Jump to content
Dogomania

natalia_aa

Members
  • Posts

    4079
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by natalia_aa

  1. I rajuu jak ona pieknieje :loveu: :loveu: Wielkie dzieki za fotki, bo ciezkim dniu w schronisku i tylu beznadziejnych przypadkach, takie foty dzialaja jak balsan na moje skolatane serce i daja jakas motywacje, bo czasem to juz mi rece opadaja... I ponawiam pytanie, czy lapka zostaje tak jak jest? I czy cos w jej adopcji ruszylo, jakis domek na horyzoncie widac?
  2. Wsrod tylu potrzebujacych bid trudno nie przeoczyc ktorejs. Zapraszamy na watek zbiorzy bullowatych w Gdansku (Chico tez), teraz tam sie bardziej skupiamy... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104557[/URL]
  3. Czyzby Monika nie zauwazyla, iz Zulka dzisiaj poszla do domu. Ludzie calkiem w porzadku, rozmawialam z nimi w zeszlym tygodniu, maja w domu kilka kotow i psow, wiekszosc to znajdy... a teraz do ich juz pokaznego stadka dolacyz Zulka. Ludzie po raz koeljny przejechali 100km (teraz w koncu pewnie ze ja adoptuja) i znowu za kilka tyg pokonaja ten dystans w celu wysterylizowania suni.
  4. No i siem rozkleilam. Dziekuje za wsparcie... Ale tego co czuje nie da sie opisac.
  5. Sciska mnie w dolku, a lzy same plyna do oczu, ze musze do napisac... Sauron dzis wrocil do schroniska, powod oddania agresja. I uwierzcie mi, pierwszy raz w zyciu nie mialam zadnych zastrzezen do zachowania i rekacji wlasciciela. Moze po kolei: Sauron od poczatku byl agresorem w stosunku do psow i nowi wlasciciele zdawali sobie z tego sprawe, ale ostatnimi czasy przy okazji ataku na czworonogi (mimo spacerow w kagancu) zaczely sie tez nieuzasadnione ataki na ludzi. Wlasciciele zadzwonili do nas, z prosba o pomoc, o jakies porady, namiary do dobrego szkoleniowca i tak owa pomoc oczywiscie uzyskali. Nie mniej jednak nic nie pomoglo. Dzis ze lzami w oczach i trzesacymi sie rekoma (tak, ze pan nie byl w stnie podpisac zrzeczenia) wlasciciel oddal psa. Rece pogryzione, jeszcze krew leciala. Pies zupelnie bez powodu w zwyczajnej zabawie hapnal zone tego pana. I rowniez bez powodu, gdy podszedl i chwycil reke wlasciciela. Nawet przy probie zapiecia na smycz, ubrania kaganca wlasciciel zostal poturbowany (stad swiezo krwawiaca rana, z jaka wlasciciel przyszedl do nas). Niestety takiego psa do adopcji nie wydamy, nie musze tlumaczyc dlaczego. Kto jak kto, ale Ci ludzie byli naprawde na maksa konkretni i odpowiedzialni, oni nawet przychodzili z nim do schroniska by pokazac, ze dostal nowe szeleczki... Oczywiscie u nas w schronisku znowu jak to on, udaje potulnego baranka i tym bardziej trudno bylo podjac ta decyzje, ale juz klamka zapadla. Po 14 dniach obserwacji bedziemy zmuszeni go uspic. Dokladnie bedzie to 26.03, gdyz chce byc z nim do konca...
  6. Sciska mnie w dolku, a lzy same plyna do oczu, ze musze do napisac... Sauron dzis wrocil do schroniska, powod oddania agresja. I uwierzcie mi, pierwszy raz w zyciu nie mialam zadnych zastrzezen do zachowania i rekacji wlasciciela. Moze po kolei: Sauron od poczatku byl agresorem w stosunku do psow i nowi wlasciciele zdawali sobie z tego sprawe, ale ostatnimi czasy przy okazji ataku na czworonogi (mimo spacerow w kagancu) zaczely sie tez nieuzasadnione ataki na ludzi. Wlasciciele zadzwonili do nas, z prosba o pomoc, o jakies porady, namiary do dobrego szkoleniowca i tak owa pomoc oczywiscie uzyskali. Nie mniej jednak nic nie pomoglo. Dzis ze lzami w oczach i trzesacymi sie rekoma (tak, ze pan nie byl w stnie podpisac zrzeczenia) wlasciciel oddal psa. Rece pogryzione, jeszcze krew leciala. Pies zupelnie bez powodu w zwyczajnej zabawie hapnal zone tego pana. I rowniez bez powodu, gdy podszedl i chwycil reke wlasciciela. Nawet przy probie zapiecia na smycz, ubrania kaganca wlasciciel zostal poturbowany (stad swiezo krwawiaca rana, z jaka wlasciciel przyszedl do nas). Niestety takiego psa do adopcji nie wydamy, nie musze tlumaczyc dlaczego. Kto jak kto, ale Ci ludzie byli naprawde na maksa konkretni i odpowiedzialni, oni nawet przychodzili z nim do schroniska by pokazac, ze dostal nowe szeleczki... Oczywiscie u nas w schronisku znowu jak to on, udaje potulnego baranka i tym bardziej trudno bylo podjac ta decyzje, ale juz klamka zapadla. Po 14 dniach obserwacji bedziemy zmuszeni go uspic. Dokladnie bedzie to 26.03, gdyz chce byc z nim do konca...
  7. [quote name='Wola']Aleś Ty groźna się zrobiła :eviltong: a jak trafiłaś do schroniska to byłaś taka grzeczna... :evil_lol:[/quote] Ostatnio Karol mi to powiedzial wlasnie, zwatpil przez chwile czy ja to ja :evil_lol: Ale bez przesady az taki diabel wcielony nie jestem :)
  8. [quote name='eurydyka']udalo mi sie ustalic ze rodzina mojej kolezanki to wlasnie ta od kotow i tam niestety Morgan nie moze pojsc bo probuje lowic koty, dom z kotami zdecydowanie odpada czyli szuka nadal domu[/quote] No dzisiaj jeden pan tez zastanawial sie nad jego adopcja, ale zona rowniez ma kota w domu no i raczej to nie przejdzie...
  9. I doopa, dobrych wiesci ni ma. Pies nadal w schronisu, pan, ktory mial go wziac w poniedzialek wogole sie nie odezwal. Pies caly czas szuka nowego domu.
  10. Tak, tez jestem za Astra. Na zdjecia Ugly i moich astowatych od Krzycha sie doczekac nie moge, wiec jak go tylko jutro dorwe to...
  11. Dobra kochana nie bierz tego az tak dosadnie do siebie ;) Takiego terroru toz tu nie wprowadze... [SIZE=1](poki co) :evil_lol:[/SIZE]
  12. Oczywiscie jutro bedzie wszystko wiadomo. Przepraszam, ale zawsze zapomne spytac jak rozmawiam z Asia czy pies poszedl, gadamy srednio o kilku psach w ciagu minuty i duuuzo mi umyka... W tyg nie moglam jechac do schronu, wiec jade jutro i przyniose mam nadzieje dobre wiesci ;)
  13. No wlasnie ciotka, nie prorokuj mi tutaj... Dosyc juz.
  14. [quote name='doddy']tak. Jest w Wałbrzychu u Moniki. Teraz potrzebna jej solidna kampania reklamowa.[/quote] Ehh ciotki co Wy zawsze takie tajemnicze, wszystkiego trzeba sie domyslac. Moj mozg nie wyrabia... Nie prosciej napisac tego i tego pies jedzie tu i tu czy bedzie tam i tam i wszystko bylo by jasniejsze :cool3:
  15. Z Luxem nic... Tengusia chyba pomylila go ze Stixem... Jesli chodi o operacje to ani Lux ani Onyx nie bedzie mial jej robionej bo nie ma domkow ani stalych ani DT, mija sie z celem wykonywanie tej operacji w schronisku, jak juz tlumaczylam wczesniej. Wiaze sie to z dlugotrwala rehabilitacja, ktorej zadne schronisko tak naprawde nie jest w stanie wykonac.
  16. Hmm... dzieci? Wpadlo ostatnio trzech 15-letnich chlopcow, ze chca adoptowac Poxipola i masz Ci los trafili na mnie... Najpierw spokojnie tlumaczylam wszystko lopatologicznie, dlaczego nie im i dlaczego nie amstaff, potem nerwy puscily, bo oni "a ten husky?, a ten owczarek, a ten bokser" (czyt. wszystko byle rasowe), jak polecial tekst "tata przyjedzie i i tak nam kupi" z mojej strony poleciala "wiazanka", chlopcy poszli a ja hop i w biurze opowiedzialam o sytuacji i ze zadnych psow nie wolno im dac. Oczywiscie kazdy sie ze mna zgodzil, sami bowiem widzieli, ze amstaff mialby byc dla szpanu... Nie mniej jednak w weekend masz Ci los inny pracownik sie trafil, mniej podejrzliwy no i efekty mamy... :roll:
  17. Poxipol trafil dzis do nowego domku :multi: Nareszcie :loveu: Mixer tyz, jednak z jego adopcji wcale bym sie tak nie cieszyla, mam nadzieje, ze da sie to odkrecic, a mowila ostrzegalam przed tymi ludzmi i masz, akurat nowa dziewczyna na zmianie... Ehh a ja czekam na te fotki tych naszych mixow i czekam.
  18. A Kasia zapewne lezy i sie opierdziela jak zawsze :evil_lol: I nawet ni ma kto Rumby wymiziac....
  19. [quote name='Alicja'] [B][FONT=Arial][COLOR=red]no to mamy kolejną bullkowatą sierotkę :shake:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] no niestety, ciekawe jak wyglada, moze jest z tego samego miotu :cool3:
  20. A Marcyche znowu ciotka zaniedbala... Nie no, nie bede juz dluzej czekac, normalnie pojde i wpisze na "czarne kwiatki". Co to ma byc zadnych fotek, zadnych relacji... :mad:
  21. o boziuluuu jakaz Toska jest piekna, pierwsze zdjecie rewelka :loveu: Ale nie ma to jak bambarylki, choc moim faworytem i tak jest Bessi z Opola, ma cos w sobie skubana...
  22. Hmm... na drugi dzien znalazly dom? A co z prawem? Gdzie 14 dni kwarantanny? No chyba, ze do wlascicieli wrocily... :roll: O Boze, co tu duzo mowic widac raczej blizej temu miejscu do umieralni niz schroniska. PS: Tak wogole gdzie to schronisko sie miesci...
  23. Kobicie z Grudziadza podalam juz Twoj numer Kasiu, ma do Ciebie dzwonic. Nie wiem no, pogadasz z nia to sama powiesz co i jak.
  24. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]cześć miśki :loveu::loveu:[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]a ja dzis sie wybieram do[/COLOR][/FONT][/B][FONT=Arial][COLOR=blue][B] naszego[/B][/COLOR][/FONT][FONT=Arial][COLOR=blue][B] schronu... wiecie co mnie martwi.... chyba już gdzieś tu o tym wspomniałam...... martwi mnie że rotacja psów w naszym "schronie" jest wieelka a wogóle nie ma psów bullowatych :roll: RAZ widziałam astka ... po 2 dniach zniknął.... [/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]i nie daje mi to spać... co sie dzieje z bojowymi przechodzącymi przez nasz schron..................:roll::mad::-([/COLOR][/FONT][/B][/quote] Niestetu, chyba kazda z nas moze sie domyslec, co sie dzieje u Was z bullowatymi. Cholera jak dlugo jeszcze tyle schronisk w Polsce bedzie negatywnie nastawionych do astow..
×
×
  • Create New...