Jump to content
Dogomania

natalia_aa

Members
  • Posts

    4079
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by natalia_aa

  1. Kama cały ogłoszona na: [url]www.trojmiasto.pl[/url] [url]www.allegro.pl[/url] dodatkowo na www. gdynia.olx.pl [url]www.gumtree.pl[/url] Krótki tekst do ogłoszeń: [B]Kama to starsza ok. 7 letnia, owczarkowata sunia. Mimo wieku jest psem wesołym, kontaktowym i żywiołowym. Do obcych podchodzi z dużą rezerwą, potrzeba trochę czasu i zaangażowania, by zaufała nowej osobie. Kama jest psem temperamentnym i pewnym siebie, wymagającym konsekwentnego i cierpliwego przewodnika. Kama jednak nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi, nie ma ona także problemów w kontaktach z innymi psami, świetnie odnalazłaby się w domu z ogrodem. Kontakt w sprawie chęci adopcji: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Ciapkowo" w Gdyni ul. Małokacka 3A 81-654 Gdynia telefon: 0-58 622 25 52 [email]ciapkowo@neostrada.pl[/email] w godzinach: poniedziałek - piątek 11-17 ; sobota-niedziela 11-14 [/B]I aktualne, zimowe zdjęcia:[B] [URL=http://img59.imageshack.us/i/kama3.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/4224/kama3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img13.imageshack.us/i/kama4.jpg/][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4084/kama4.jpg[/IMG][/URL] [/B]
  2. Niunia cały czas ma allegro i trójmiasto, czyli chyba 2 najpopularniejsze portale i nic... Nie wiem, gdzie jeszcze uderzyć, by zwiększyć jej szansę na adopcje!
  3. Bryza dzisiaj została wysterylizowana, jest cały czas do adopcji. Niestety chętnych brak... byli i owszem, ale podesłani przez Arikę... [URL=http://img237.imageshack.us/i/bryza3.jpg/][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/6016/bryza3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img18.imageshack.us/i/bryza4.jpg/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/88/bryza4.jpg[/IMG][/URL]
  4. Tak dzisiaj dostałam powiadomienie o zakończeniu aukcji. Jeszcze dzisiaj postaram się wystawić kolejną.
  5. Wspaniale, kurde tyle starań i tego wszystkiego, a nadal cisza i ani jednego, rozumiecie ani jednego telefonu!
  6. Mówiłam, że mi nie pasował koleś zupełnie, niby nic konkretnego, by się przyczepić, ale po prostu nie dałabym mu nic :] Cieszę się, że Waluś tam nie zamieszka.
  7. Fioneczka, Dona to nasz administrator na niebieskim ;)
  8. Kana Diva to była Ady tymczasowiczka (dalej zwana Zosią). A Dona... no tu wszyscy wiemy :] ja bym z tym imieniem nie szalała, bo Dona siekierę w aucie wozi ;)
  9. Abi była :] Pisz, pisz Kana dalej ;)
  10. Z tym wysyłaniem fotek rodzinom i przyjaciołom to już przerabialiśmy w kwestii Rudki :] Mnie ten Pan dziwi i zaskakuje, bo szuka czegokolwiek, wszystkie psy są znacznie rozbieżne charakterem, jak i wyglądem... Jestem jednak ciekawa, co z tego wyniknie.
  11. Kana Carmen i Draxa były już na niebieskim forum, może coś inszego wymyślić, by jednak się nie powtarzały, potem się mylić może...
  12. Kana na kiedy planowany jest wyjazd do Pana? Czy już ktoś tam był może?
  13. [URL="http://img13.imageshack.us/i/obraz014zk.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/9802/obraz014zk.jpg[/IMG][/URL] Kopiuje kolejnego maila od p. Małgosi: Musiałam napisać bo sama w to nie wierzę. Poszłam z Voxą na ostatni spacer,na podwórku minęła normalnie naszego Miśka i grzecznie do furtki a za furtką szok!!! Niunia nie ciągnęła,dwa razy poszła szybszym krokiem ale całkiem inny pies. Fakt że to był jej 5 spacer ale żeby taka zmiana. Kolejne zaskoczenie było w domu miałam otwartą łazienkę,trochę wody w wannie nalane i zawołałam Voxe. Ona wiedziała o co chodzi:))) Ganiałam się z nią po domu. Skończyło się na złapaniu za obrożę,na ręce i do wanny:))) Po wypraniu pies stracił resztki psa schroniskowego:) Biegała po kuchni,szczekała i zachęcała do zabawy:) Ona jest niesamowita. Całkiem inny pies. Po wysuszeniu było czyszczenie oczek i uszek trochę opornie ale daliśmy radę:) Potem był czas na zabawę. Niuńka złapała sznur i zaczęła się zabawa. Ona z zabawką potrafi wskoczyć na kolana i zachęcać do rzucania. CUDO NIE PIES!!! [url=http://img42.imageshack.us/i/obraz022ew.jpg/][img]http://img42.imageshack.us/img42/3098/obraz022ew.jpg[/img][/url] [url=http://img251.imageshack.us/i/obraz023o.jpg/][img]http://img251.imageshack.us/img251/4522/obraz023o.jpg[/img][/url] [url=http://img31.imageshack.us/i/obraz024kv.jpg/][img]http://img31.imageshack.us/img31/1073/obraz024kv.jpg[/img][/url]
  14. P. Małgosia chyba wiedziała, że nie zasnę spokojnie, póki nie dostanę choć krótkiego smsa, że wszystko jest ok ;) Więc dostałam wczoraj wieczorem maila: Właśnie wróciliśmy ze spacerku z Voxą i Baksem bo przyszedł mój szwagier mi pomóc. Muszę powiedzieć że Voxa bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mimo nachalności naszego Misia nie było większych problemów. Szczekneła na niego,kłapneła zębami i Baksiu uciekał. Okazało się że Niunia bardzo lubi zabawki. Jak pokazałam jej sznur bardzo ładnie się na niego nakręca, ładnie aportuje,tylko nie oddaje:)))Uwielbia przytulanie,głaskanie i tarmoszenie,wystarczy kucnąć lub siedzieć na podłodze to już się jej nie idzie pozbyć bo aż na kolana się pcha:))) Co do rozpieszczania to będzie na pewno ale w granicach rozsądku. Voxa na pewno była psem domowym,wystarczy wskazać jej posłanie i powiedzieć na miejsce a grzecznie idzie.Niestety inne komendy nie są jej znane,no chyba że to stres. Jest przekochanym psem. Zachowuje się jak by mieszkała u nas od zawsze.Jak narazie ładnie daje znać że chce wyjść na dwór,mam nadzieję że po nocy też nie będzie niespodzianki. Wieczorem będe mogła ją wykąpać bo włączyli mi łaskawcy do poniedziałku wodę:)) Mam nadzieję że nie będzie problemu z wsadzeniem do wanny. Jaka ona jest kochana:))) Jak narazie postanowiłam kupić jej skórzaną obrożę a zamówię z tego sklepu Pitman bo jest taka co mi się podoba:)))Mam nadzieję że Niunia będzie w niej ładnie wyglądała:) Strasznie mi się też podobała ta w której do nas dzisiaj przyjechała ale taka to raczej nie nadaje się do chodzenia po domu:)) Pozdrawiam. Rano napiszę na pewno coś więcej o Niuni:))) A oto zdjęcia, Voxa odsypia 7 m-czny pobyt w schronisku: [URL="http://img193.imageshack.us/i/obraz003gx.jpg/"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7307/obraz003gx.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img651.imageshack.us/i/obraz005ex.jpg/"][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/5454/obraz005ex.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img651.imageshack.us/i/obraz009f.jpg/"][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/3685/obraz009f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img203.imageshack.us/i/obraz011cn.jpg/"][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/5111/obraz011cn.jpg[/IMG][/URL]
  15. Voxa zamieszkała wczoraj rano w swoim nowym domu w Rumi. [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_mrgreen.gif[/IMG] Do towarzystwa ma kota syberyjskiego i 2 papugi Żako, na dworze mieszka także nowofunland, wzięty przez rodzinę p. Małgosi jako roczny - mieli z nim przeboje [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Z kotem i papugami się już zapoznała, z papugami też bez problemu. Kot kiedy już postanowił zejść z parapetu nafurczał na Voxę, po czym zaczął uciekać, Voxa zrobiła dokładnie to samo szczekając przy tym dodatkowo. Z 5 letnim synem p. Małgosi dogadała się bez problemu. Zapoznanie z nowofunlandem przełożone będzie na jutro, jest już ciemno, suka ma wystarczająco wrażeń na dzisiaj, z resztą z niufek mieszka na dworze (w domu się ślini i wyje, by go wypuścić), także jest możliwość separacji. Przed chwilą rozmawiałam z nową mamusią suni, Voxa za p. Małgosią chodzi krok w krok, na podwórku, gdy Pani Małgosia odśnieżała, Voxa zaczęła się bawić, skakać, zupełnie inny pies. Poza furtką zamienia się w konia pociągowego i spacer z nią przy aktualne pogodzie to nie lada wyczyn. Ma już za sobą próbę pozostawania samej w domu, została na 20 minut, gdy nowi Państwo przyszli leżała rozwalona na kanapie, dostała komendę "zejdź", "miejsce" i przedreptała do siebie. Na razie jeszcze jest zestresowana i odsypia schronisko, mamy nadzieję, że po okresie aklimatyzacji nie rozpanoszy się za bardzo.
  16. I zdjęcia, niestety tylko z telefonu i tylko 4, bo uchwycić ją to nie lada wyczyn: [URL=http://img193.imageshack.us/i/dsc00529cr.jpg/][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/1641/dsc00529cr.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img3.imageshack.us/i/dsc00530dl.jpg/][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4158/dsc00530dl.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img191.imageshack.us/i/dsc00531u.jpg/][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/560/dsc00531u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img697.imageshack.us/i/dsc00532d.jpg/][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/5079/dsc00532d.jpg[/IMG][/URL]
  17. Byłam dziś wraz z Marzeną (naszym kierowca i inspektorem ;)) przy okazji wizyt poadopcyjnych i u Pepity: Niunia ma raj na ziemi, piękny dom z ogrodem, aktualnie wabi się Pepa, albo zdrobniale Pepi ;) Niunia przywitała nas przed bramą. Za chwilę zaprosiła nas bardzo miła kobitka (mama osoby która adoptowała psa, tzn pies był dla niej jakby). U niej właśnie wypiliśmy herbate, Pepita ADHD na maksa, tak jak była. Kobita mogłaby o niej mówić bez końca, mówiła o swoich poprzednich psach, matce i córce (15 i 10 lat żyły), mówi, że do dziś nie może zapomnieć! Pepitę do domu przywiozła jej córka, miesiąc po śmierci drugiego psa, ale Pani nie mogła jakoś tak się przyzwyczaić, jej psy były zupełnie inne, spokojne, stonowane, opanowane, i początki były ciężkie - z resztą wiedzieliśmy o tym, bo w kryzysie po ok 2 tyg mieliśmy telefon z prośbą o pomoc. Było ciężko, Pepita mieszkała w pokoju córki, ale tej wyszła silna alergia, poszła do alergologa, dostała nowe leki, które podziałały. Pepita od razu wiedziała, ze jej Panią jest mama. Nie było łatwo, Pepita sikała na każdym kroku, zostawiona na 15 minut sama, wyrwała kilka listew z drzwi od kuchni, wiec Pani postanowiła zrobić jej na czas jej wychodzenia miejsce w warsztacie męża, w piwnicy na dole, tam tez sobie poznajdywała masę rzeczy do niszczenia, gąbki, kapcie, ale w końcu wszystko zabezpieczone i jest ok. Uwielbia jeździć samochodem i jak tylko jej właścicielka przyjeżdża i otwiera drzwi do domu, bramę to niunia wyskakuje, jak z procy i wskakuje na miejsce pasażera i wjeżdża do garażu! Na początku niunia Sikała przy zakładaniu smyczy, teraz sama ją przynosi, nasikała na 3 łóżka. Sika jeszcze za każdym razem, gdy jej się czegoś zabroni. Kobita bardzo spokojna i opanowana widać, że na psa nie krzyczy. Pepi to mega przylepa, nie lubi zostawać na ogródku sama, zawsze musi ktoś być, by widziała sens w bieganiu po ogrodzie, tak to tylko siusiu i do domu. Jeydny minus to, to iż uwielbia kopać i w przeciągu 10 minut wykopuje doły na kilkadziesiąt cm... Nauczona przez pańcię podawania łapki, za każdym razem, gdy ktoś coś je, siedzi z nią w górze (przetestowałyśmy z Marzeną, ma ona nawet jakieś fotki na telefonie). GENERALNIE RAJ NA ZIEMI! (Pani mówiła, że zawsze miała 2 pieski i że latem się do nas wybierze :p) O tej wizycie i pchającej się na kolana Pepi mogłabym pisać godzinami, ale w skrócie jest rewelacja!
  18. Kana ja się skontaktuje z naszą i fundacyjną zaprzyjaźnioną wetką, może zrobi w podobnej cenie, jak u Ciebie, a Ada nie musiałaby jechać, aż do Gdańska
  19. Kana ja się skontaktuje z naszą i fundacyjną zaprzyjaźnioną wetką, może zrobi w podobnej cenie, jak u Ciebie, a Ada nie musiałaby jechać, aż do Gdańska
  20. W schronisku poza rezygnacją, depresją i generalnie nieciekawą kondycją włosa, z powodu równie beznadziejnych warunków pogodowych, nie ma z nim problemów i nigdy nie było. Ten pies nabiera pewności w domu i tam pojawią się ewentualne problemy, nikt kto byłby zdecydowany na pracę z tym psem jeszcze się nie trafił. Z reguły to rodziny z malutkimi dziećmi, którym psiak się po prostu podoba.
  21. Przyjedź i zobacz, a nie pitolisz tutaj :]
  22. Sonia w zeszłym tygodniu stała się pełnoprawnym członkiem swojej rodziny. Nie sprawia właścicielom żadnych problemów, z wszystkimi domownikami dogadała się bez problemów, jest czysta, nie niszczy. Nowi rodzice niuni są z niej bardzo zadowoleni. Simon nadal siedzi... bardzo źle znosi zimę i aktualnie wygląda fatalnie, niestety przy takiej pogodzie niewiele możemy zrobić...
  23. Niestety mnie Pan nie przekonał, chociażby w kwestii weta. Był bowiem zainteresowany adopcją Shili, no i niestety mówił, że wet u nich to nie jak w mieście, że on nie zawsze i to i tamto, że trzeba się umawiać, że on musi pogadać, jak by miało to być z tym leczeniem i, że ono takie długie... Jak po rozmowie powiedziałam, że mnie Pan nie przekonuje niestety, Pan powiedział, że nie wiedział, że z tą adopcją to tyle problemów, że sobie kupi 6 tyg asta i będzie robił co chce, więc mu powiedziałam, że nikt mu przecież nie broni. Podziękowałam ot co. Mimo, że bardzo się upierał (Shila, Divix, Szexpir, Dexter), wszystko to zupełnie inne psy, o zupełnie innych charakterach, ale to pominę, to ode mnie pieska nie dostanie. Ale ja to w ogóle dziwna jestem ;) Prze
  24. Yhm, jeśli to ten sam Pan to ja mu odmówiłam dziś adopcji, a Jarek odmówił wcześniej, jak się okazało, bo do niego o Shilę dzwonił (ale nie wiem, czym była odmowa podyktowana, chyba tym, że Shila jechała do innego domu...) Mailowałam i rozmawiałam z Panem, ale nie tego szukam, to nie taki dom, mi nie odpowiadał. Przede wszystkim to wieś zabita dechami, Pan sam przyznał, że leczenie Shili to... on musi lekarza spytać, bo wet nie jest zawsze, bo to gdzieś trzeba jechać, bo to nie jest, jak w mieście tu nie ma od tak. Mnie Pan nie przekonał, ani ankietą, ani rozmową, to nie złote klamki na pewno... sam z resztą powiedział, gdy mu odmówiłam, że kupi 6 tyg asta, że my tu tyle problemów bezsensu robimy... Z racji tego, że Boże Pole to wiocha zabita dechami, nie sądzę by ktoś jeszcze stamtąd szukał psa.
×
×
  • Create New...