 kilowy serdel będzie mógł z nią/po niej skakać?[/quote] [B]Anisha [/B]- moja w tym roku była po cesarskim cięciu. Trochę inna sytuacja, bo wewnątrz macica zaszyta... Poza tym szew w te upały paskudził się. Cały czas rumianek i acudex były w ruchu. I mimo tego trudno gojącego sie cięcia - moja baba była bardzo ruchliwa. Suki szybko po cięciach dochodzą do kondycji. Myślę,że jak tylko dobrze szew się zrośnie i sunia będzie w dobrej kondycji i miała ochotę na figle :loveu:, to chyba moża im na to pozwolić :lol:. Shaggusiu tylko bez seksu :evil_lol: - szaleństwo owszem, ale bez seksu :shake:. Na to przyjdzie czas :cool3:.
  4. [quote name='niedzwiedzica']a że perfekcjonistka ( czasami :cool3: ) to fakt. Cała rodzina mnie za to przeklina :diabloti:, tylko w ich ustach to brzmi inaczej, "czepialska,upierdliwa " czy jakoś podobnie :evil_lol::eviltong:[/quote] [B]Niedźwiedzica [/B]- byłam widziałam foto :crazyeye: jesteś niesamowita. Jak Ty robisz te zdjęcia,że tyle potrafisz w nich pokazać:hmmmm: ??? I akurat wyłapujesz takie momenty :cool3:... Pouczysz na zlocie ? Coś mi się wydaje,że nasz zlot przerodzi się w szkolenie - a nie tylko relaksik :eviltong: i pyfko. Zbiera się coraz wiecej tematów do przerobienia... A rodziną to chyba nie mamy co się za mocno przejmować:shake: ;). [B]Czy jest tu ktoś na forum, komu nie dokuczają w domu z tych samych powodów??? [/B]
  5. [quote name='niedzwiedzica'] A na dowód,że skromna nie jestem;), pochwalę się,że fotka Koki pt "Torpeda" zajęła III miejsce w konkursie na zdjęcie miesiąca września na Dogomanii :multi::lol!::bigcool:[/quote] [COLOR=Red][B] [SIZE=3]GRATULACJE[/SIZE][/B][/COLOR][SIZE=3] [/SIZE]:klacz::klacz::klacz::laola::klacz::klacz::klacz: [B][SIZE=3][COLOR=Red]dla Ciebie jako Fotografa i dla Babci Koci.[/COLOR][/SIZE] [/B] [SIZE=1]Zaraz lecę obejrzeć to foto (tylko czy znajdę?:shake:). [/SIZE]
  6. [B]Niedźwiedzica [/B] - ja wierzę,że jest do zrobienia ;). ONA jest tak elegancką suką, że nawet jak jej coś tam podrośnie , to JEJ to nie zaszkodzi :evil_lol: i nie zepsuje wizerunku. Ale też wiem,że Pańcia jest perfekcjonistką i nic nie przepuści :mad:. Co do stania na stole - to fakt, że z wiekiem coraz mniej IM się to podoba. Moja też już się kłóci ze mną, burczy pod nosem, udaje że zasypia - żeby się tylko od niej odczepić. A po trymowanku - lżejsza o ten kilogram futra - torpeda w pupie....i raptem odechciewa się spać :evil_lol::razz:;). Och te geny...:p
  7. Ina, Kardusia -Kocia te brwi ma przerysowane, bo ona cała już do poprawek jest :evil_lol::oops: pisałam,że nawet jej zbytnio nie czesałam, bo i tak mam w planie włożenie jej na stół. Te fotki to takie domowe, fajne światło, piekna pogoda,więc sobie pstrykam, jak czas pozwala :p [B]Niedźwiedzica [/B]- młodzież powiedziałaby "ale ściemka". Nie bądź taka skromna ;). Nawet gdybyś chciała w jakis sposób "zepsuć" Kocię ( np. oderwać jej brwi) :-o - to Ci w życiu to nie wyjdzie. Ona wg mnie ( i nie tylko) jest piekną sunią - mimo swoich lat :razz: i nawet jak twiedzisz,że jest do poprawek;). To nie tylko fajne światło, piękna pogoda i dobry aparat :cool3:...
  8. [B]Coztego [/B]- zerknij na te piłeczki. Nie wiem jaka jest Ci potrzebna średnica :roll:Poza tym wydaje mi się,że widziałam w mojej "metropolii " ;) coś podobnego - lecz dopiero jak będę "na chodzie" to sprawdzę. [url]http://psiraj.pl/sklep/product_info.php?cPath=10_130&products_id=2600[/url] [url]http://www.karusek.com.pl/index.php?cat=169&page=1[/url] [B]Niedźwiedzica[/B] - [COLOR=DarkOrange]CUDO TA NASZA BABCIA [/COLOR]:loveu::loveu::loveu:, a jak ślicznie zrobiona :razz:. Nie ma piękniejszej główki na świecie :shake: - nie ma :shake:! Hesia też piękna dziewczynka :cool3:. [B]Minio [/B]- zazdroszczę Ci tych dwóch panienek razem. Są słodkie. Jak patrzę na Twoje fotki to widzę to - co mogłoby być u mnie :lol: a nie jest :placz:... [B] Anisha[/B] - rwij futro, rwij :mad:. Nie żałuj :evil_lol:. Tylko patrzeć jak bicepsy same urosną.:grins: Nie będziesz musiała chodzić na siłownię. A odciski wcale nie przeszkadzają przy obieraniu ziemniaczków :evil_lol:. [B]Terriermania[/B] - a u nas przyszedł czas na randki (cieczka). Ten akurat taki rudziutki, przystojny jak diabli, nawet wzrostem pasuje: [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/9261/randkayw0.jpg[/IMG]
  9. [B]Borsaf [/B]- śliczniutka ta Twoja Skarba :loveu: :multi: :loveu:. Buziaczek dla niej :buzi:. Fajnie,że tak wcześnie zaczyna kontakt z "wielką wodą" :klacz:.
  10. [B]Rita [/B]- głowa do góry, otrzyj łzy, dopompuj powietrza ;). Wyjrzyj przez okno, zobacz jak "łysy" świeci, a może skrył się za chmurami, które tak Cię pogrążyły :shake:? Każda z nas ma wzloty, upadki, górki i dołki :roll:. Takie życie. Pamiętaj,że masz NAS - całą dogomaniacką BRAĆ. Zawsze jesteśmy gotowi by przyjść z pomocą :lol:. Jak mam dołki - nachodzi mnie "wena twórcza" (czytaj chałturka) i sięgam po pisaczek. A to dowód mojego dołka z 2005 r.:cool3:: [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]„Mojej Dolci”[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I] [/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]Jesteś mą radością [/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]Słońca promykiem[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]Dużym rudym[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]Rozczochranym smykiem.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I] Nie bolejesz [/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I] Nad świata losem[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I] Na nic nie kręcisz nosem.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]Nadzwyczaj jesteś kochana[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]A szczególnie wtedy[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]Gdy tak boli rana.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I] [/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I] [/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I]13 stycznia 2005 r.[/I][/SIZE][/FONT] Trzymaj sie Ritka :lol:. Pogadaj sobie trochę z Paryskiem. Będzie Ci lżej... [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I][/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I] [/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][I][/I][/SIZE][/FONT] [FONT=System][SIZE=1] [/SIZE][/FONT]
  11. [B]Anisha [/B]- chodzisz mi cały wieczór po głowie :evil_lol: :lol: :cool3:. Zajrzałam akurat do październikowego nr miesięcznika "Mój pies" - art. "pt."Sztuka nagradzania" . Warto poczytać, a może akurat to pomoże w pracy z Twoim dziubełkiem :evil_lol:?
  12. Jako że temat ciągle aktualny - chyba warto dla przypomnienia znowu przeczytać. Trochę tego dużo - no ale w tym przypadku lepiej więcej jak mniej: Uwaga, kleszcze!!! [B] [/B] [B]Małe, podobne do pająka i mogą być powodem poważnych powikłań zdrowotnych. Skupiska, gdzie najczęściej występują to głównie lasy i łąki oraz w pobliżu zbiorników wodnych (plaże). [/B] Ogarniające nas ciepło od kwietnia pozwala na czynny rozwój tych pasożytów aż do okresu jesienno zimowego (choć już w sierpniu znacznie zmniejsza się ich ilość). Pamiętajmy, że kleszcze są główną przyczyną choroby zwanej [B]Borelioza z Lyme[/B] (krętkowica kleszczowa, Lyme disease, Lyme borreliosis), choroby przewlekłej, wieloukładowej, odzwierzęcej, wywołanej przez krętka Borrelia burgdorferi. [U]Kleszcz utrzymujący się na zwierzęciu powyżej 48 godzin, lub nie usunięty w całości może zarazić psa poprzez wpuszczenie własnych, toksycznych wymiocin do organizmu naszego pupila. Objawy choroby będą widoczne już po 3-4 dniach i będą się charakteryzować głównie: apatią, gorączką, kulawizną, ciemnym smolistym moczem. [/U][B]Wówczas należy niezwłocznie zwrócić się do lekarza weterynarii.[/B] Choroba ta jest dość trudna do leczenia, dlatego najlepiej jej zapobiegać poprzez stosowanie zewnętrznych środków przeciw pasożytniczych na kleszcze (działają również na pchły). Dostępne są one w Lecznicach Weterynaryjnych i występują w postaci obroży, spot on-u czy aerozolu. Poniżej znajdziecie Państwo kilka propozycji preparatów zalecanych przez lekarzy weterynarii. Pamiętajmy jednocześnie, że po każdym spacerze, szczególnie po lesie lub łąkach, należy nasze zwierzęta dokładnie obejrzeć i w przypadku znalezienia kleszcza usunąć go samemu poprzez wyciągnięcie go pęsetą (wykręcając! aż kleszcz sam się odczepi) lub udać się do lekarza weterynarii. Polecam specjalne pęsety dostępne w sklepach zoologicznych (cena waha się od 5,8 zł - 15 zł w zależności od jakości pęsety), działające na zasadzie zacisku na kleszczu, co umożliwia nam swobodne wykręcanie pasożyta. Ciekawym przyrządem jest również Trix, działający na zasadzie lassa. Nie wolno kleszcza smarować tłuszczem czy alkoholem! Dokładnych informacji o postępowaniu i zabezpieczeniu udzieli Państwu Lekarz Weterynarii. [U]Jeżeli jednak zdarzy się nam, że urwiemy kleszcza i pozostanie po nim silny rumień i zgrubienie, miejsce to należy kilkakrotnie posmarować maścią np. detreomycyną 2%, a w razie jakichkolwiek wątpliwości udać się na badanie krwi naszego psiaka aby wykluczyć rozwój choroby.[/U] Niestety zdarza się tak, że nasz zwierzak zachoruje, wówczas we wczesnej fazie choroby, lekarze zalecają dawkowanie penicylin półsyntetycznych lub antybiotyków z grupy tetracyklin. Czas leczenia to 21-30 dni, najczęściej amoxycyliną 2,0 do 3,0g/dobę w 3-4 dawkach podzielonych albo doxycycliną w dawce 2x100mg na dobę przez 3 tygodnie. [B]Dlaczego wykręcać a nie ciągnąć?[/B] Gębowy odcinek kleszcza wyposażony jest w haczyki (hipostomy) zapewniające mu osadzenie się w ciele ofiary. Ze względu na swoją budowę, przy próbie wyciągnięcia haczyki (hipostomy) wbijają się coraz mocniej a to prowadzi do ryzyka rozerwania kleszcza. Podczas wykręcania kleszcza hipostomy odczepiają się, a to umożliwia jego całkowite i bezbolesne usunięcie. Kierunek wykręcania nie ma znaczenia dla skuteczności zabiegu. Ciągnięcie kleszcza powoduje ból, który powiększa już spory dyskomfort związany z zabiegiem. [B]Preparaty na kleszcze i pchły.[/B] [B]FRONTLINE – SPRAY[/B] (Rhóne Marieux)- spray dla psów i kotów, substancja czynna- FIPRONIL [B]FRONTLINE- SPOT –ON[/B] (Rhóne Marieux )-płyn dla psów i kotów, substancja czynna- FIPRONIL [B]Działanie:[/B] działa na pchły u psa przez 3 m-ce, u kotów przez 5-6 tygodni, na kleszcze przez 1 m-c [B]Przeciwwskazania:[/B] nie stosować u kotów poniżej 12 tyg.; psów poniżej 10 tyg. oraz o wadze poniżej 2 kg. Może powodować nadmierne ślinienie po zlizaniu. [B]DUOWIN CONTACT [/B](Virback) – roztwór do stosowania zewnętrznego tylko dla psów. Działanie: zwalczanie i zapobieganie inwazji pcheł przez 4-8 tyg., oraz kleszczy przez 4 tyg. [B]Przeciwwskazania:[/B] nie stosować u szczeniąt poniżej drugiego miesiąca życia, u suk karmiących oraz psów w okresie rekonwalescencji. [B]KILTIX [/B](Bayer AG Leverkusen)- obroża (66 i 48cm) dla psów, substancja czynna- PROPOKSUR, FLUMETRYNA, aktywna na kleszcze i pchły przez 7 m-cy. [B]Przeciwwskazania:[/B] nie stosować u chorych z rozległymi zmianami skórnymi i w okresie rekonwalescencji. W pierwszych dniach po założeniu może wystąpić lekkie swędzenie skóry. Rejestrowane są przypadki infestacji pasożytów pomimo stosowania. [B]PREVENTIC [/B](Virbac-Polska ps.zoo.)- obroża dla psów , substancja czynna- AMITRAZA, działa na kleszcze przez 4 m-ce oraz na nużeńce przez 1 m-c, wodoodporna, nie wpływa na zapach oraz powonienie psa. Przeciwwskazania: nie stosować u rekonwalescentów, chorych suk ciężarnych i karmiących, nie stosować z innymi insektycydami. Może wywołać zatrucie. Pamiętajmy, że podczas stosowania preparatów zewnętrznych nasze zwierzaki powinny unikać długich kąpieli. Po zaaplikowaniu aerozolu bądź spot-on, należy przez ok. 48 godzin chronić psa lub kota przed zmoczeniem. W przypadku obroży należy unikać jej zamoczenia przez cały okres noszenia. Dodatkowe informacje na ulotkach preparatów.
  13. [B]Zadziorny[/B] - śliczne foty :lol::loveu::lol::cool3::loveu: itd... A może by tak z tych Twoich zbiorów opracować jakiś kalendarzyk ????hm??? Patrząc na ten piękny udokumentowany przez Ciebie zachód słońca zaśpiewałam sobie pod nosem: "zachodźże słoneczko skoro masz zachodzić bo nas nogi bolą po tej plaży chodzić"...
  14. [B]Fjolka [/B]- [COLOR=Red]przepraszam Was dziewczyny[/COLOR] - jestem nieco odmiennego zdania. Na zimne dmuchać. Same łby kleszcza - oderwane od części tułowia - faktycznie nic juz psu nie zrobią, lecz kleszcz wpuszcza do rganizmu żywiciela poprzez skórę toksyny w momencie jakiejkolwiek ingerencji (nawet jesli ktoś wpadnie na pomysł by kleszcza zakitować grubą warstwą masła). Wtedy on "przyduszony" - również robi swoje. Najpewniej "broniąc" się w momencie odrywania go od "pożywki -czyli skóry" - mógł już "wejść w szkodę" ( niestety). A tak jak piszesz jest to już druga doba :shake:. Ja byłabym jednak ostrożna . Jest to młody piesek, udałabym się do lekarza. Niech oczyści i obejrzy te miejsca. Oczywiście można spirytusem zdezynfekować, ale ma to działanie tylko miejscowe. A dezycję co do antybiotyku (jako osłony) pozostawiłabym wetowi. Lepiej teraz osłonić małą dawką, jak czekać na objawy choroby. Ja bym osobiście tego tak nie zostawiła - a Ty zrobisz jak zechcesz. Lekarz będzie wiedział czy na tym terenie można sie spodziewac babesza... Życzę spokojnej i rozważnej decyzji.
  15. [B]Fjolka [/B]- jeśli jesteś pewna ,że zostały łby - leć do weta ino bystro. Chyba trzeba będzie resztę usunąć i może już teraz zdecyduje on o podaniu antybiotyku. Trzymam kciuki - i pisz co dalej ...:shake:
  16. [B]Fuka [/B]- rozkleiłam się Twoją historią na fotografiach :lol:... Straszny jest ten upływ czasu - świadomość tu robi swoje:roll:. Twoje zdjęcia - widać, że historyczne - lecz juz KOLOR! Sunia fajniutka i masz dokument jej macierzyństwa :loveu:. A tak a`propos tej małej dziewczynki - byłaś słodziutka:lol: Jak ja swoją fotkę puszczę - to dopiero będzie szok. Ale chyba dopiero w przyszym tygodniu, nie dam rady złapać synka :evil_lol: (zabiegany chłopczyk taki)... [B]Zachraniarka [/B]- nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła wszystkiego,żeby zdobyć gazetkę :lol:. Siedziałam w Empiku na kolanach, w kucki, przeleciałam wszystkie regały i w końcu znalazłam!!! Mam i odłożyłam dla wnuków :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  17. [quote name='Fuka'][B]Kardusia[/B], skany mieć to ja mam, tylko gdzie ta płytka jest:roll:[/quote] [B]Fuka [/B]- postaram się też odszukać moich zdjęć z fotostory-albumu. Powinnam mieć jakieś - ale takie byle jakie. Najlepsze foty są w niepowołanych niestety (i nieuprawnionych) rękach i nie do odzyskania :-(. Jak przenicuję to na scan - to pokażę Wam kawałek historii :lol:. Ale pod warunkiem ,że nie będziecie się ze mnie śmiać :evil_lol:. Trochę to potrwa, bo nie mam scanera w domu :shake: . [B]Niedźwiedzica[/B] - no jestem trochę zawiedziona. Rozmawiałam z panem od psiego tematu (hodowcą) jest to (jak się można było spodziewać) z racji upływu czasu mocno wiekowy starszy pan :roll:. Niestety nie mógł sobie przypomnieć w trakcie rozmowy nazwy swojej hodowli, ale tego pieska pamięta - że coś takiego było. AT - były tylko przelotnie przez niego hodowane (epizod w życiu i przypadek):shake:. Mam jeszcze dzwonić za ok. 1,5 tygodnia - jak wróci jego siostra z sanatorium. Ona prawdopodobnie więcej pamięta i być może odpowie na nurtujące mnie pytania. Watpię , czy w W-wie bez nazwy przydomka ktoś mi udzieli informacji, nie mam nr rej., przydomka...:shake: Ale skoro metryka była wydana w Olsztynie, to powinni też coś mieć - prawda?
  18. [B]Fuka [/B]- kto to wie na co ja trafię :roll:??? A nawet raczej można przypuszczać, że gdzieś tam znowu te korzenie się splotą...W końcu jak tu wszyscy podejmujemy temat pokrewieństwa i koligacji rodzinnych naszych podopiecznych - to wychodzi na to ,że to [B]jedna wielka serdelowa rodzina[/B]:multi::multi::multi:. A masz jakieś zdjęcia suni z tamtych czasów? Może chociaż jakiś scan pokażesz?
  19. [B]Aga - [/B]dzięki - kawał wyśmienity, puszczam dalej.[B] Borsaf[/B] - puszczę go również w akademckie środowisko :evil_lol:
  20. [quote name='aga_ostaszewska']Wysłane... A rodzice właśnie dzwonili ze Szczytna... że robią ostatnie zakupy w naszym kochanym markecie i wracaja z Czika do Warszawy...[/quote] [B] Aga [/B]- to ja prawdopodobnie widziałam w tym roku kogoś z Was w Szczytnie (nie zwracam takiej uwagi na właścicieli - tylko na psa) z Cziką. Oglądałam się za tym pieseczkiem, wiadomo dlaczego :razz:... A wychodzi i na to, że w tym samaym sklepie (SM) robimy zakupy :multi: - tam jest dobra i swieża wędlinka :eating:. Dzięki za pocztę, zaraz tam lecę.
  21. [quote name='niedzwiedzica']Kardusia-jesli ten zwierzak miał wystawiony rodowód, to musi być w Polskich księgach rodowodowych. Musisz znac dokładnie jego imię rodowodowe,ale w całości, tzn imię i pzrydomek. I wtedy ZK,ale główny, ten, który księgi prowadzi, powiniem ci podac wszystkie dane tego psa. Księgi sa prowadzone własnie po to :cool3: [B]Niedźwiedzica [/B]- przypuszczam,że miał wystawiony rodowód - właśnie na podstawie tej olsztyńskiej metryki wg ówczesnego wzoru (stare lata - nawet nie wiem jak ona kiedyś wyglądała?). To niesamowite - bo gdzieś godzinę temu odnalazłam po tylu latach tego hodowcę, którego szukałam dotychczas tylko myślami i zamiarami :roll:. Rozmawiałam na razie tylko z jego żoną. Po południu będę z nim osobiście rozmawiała, poznam przydomek i rodziców tego psa (o ile będzie pamiętał - toż to lata 60 -te :crazyeye:). Spróbuję rozwikłać pewną nurtującą mnie od wielu wielu lat zagadkę. Na razie nic więcej nie mogę powiedzieć na ten temat - bo nie wiem jaki będzie rezultat moich poszukiwań. I tu odezwal się we mnie duch przewodnika psa tropiącego :painting:. Dziekuję Ci za ukierunkowanie. Faktycznie - w Olsztynie na razie nie mam czego szukać, bo tam najwyżej nastąpiła rejestracja, a ja szukam rodowodu ;).
  22. [quote name='aga_ostaszewska']To poprosze adresik e-mail :razz:[/quote] [B]Aga [/B]- oto ON ;):[B] [email]kardusia@o2.pl[/email] [/B]
  23. [quote name='aga_ostaszewska']Hahaha... bardzo mi sie podobalo :multi:,bo: 1) sama mialam logike na studiach 2) wlasnie siedze w pracy ;)[/quote] [B]Aga [/B]- proszę pchnij do mnie ;). Siedzę sobie nad drugą kawcią, chętnie się pośmieję :multi:
  24. [B]Niedźwiedzica [/B] - Aha! homeopatię juz zamówiłam przez internet.Czekam. U nas też brzydko. Szaro, zimno :shake: . Na wczorajszym spacerze z psiurą (po okolicznych łączkach i laskach) spotkałam mojego (może nie mojego) dzięcioła, jak zatwardziale rypał betonowy słup :crazyeye:. Ciężki przypadek wandala :mad:. [B]Borsaf [/B]- jak rozmowy i decyzje :lol: ?
  25. [B]Niedźwiedzica[/B] - czy jest możliwe znalezienie w księgach rejestracyjnych oddziału ZK psa urodzonego w roku 1965. Rejestracja mogła nastąpić nawet po dwóch latach i wcale nie w tym oddziale, z którego pochodzi suka. Znam imię metrykalne psa AT, wiem skąd pochodzi - gdzie się urodził, nazwisko hodowcy (bez nazwy hodowli) i nazwisko właściciela reproduktora.Na razie nie dowiadywałam sie w ZK. Pytam Ciebie jako doświadczonej dłuższym stażem kynologicznym. Ten temat jest dla mnie ważny. Przypuszczam tylko,że wszedzie gdzie zatelefonuję - bedę "zbyta", bo komu chce się grzebać w starociach - o ile jeszcze mają w archiwaliach takie dokumenty? Co Ty na to?
×
×
  • Create New...