-
Posts
656 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AleksandraJ
-
juz ide zobaczyc na strone, co do ulicy, to mieszkam gdzie indziej ale popytam znajomych!!!!!
-
paul99 5zł ab-agnieszka 25zł Rei3ka 10zł AGA-112 30zł ANETBRO 15zł Renata5 5zł peppsik 10zł (HAPPY HOURS ) 20zł gruszmol 48,25 (wplacone 50zł ale Płatność allegro pobrala%) Biedronka_DR 5) fightertom 20zł RKAI68 5zł PINDOLEX 5zł GRELOB 5zł barkoza1 15zł marlena-budych 10zl pawel_kapal 5zł ElizaT 5zł ula2347 10zł fizoboy 20zł gochao27 5zł mucha_20 5zł reksio2331 20zł dreaming_maniac 5zł emka_cormon 12zł ArTur3788 10zł eleganceshop 5złfruktoza18 olgin1 4,32 (% z 5zł pożarty przez Pł. Allegro) Magma3 22,34 (% z 25zł -"-) katie007 8,78 (bylo 10zł -"-) [URL="http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=12309529"][FONT=Tahoma][COLOR=#2040ab]wera_19841[/COLOR][/FONT][/URL] 4,34 (bylo 5zl....) piotr-lenin 50złSchaurin NinasLubry JoannaS Mrozka -58,32zl allegro wyroznione+ prowizja... czekam czy jeszcze cos dojdzie...
-
Cierpienie Na Pysku Mówi Wszystko...POMOCY!!!!!!
AleksandraJ replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
Kropeczka bez oczka, tak bardzo potrzebuje milości........ -
[quote name='kaa']Wiecie co on do Owczarka Szwajcarskiego nie jest nijak podobny, nawet do Enji nie jest, jest mniejszy ma klapnięte uszy i jest jasno rudy podp. na biało. on tak jak przypuszcza Pianka nie lubi gdy się przy nim wykonuje jakieś czynności , a tak poza tym nie jest zły, ma trochę dominującą naturę i jego problem polega na tym że zadziera z silniejszymi od siebie , mam nadzieję że jak minie 2-3 m-ć po kastracji to się hormony wyciszą , i będzie poprawa nawet w tym zachowaniu. Dinuś będzie kastrowany jutro rano. Kastor jest już bez leków , a Dinuś ma jeszcze ze dwa dni antybiotyk, ale z powodzeniem może dostać w tabletkach.[/quote] hmm pewnie racja, ja go tylko ze zdjęć widzę ale w każdym razie oczka ma naprawdę podobne :diabloti: Miejmy nadzieję, że kastracja zdusi w nim buntownika :)
-
[quote name='hesia']Ola, to juz druga sunia z Krzesimowa, ktora znalazla dom dzieki Twoim ogloszeniom! Dzieki! Jesli Pan jeszcze do Ciebie zadzwoni, to prosze uczul go na to, ze ona moze probowac uciekac. Pani Kierownik na pewno to zrobila, ale takich rzeczy nigdy nie za duzo powtarzac.[/quote] Ach, to również dzieki ogloszeniom calej rzeszy Wielbicieli Lisiczki :diabloti: Pan mowil, ze jak szedl ktoś z siatką to Lisiczka mu sie w nogi wtulila... Z kotem sie dogaduje, ale na kazdy halas reaguje strachem :shake: Powiedzialam, ze wymaga to czasu, ze bedzie robić postepy, gdy poczuje, że nie bedzie znow skrzywdzona. Dzieci chcialy sie z nia bawić ale ona siedzi smutna:-( W kazdym razie Pan powiedziel, ze jest im przykro (tu sie wystraszylam, zeby jej nie oddali) ale zaraz dodal, ze jej napewno nie oddadzą, tylko martwi się, że nie chce pić, powiedzialam, że może to wynikać z szoku w koncu jest u Nich od kilku godzin i narazie musi obeznać sie w sytuacji ale gdyby to trawalo dluzej to nich zadzwoni do P. Kierownik... Teraz pozostaje nam trzymać za nią mocno kciuki!!!
-
Wlasnie mialam telefon od Pana, Lisiczka juz wykąpana, tylko... nie chce pić ani jeść, karmili ją z ręki ale bardzo ich to martwi... powiedzialam ze pewnie jest jeszcze w szoku i musi sie przyzwyczaić do nowego otoczenia... Chowa się, boi się podniesionej ręki- musiala byc skrzywdzona bardzo... Mam nadzieję, że wszystko sie ulozy i zaufa nowym opiekunom, tak, że bedzie szczesliwym psem!
-
[quote name='Voewick']Nie rozumiem dlaczego schronisko nie chce sie zgodzić na domek tymczasowy,przecież to byłaby szansa aby Lisiczka trafiła w ręce fachowców od behawioru,np. z "Inicjatywy" ,o której pisała Kasiko?[/quote] Z tego co dziewczyny pisaly to Pani kierownik tak na nich zalezy ze sie o nie boi. Jest to coprawda troche na wyrost bo nie każdy psa skrzywdzi, ale miala kiedys jakis incydent z DT i teraz pozostal uraz... :shake:
-
Tak, tak straszne cierpienie a w warunkach schroniskowych, gdzie sa setki psów nie ma poprostu mozliwości pomocy na dłuższą metę... wiem to, bo chcialam kiedys znalezc podobnemu psiakowi dom, ale szukalam szukalam i nic, az wet stwierdzil, ze to mu sie tylko pogarsza i bardzo to psa boli, a i tak probowalam wszystkiego ale ludzie nie chca adoptowac chorych psow i musialam spasowac... uśpili go :(