Jump to content
Dogomania

Kardusia

Members
  • Posts

    1025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kardusia

  1. [B]Gosia_i_Luka [/B]- Dolka z powodu urojonego macierzyństwa i nieurojonej mleczności była "zasuszana" dietą warzywnaą zarekomendowaną przez Flaire. Trwało to od 3 stycznia do 16 stycznia włącznie. Schodziłam z warzyw stopniowo. Rewelacyjnie zasuszyłam pokarm. Cyce pieknie się obkurczyły. Przy okazji zgubiła wałki sadła, wcięła się jej talia i już nie wspomnę o energii i siłach witalnych :loveu::multi::loveu:. Mam nowego psa :p. Ale po tygodniu nie widziałam takiego rezultatu, dopiero po dwóch:roll:... Dieta polegała na podawaniu suce (ja dawałam jej raz dziennie) warzyw gotowanych na parze: kalafior, brokuły, cukinia, kapustka pekińska. Ja zaryzykowałam (po analizie tabel kaloryczności i wartosci dżywczych) i włączyłam też buraki. Dostawała przekąski: jabłko, pomidor, ogórek swieży, liść kapusty. Pod sam koniec włączyłam w małych ilościach marchewkę. Z teriera zrobiłam zająca :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Jeśli chodzi o kondycję psa po takiej diecie- na przykładzie mojej suki - mogę powiedzieć, że zdecydowanie poprawiona i pies jest zdecydowanie bardziej energiczny. Koopy w trakcie diety były raz dziennie, mniejsze ale zwarte. Zero jakiegoś rozwolniena. Goisu - lecz tak jak pisała Flaire, w trakcie tej diety: konsekwencja i twardo - żadnych innych przekąsek, a efekt murowany. Jest to też swego rodzaju oczyszczanie psiego organizmu z toksyn i wszystkich paskudztw. A tak a'propos tych warzyw. Dzisiaj po 13-tej szedł na Animal Planet program o szympansach. Ja usiadlam przed telewizorem (na krótkie odstresowanie po dzisiejszych przygodach) z miską surówki, a tu po drugiej stronie monitora istota prawie taka jak ja, robi prawie dokładnie to samo. Poczułam powrót do stanu pierwotnego :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.
  2. [quote name='sirion'] (...)[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue] Aha, wisienki i śliweczki mozemy spożyć. Pycha:eviltong: [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Aha - tylko trzeba uważać, bo moża się tymi wisienkami i śliweczkami upić :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Moja koleżanka kiedyś przyniosła do pracy taki właśnie słoik 0.9 l tychże odcedzonych wisienek. Podjadała, podjadała i urżnęła się dziewczyna a my miałysmy z nią problem, bo była wesołkowata jak diabli, waliło od niej wiśniówką i tropiła węża :mad:.
  3. [B]Sirion [/B]- rozumiem,że wiśnie z pestkami :roll:...
  4. [quote name='Aluzja'] (...) To moj apel..... Litujac sie nad zabiedzonym szczeniakiem powodujecie ,ze za pol roku urodza sie nastepne i znowu z litosci sie je kupi. STOP kupowaniu z litosci efektow ludzkiej zachalnnosci.[/quote] [SIZE=3][COLOR=Blue][B][SIZE=2][COLOR=Black]Aluzjo - ja bym dodała jeszcze więcej [/COLOR][/SIZE]- zdecydowane stop niekontrolowanemu rozmnażaniu !!!! Tępić jak karaluchy takich pseudo-hodowców:mad::mad::mad:. [/B][/COLOR][/SIZE] Mnie się raz zdarzyło nabyć pieska na gruncie takiego właśnie oszustwa. Po 13 latach wspólnego życia odeszła nasza (znajda) 15-letnia kundliczka Sonia - a było to w "sobotę"... tak rozpaczałam po jej stracie,że jedynym w moim pojęciu - mądrym rozwiązaniem było jak najszybsze uzupełnienie stanu rodziny. I w niedzielę, płacząc i udając, że czytam gazetę "wypłakałam" z rubryki ogłoszeń "sprzedam zwierzęta" - ogłoszenie o sprzedaży (dosłownie, nie zapomnę tego nigdy) "Erie deleterier" i nr telefonu... Ponieważ zawsze marzyłam o powrocie do AT - więc decyzja była krótka. Kupujemy. W poniedziałek wyruszyliśmy do Pasłęka po naszą sunię. Ponieważ pieski były "jak najbardziej rasowe" ;) ale z jakichś tam przyczyn ;) - bez rodowodu, więc Pan sobie zażyczył 300,- zł. Byłam tak zdeterminowana chęcią szybkiego nabycia "erdelka", że nawet brud, pchły, zaropiałe oczy i niedożywienie - nie mogły mnie odwieść od tego zamiaru. Nawet nie oceniałam w jakim stopniu jest ona podobna do prawdziwego AT. Postanowiliśmy z mężem, że bierzemy ją i stan zaniedbania szybko naprawimy w domu... aby tylko naszą nową sunię jak najszybciej stamtąd wyrwać. Piotr w drodze do domu nazwał ją (może to był błąd,że znowu tak samo) Sonia - a ja z tej radości,że trzymam swoją nową miłość w objęciach - wyraziłam na to zgodę. Po drodze - wymiotowała samymi robakami :shake: i do tego pchły. Ale obydwoje z mężem wychodziliśmy z założenia, że wyrwaliśmy tę małą z piekła brudu,nędzy i zaniedbania. I nic lepszego dla niej nie mogliśmy zrobić. Nie miałabym sumienia odjechać i tam ją zostawić, kupiliśmy ją z dwóch powodów: dla zaspokojenia swego pragnienia szybkiego nabycia szczeniaka i z litości nad nią. Nasz Sonia "AT" żyła dokładnie rok. Umarła na stole operacyjnym, poprzez zwiększenie dawki "usypiacza". W trakcie jej operacji lekarz zaprosił mnie na salę operacyjną i pokazał mi w dłoni jedną jej usuniętą nerkę wielkości melona. Następnie pokazał drugą, nieusuniętą, w jej wnętrzu - takiej samej wielkości i zadał mi pytanie czy ma ją wybudzać, czy podać zwiększoną dawkę??? We łzach rozmawiałam z wetem jak jest szansa na jej dalsze życie... Usłyszałam, że "żadna"... Zdiagnozowano to jako "wielotorbielkowate zwyrodnienie dwóch nerek"... bez szans na życie... Przed operacją bardzo cierpiała :-(:-(:-(. Przez ten rok życia zaznała u na wiele radości, była rozpieszczana i bardzo kochana... Nie powiem jak to przeżyłam :shake::-(:-(:-(... Dowiedziałam się, że jest to wada genetyczna i tego typu przypadki chorobowe trafiają się najczęściej u zwierząt krytych w związkach bliskiego pokrewieństwa. Nie wykluczam tego, że nasza Sonia z takiego krycia pochodziła.... Na Dolkę czekałam ponad dwa miesiące. Warto było :lol:.
  5. [B]Gosiu - Borsaf - [/B]prawdę pisze :lol:. Jeżeli uważasz, że sunia ma za dużo ciałka, najspokojniej możesz jej wprowadzić warzywny tydzień :lol:. I do tego ruch.
  6. [B]Borsaf i Gosiu[/B] - niestety :shake: jestem na tyle twarda, że zero % - w żadnej postaci. Chętnie bym sobie chlapnęła, ale już mi lepiej, chyba po tym jak z siebie wszystko tu na dogo wyrzuciłam :roll:. Po siedmiu dniach ścisłej diety warzywnej ubyło mi 4 kg. Samopoczucie - super :loveu:, a najważniejsze, że to wszystko smakuje i coraz bardziej urozmaicam sobie potrawy. [B]Borsaf[/B] - czy kupilaś kiełkownik?
  7. [quote name='Kardusia']Pożegnam się z Wami na jakiś czas - idziemy w las cieszyć się śniegiem:loveu:.[/quote] Kto ma ochotę niech zajrzy - tak dla zaostrzenia wyobraźni - na wątek AT - jak wyglądał dzisiaj nasz spcerek :mad::mad::mad:. [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Oj, ale się narobiło ! Biez połlitra nie rozbieriosz:evil_lol: [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=#0000ff]Off, dzisiaj mnie pani z banku pytała, co to znaczy "opłata za krycie" na przelewie.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] [B]Sirion[/B], skojarzyłam co ten "gościu" (o którym piszę na AT) robił pod drzewem. On po prostu [COLOR=Blue]krył dziuplę w drzewie :diabloti::evil_lol:;). [/COLOR]
  8. Choroba - [B]Flaire[/B] - jakie pyszności podajesz ;). Tę roztopioną czekoladę po prostu dodać i wymieszać? Nie zwarzy się nic ?
  9. A w ogóle, to muszę się zwierzyć i opowiedzieć co mnie dzisiaj nieprzyjemnego spotkało :shake::shake::shake:... To było nie tyle nieprzyjemne, co okropne :mad:. Około 10, 30 rano - ubrałyśmy się z suką i wyruszyłyśmy cieszyć się ładnym słonecznym dniem w śnieżnym wystroju :loveu:. Jak zwykłe poszłyśmy tą samą trasą do lasu - tylko nie jak zwykle - nie wzięłam nic w kieszeń: ani telefonu, ani lakieru do włosów (czytaj do oczu) ani żadnej innej "spluwy". Idąc tak kawałek, pomyślałam o tym,że jestem bez niczego, ale ... co tam w dzień może się wydarzyć? Nie wróciłam do domu. Po ok. 20 minutach zagłębiania się w las, z dala od dwóch dróg, niemal w jego centrum, nagle :crazyeye: zobaczyłam gościa ze spodniami na kolanach, odwróconego do mnie tyłem, z gołym tyłkiem, stojącego pod drzewem i wykonującym wcale nie dwuznaczne ruchy. Było to ok 30 m ode mnie :-o. Zrobiło mi sie dosłownie słabo ze strachu. Ja sama, z suką która nie nauczona jest (w razie czego) agresji, wiecie co mogłam czuć i jak się zachować :nerwy:. Po cichu wrzuciłam wsteczny i chyba 20 km/godz zasuwałam do skraju lasu, żeby wydobyć się z tego lasu jak najszybciej i ku ludziom. Cały czas w panicznnym strachu oglądałam się czy mnie zboczek nie goni :-o... Już jak byłam przy zabudowaniach - to nieco spokojniej szłam, ale jeszcze się rozglądałam tu i tam. Tyle razy chodziłam sama, prawie codziennie ta sama trasa zapisana jest w naszym repertuarze , nigdy bym się takiego numeru nie spodziewała :shake:. Zające pryskające spod stóp - to tak, ale w samym środku lasu, gdy taka pogoda - zboczek z gołym tyłkiem ??? W czasie odwrotu - widziałam same czarne scenariusze :angryy::angryy::angryy:...bo przecież normalny człowiek tak się nie zachowuje, a po głupku wszystkiego sie można spodziewać. Obiecałam sobie i rodzinie, że już nigdy nie wejdę sama (nawet w dzień) w ten teren. Będę chodziła obrzeżami, a to nie to samo, co zanurzyć się głąb lasu. Ale tak mi żal, bo to jest "mój las", vis'a'vis mojedo domu :placz::placz::placz:... No i po tym wszystkim... postanowiłam jeszcze przejść się polami i polnymi drogami w pobliżu domowych zabudowań, ale już w przestrzeni otwartej. W końcu pogoda fajna, nerwy już po mału odpuszczały i wypadało wykonać program dnia. Po wyjściu z lasu przepięłam Dolką z otoka na pięciometrową flexi i.... w sumie dobrze,że tak zrobiłam. Żeby nie było zbyt nudno tego dnia - w myśl powiedzenia - siła złego na jednego :mad:...nagle zza płotu (a były to same poziome żerdzie) wypada na nas rozwścieczony ON-ek i huzia na Dolkę. To była suka. Była tak agresywna, że również obawiałam się i o swoje bezpieczeństwo - czy i mnie nie chapnie. Rozciagniętą flexi zblokowałam, złapałam smycz w połowie długości i uchwytem (całą rączką) na końcówce smyczy - odganiałam rozwścieczoną ON-kę. Po mojej dramatycznej walce w obronie Dolki (chyba ze dwa razy trafiłam tamtą sukę a raz sama sobie dałam w kolano) - ON-ka zrezygnowała z kontynuowania ataku. W trakcie dalszego spaceru - powrotu do domu - szłam tyłem do przodu a oczy miałam jak :crazyeye:.... Do domu wróciłam zfrustrowana, prawie zeszło ze mnie powietrze :mdleje:. Wzięłam się za obiad dla rodzinki, Wojtusiowe placki ( a jak wyszły - to pokazłam na kulinariach ;)). Tak naprawdę - to jeszcze mnie telepie na samo wspomnienie dzisiejszego dnia :angryy::angryy::angryy:....
  10. [B]Niedźwiedzica[/B] - nie wiem skąd wie Flaire, ale ja przypuszczam,że to z powodu zbliżającego się sezonu wystawowego ;)....Głupio tak z przeobfitym futrem na głowie i zdefasonowaną fryzurą, jak pies galanto ;););).... Niedźwiedzico - proszę napisz czy zabezpieczasz( i czym ) podeszwy suniek zimą przed spacerami po zmrożonym śniegu. Pytam, bo dzisiaj zauważyłam, że Dolka wyraźnie wydelikatniała przez tę zimę, cosik ją szczypało w opuszki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.
  11. Witam smakoszy :loveu:. Dzisiaj mojej rodzince robiłam obiadek - i wpadłam na pomysł, żeby "Wojtusiowe placki" zrobić "po kardusinemu" ;). (Ale nie odbieram Wojtkowi patentu :shake:). Dodałam łyżkę koncentratu pomidorowego (łowicz) i posiekaną natkę pietruszki. Usmażyłam na grillowej patelni do smażenia beztłuszczowego. Były bardzo puchate i soczyste. Apetyczne jak diabli. Rodzina orzekła,że jeszcze bardziej zapyszne :loveu::multi::loveu:. Ja obeszłam sie smakiem oblizywanego widelca. Niech żyje dieta ;):p:eviltong:... A wyszły tak: [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/7839/dsc083614oc.jpg[/IMG]
  12. Pożegnam się z Wami na jakiś czas - idziemy w las cieszyć się śniegiem:loveu:.
  13. [quote name='nikit1']Halo Halo! Nie było mnie kilka dni a tu Mokka "w tanecznym szale" zepsuła nóżkę :evil_lol: , Wind stwierdziła, że ma za dużo wolnego czasu i za mało wrazeń i kupuje dom :roll: , Ali jakieś dziwne rzeczy opowiada na temat nart i bażantów :cool3: - zmień dealera :lol: . Czyżbym kogoś pominęła? Byłam kilka dni w Zakopanem... śnieguuuuuuuuuuuuu po pachy.... :shake: Narciarze czas głównie spędzają nie na stoku a na winie.. albo piwie :p No ale podobno w ten weekend ma być biało. Dziwna ta tegoroczna zima, co?[/quote] [B]nikit1[/B] - i jeszcze jedno - Mokka połknęła szczura :diabloti: a potem go zwymiotowała:evil_lol:;)...[SIZE=1][COLOR=MediumTurquoise](patrz post Sirion)[/COLOR][/SIZE]
  14. [quote name='zadziorny']O :roll:, widzę że jestem dzisiaj pierwszy na weszterierach :hmmmm:. W takim razie szybciutko kawusię zapodaję :kaffee_2: , dla kogo fusiastą :morning: . Dla pozostałych herbatka :drinka: [/quote] [B]Witaj Zadziorny[/B] :loveu: w piękny [B]biały,[/B] lekko mroźny dzioneczek :multi::multi::multi::multi:. Kawa z rana jak śmietana :lol:- a ja,że dalej na dietce - to ....:oops: czy mogę poprosić o jedną zielona herbatkę :oops: specjalnie dla mnie zaparzoną ;). [quote name='Ali26762']Heyka Rusz się Zenek śnieg na dworze Zenek wstań bo ci przyłożę Zenek wstań bo będzie gorzej Wstań, Zenek, wstań! Wstańcie i Wy, o Wielcy, i przyjmijcie do wiadomości, że na północy biało... [SIZE=1][COLOR=DarkOrchid]No i że zgłosiłam Deryla na Bydgoszcz [/COLOR][/SIZE] Miłego dzionka :)[/quote] [B]Ali[/B] - u nas też bialutko :multi: - suka skacze jak świerszczyk, widać też się cieszy dziewczyna. Tylko drogi jak zwykle nie posypane :shake: - zaspali i nie posypali, bo kto by się wiosną śniegu spodziewał.... Skoro futro Derysia juz przetrzepane, to grzechem byłoby gdybyś nie zgłosiła go do Bydgoszczy. Fajnie, że jedziecie a ja Wam dobrą wróżkę podysłam [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/441/wrozkajpg6xn.gif[/IMG]. [quote name='Ali26762']O matko, wyszło mi, że masz plastikowe pierogi z bażanta, ze stalową krawędzią... :evil_lol: Dopiero po chwili doszło do mnie, że o nartach mówiłeś... :evil_lol: :p :roll:[/quote] [B]Ali [/B]- chyba przemęczona jesteś:evil_lol::evil_lol::evil_lol: - nie siedź tyle przed komputerem:shake:.
  15. [quote name='Minio']cholerka erdela na łańcuchu trzymać....:shake:[/quote] [B]Minio[/B] - :-(:-(:-( - to wszystko wobec niego było okrutne... [B]Dziuba[/B] - dziękuję Ci dobra wróżko [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/441/wrozkajpg6xn.gif[/IMG]- wierzę w Twoją różdżkę, bo już w niedzielę odczarowałaś zły los Dziadka :lol:.
  16. [quote name='dziuba']Dziewczyny złoty medal Wam się należy :multi:[/quote] To ja poproszę o taki na najbliższej wystawie - OK? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  17. [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Oj, ale podpadłam ![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]A oto [B]Unita's Miss Mocca[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][IMG]http://www.skyeomania.at/typo3temp/pics/ec025195b5.jpg[/IMG][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]No rzeczywiście imię podobne, ale inaczej się pisze. Czy dalej widzicie podobieństwo do [B]Mokki[/B] ?;) [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] [B]Sirion [/B]....:niewiem: nooo... nie. Jakby trochę inna :hmmmm:... [quote name='Flaire']:shake: Nie, to nie ona. Ogon zupełnie inaczej nosi.[/quote] [B]Flaire [/B]- Ty dobrze znasz Mokkę. To Ona ma ogon :crazyeye:?
  18. [quote name='Nitencja']Kardusia to dziki trymowac ;-) teriermania to zmiensz fotki i dlaej mozesz patrzec na swoje dziewczynki Wlasie czy sa przepisy ze psy d roku w miastach moga biegac bez smyczy ;-]?[/quote] Oooo...... dziki to już realniej brzmi ;). [B]Nitencjo[/B] - a o co Ty pytasz ? I tak nie znam przepisu, ale przecież mogę Cię zapytać o co pytasz? Tobie chodzi "Od roku" - czy "do roku" ?;)
  19. [B]Swallow [/B]- już się robi :loveu:.
  20. [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][B](...)[/B] to nie tutejsza Mokka:evil_lol: Tamta jest śliczną czekoladką standardową gładkowłosą. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] No ładnie :mad::mad::mad:. To żeś teraz podpadła na cełego Mokkowej :diabloti:. A nasza Mokka nie jest śliczna? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Czarna_Owieczka']U mnie jest troche mchu, mogę Tobie dać :lol:[/quote] Dziekuję, u mnie też jest ... ale nie taki ładny jak u Jovanny. Ten z jej zdjęcia wygląda jak brokuły :evil_lol:. Głodnemu chleb na oczach ;).
  21. [quote name='GoWa']Wpłaciłam na Dziadka 50 zł. W lutym jeszcze coś dorzucę.[/quote] [B]GoWa[/B] - fajnie :multi::multi::multi:. Dziadek będzie najbogatszym gościem w naszym gronie :loveu::loveu::loveu:. Miejmy nadzieję, że w lutym to już będzie miał swój domek - prawdziwy, z panem, z miskami, z posłankiem, obrożą i smyczką. Książeczką zdrowia i ręcznikiem do wycierania brody :loveu::loveu::loveu:...
  22. [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue] (...) Po powrocie jego ulubienica Mokka władowała się jak zwykle do łóżka pod kołderkę i tam radośnie zwymiotowała potężnego szczura ! Szczur był kompletnie nie uszkodzony tylko martwy:evil_lol: (...) [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/quote] Boszszszeee ...[B] Mokka[/B] - co Ty na to? [B]Sirion[/B] - co Ty za horrory wypisujesz :crazyeye:?
  23. [quote name='coztego'] U nas od rana słoneczko świeciło, więc wybrałyśmy się z Kresią na łąkę i spotkałyśmy bażanta! :) Zapraszam Państwa jutro na obiad :eating:[/quote] [B]Coztego [/B]- po kim, jak po kim - ale po Tobie się tego nie spodziewałam :shake::shake::shake:
  24. [quote name='Flaire']Potwierdzam. Procenty były wyłącznie w celach leczniczych - przynajmniej w przypadku Mokki. :evil_lol: A potem po pijaku pojechałyśmy na ostry dyżur i próbowałyśmy tam ludzi przekonać, że wypadek stał się właśnie przed spożyciem procentów, a nie po:cool3:[/quote] [quote name='Flaire']Minio, ale myśmy nie piły alkoholu, tylko grzane piwo! :evil_lol: :niewiem:[/quote] No taaak...:roll: myśmy nie piłyśmy a nóżka złamana :mad:. Oj kobietki, dobrze, że cztery nóżki nie złamane ;)... [B]Mokka[/B] - trzymaj się dzielnie z tym gipsem :loveu: Szczudeł też się trzymaj - mocno :loveu:. [quote name='Ali26762']Heyka :) Pogoda łajzowata, zepsułam sobie nóżkę o buta jak ganiałam po ZUS-ach, nie wiem jak mi się uda wyprowadzić Deryśka z tą zepsutą nóżką, dogo muli, nie wiem co na obiad zrobić, buuuuu :placz: ;)[/quote] [B]Aliiii[/B]...- a co to się stało??????? Złamana- skręcona, zwichnieta? Biedaku, siła złego na jednego ... :glaszcze: :calus: Z dwojga złego dobrze, że w ZUS-ie - w razie czego wypłacą odszkodowanie ;)... [B]Ali - [/B]masz boskie kapciuchy !!! [quote name='jovanna']Dzisiejszy spacer w lesie :lol: i obiecane fotki [IMG]http://www.fmz.forall.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] Poproś [IMG]http://www.fmz.forall.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] [IMG]http://republika.pl/beagle_angie/smukala05.jpg[/IMG] biegiem... [IMG]http://republika.pl/beagle_angie/smukala29.jpg[/IMG] waruj [IMG]http://republika.pl/beagle_angie/smukala23.jpg[/IMG] mniam... [IMG]http://republika.pl/beagle_angie/smukala11.jpg[/IMG] reszta na stronce link w podpisie [IMG]http://www.fmz.forall.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG][/quote] [B]Jovanna[/B] - powinnaś mieć przydomek hodowlany "CUDOPIES" . Jest śliczna :loveu::loveu::loveu:. A mech jest apetyczny :sabber:. Ja już drugi tydzień prowadzę dietę warzywną - gdybym taki na swej drodze spotkała, to nie ręczę czy bym go nie zjadła w takiej lub innej postaci :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.
  25. [quote name='rita60'][B]nitencja [/B]trymowałabys niedzwiedzie........:evil_lol::loveu::evil_lol:[/quote] [B] Ritttttaaaa....[/B] :crazyeye: na[B] Nitencję[/B] napuszczasz niedźwiedzie ?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:... Niedźwiedzia się nie trymuje :shake: - on sam zgubi futro albo się z niego całą skórę ściąga :diabloti: po :mad:. Wiem :multi::multi::multi:, mam zajęcie dla niej :eviltong:... Nitencja może tu założyć hodowlę - karelskich na niedźwiedzie ;).
×
×
  • Create New...