Witam, mojej znajomej urodziły się szczeniaki. Pieski mają teraz ok. 5 tygodni. (40 dni) Dziewczyna ich nie szepi, ani nie odrobaczy. Z niewiadomej mi przyczyny. Pieski leżą w sianie na tych mrozach, w drewnianej nieogrzewanej stajence. Psinka jest bardzo dobrą matką, pieski są grube i mają lśniące futerko. Ja mogę wziąć tylko jednego pieska. Czy to dobry pomysł żeby zabrać go od mamy? U mnie miałby ciepło, dostawałby mleko zastępcze i miałby towarzystwo innego pieska. Jeżeli zostawię go przy matce będzie spore ryzyko, że piesek zachoruje, albo zjedzą go robaki. Zaraz zaczną się mrozy, a szczeniaczki wyjdą z gniazda i zaczną chodzić po zimnie. We wtorek wezmę go do weta. Jeżeli uważacie, że to dobry pomysł to jak karmić takiego małego pieska? Posiadam mleko zastępcze, które planuję podawać strzykawką przez gąbkę. Wiem też, że ok. 4 tyg powinno wprowadzać się już pokarm stały. Jakim pokarmem wprowadzić pieska w stałą dietę?