Jump to content
Dogomania

Annique

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Annique

  1. do góry pieseczku :multi: może ktoś cie zauważy i sypnie "grosikiem".
  2. [FONT=Arial]Dzień dobry Goldi! Nie zapomniałam o Tobie!;) [/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Arial]Bardzo prosimy o pomoc finansową. Ta kochana ropuszka liczy na każdy Wasz grosik! :multi:[/FONT] [/FONT]
  3. [FONT=Verdana]Bardzo prosimy o pomoc! Piesek jest przekochany, otwarty do ludzi. Czeka na dobroć Waszych serc. Pomóżmy mu rozpocząć nowy etap życia![/FONT]
  4. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Do góry Brus, musimy znaleźć domek dla ciebie![/SIZE] :multi: [/FONT]
  5. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Piękny, kochany bullmastiff szuka nowego domku, będzie Twoim najwierniejszym przyjacielem...[/SIZE][/FONT]
  6. Brus szuka domku! Na górę piesku! :multi:
  7. [FONT=Times New Roman]Artykuł z dzisiejszego SE...[/FONT] [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][B]Kto zakatował psiaka[/B][/URL][/B] [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/"]W całej wsi nikt niczego nie widział ani nie słyszał[/URL][/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"]Najpierw bili je na wszystkie sposoby, potem jeszcze żywe i przytomne wrzucili do opuszczonej studni wypełnionej szlamem. Bery i Kuba - nowofundland i jamnik umierały kilkadziesiąt godzin. Kto to zrobił? W Murawcu (Lubelskie), wsi pod Terespolem, gdzie doszło do tego bestialstwa, nikt nic nie widział i nikt nic nie słyszał, choć skowyt zwierząt musiał przerażać. [/URL] Zmowa milczenia - tak najlepiej opisać można atmosferę nadbużańskiego Murawca. Na pytanie o psy, pobite i utopione w studni, ludzie szybko się odwracają i idą w swoją stronę. - Pewnie same wpadły. Zagapiły się i wpadły - drwi tęgi starszy mężczyzna. [B]Zwyrodnialcy do paki [/B] To, że to dzieło bestii w ludzkiej skórze, nie mają wątpliwości policjanci. - Psy były bite - lekarz weterynarii stwierdził krwawe wybroczyny na szyjach i krew w nosach. Gdy sprawcy wrzucili je do studni, bez wątpienia jeszcze żyły - informuje Cezary Grochowski z KMP w Białej Podlaskiej, podkreślając, że oprawcy zostaną ujęci. Musiało ich być kilku, bo trzyletni Bery ważył ok. siedemdziesięciu kilogramów. A do starej studni, ukrytej w bardzo gęstych krzakach nad Bugiem, ciągnęli go ponad 60 metrów. - Mamy już krąg podejrzanych - zapewnia policjant. [B]Bo nie był na łańcuchu [/B] To nie zwróci jednak czworonogów ich właścicielom. Dla Kazimierza Ślężaka (75 l.) Bery był jedynym przyjacielem. Mężczyzna 6 lat temu sprowadził się nad Bug ze Śląska, nie zdążył zżyć się z ludźmi. Im nie odpowiadało, że traktuje psa jak człowieka, tuli, uczy komend, dba jak o dziecko, szczotkuje. I że chodzi z nim po ulicy, zamiast trzymać na łańcuchu. I że Bery szczeka, mokrą sierść wytrząsa wprost na człowieka. - Gdyby ubili, nic bym nie powiedział, ale zamęczyć na śmierć... Boże - pan Kazimierz mówi przez łzy, zaciska pięści. Po psie została mu karta szczepień, smycz i obroża. - Tyle razy mówili, załatwimy go, zobaczysz, załatwimy. Zaprzecza, że Bery był odmieńcem wśród łagodnych i przyjaznych nowofundlandów, zwanych wodołazami ze względu na swe umiejętności pływackie. - Posłuszny i ułożony. Ugryzłby tylko wtedy, gdyby ktoś na mnie rękę podniósł - mówi pan Kazimierz. [B]Czym zawinił jamnik? [/B] Ale w czym przeszkadzał mały Kuba? - Takiego czegoś jeszcze w tej wsi nie było jak żyję - Krystyna Łachnowicz (71 l.), babcia Michała (14 l.), do którego należał uroczy jamnik, kręci głową. Chłopiec się nie odzywa, bardzo przeżył śmierć swego pupila. - Nawet dorosłemu czegoś teraz w obejściu brakuje - Edwardowi Łachnowiczowi (41 l.) też jest bardzo smutno. autor: Mariusz Mucha
  8. Kacha, to WSZYSTKIM WAM należą się ogromne podziękowania! Poświęcacie swój czas i energie dla dobra sprawy i to jest piękne! :multi:
  9. Mimo najszczerszych chęci, aktywne uczestnictwo w akcji uniemożliwiają mi problemy zdrowotne :( ale i tak robię, co w mojej mocy - staram się naglośnić sprawę wśród rodziny oraz bliższych i dalszych znajomych.
  10. Ojej... czyli bylam blisko Was... :( Udalo Wam się zebrać dużo podpisów? Mam dla Was wielkie uznanie, jestem z Wami calym sercem!
  11. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam serdecznie![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Bardzo chciałam podpisać petycję. Byłam na polach od 14, szukałam Was chyba z 3h, niestety bez skutku. Spotkałam tylko dziewczyny, które dały mi ulotkę i powiedziały, żebym podpisała się w necie. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Bardzo żałuje, ze Was nie zlokalizowałam... a może byłam za późno...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No nic, może uda się innym razem! Pozdrawiam![/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...