Jump to content
Dogomania

natalia_aa

Members
  • Posts

    4079
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by natalia_aa

  1. I ze ja nic nie wiem? Ostatnia sie dowiaduje o tym, ze "moja" krolewna pojechala do nowego domu? Nie mniej jednak jestem cholernie szczesliwa :loveu:Maupo dziekuje Ci ogromnie, zycie jej uratowalas! PS: Czy z tymi kotami to ona tyz mieszkac bedzie?
  2. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B] mam nadzieję że ktoś zakupi .......podniosę i zareklamuję [/B][/COLOR][/FONT][/quote] Dziekuje przy bazarkach to jedyne co mozna robic:) Ja powrzucam linki jeszcze na amstaffowe watki...
  3. Ciotka Alicja, Twoje książki dorzucilam do mojego zbiorczego bazarku z książkami, link tutaj (gdyby coś trzeba było poprawić daj znać) [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105455[/url] Ciotka clockwork tu jest link do bazarku z Twoimi przedmiotami: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109641[/url] PS: Czy te kadzidła to 3 zl za opakowanie? Jesli chodzi o przesyłkę to do Ciebie bedzie szla kasa za nia, a do mnie za przedmioty... Raz jeszcze dzieki kochane :loveu:
  4. Przed chwila dzwonili do mnie ze schroniska. Przyszedl pan (kiedys chcial adotpowac Poxipola, dzwonił do mnie w jego sprawie codziennie, tylko chodzil wtedy o kulach, pojechal do santorium i juz jest ok), w kazdym razie dziewczyny z biura dzwonily z zapytaniem czy go wydac. W koncu staneło na tym, ze w srode osobiscie porozmawiam z tym panem, przejde sie na spacer i zobaczymy...
  5. Ciocia doddy pojechala do weta na zdjęcie szwów w oczach i sterylkowych. Kopiuję wypowiedź: [I] Więc w sumie od dziś Rumbunia szuka docelowego domu... Ma wyłysienia na bokach, ale wet kładzie to na kark hormonów. Nie drapie bowiem tego, nie wygląda to na uczulenia. Wyłysiała po cieczce.[/I]
  6. No widzę, ze ta NK bardzo uniwersalna jest no i efekty przynosi. Moze i ja pomyślę o profilu na niej..
  7. Ja ogloszenia caly czas aktualizuje. Mialam jak narazie jednego meila w stylu: "Czy mozna go jakos wyslac do nas, bardzo mi na nim zalezy..."
  8. Dzieki ciotki kochane :) Nie mam teraz stalego dostepu do netu bo komputer nadal w naprawie. Jutro postaram sie wystawic bazarki.
  9. [quote name='karolinkasweet']hej [pisze w sprawie adopcji pieska o imieniu Xero czy jest jeszcze taka możliwość od dawna oszukuje już szczeniak rasy pit bull bądź amstaf..wiem ze te psy wymagaj większej uwagi,odpowiednich warunków,tresury,traktowania wiem i jestem gotowa na takiego psa..od bardzo dawna uczę sie o nich,wiele czytam i wo gole..czy mogę prosić o jakiś kontakt pod numerem gg 11035465 bądź telefonicznie pod numerem 886263469 Naprawdę bardzo mi zależy i jestem gotowa na wszystkie obowiązki mnie czekające ...mam swoje trzy konie za miastem i tam piesek przebywał by ze mną zawsze...z góry dziękuje:loveu:[/quote] Jakby zalezalo na pierwszej stronie jest podany numer do mnie, wystarczylo troche checi :) Xero (co pisalam wyzej) pojechal do nowego domu. Jakby interesowal inny ast, prosze dzownic 661-665-695 postaram sie pomoc.
  10. [quote name='tattwa']pisał do mnie maila dzisiaj jeden - wydaje się - sensowny pan, na razie pytał o warunki adopcji Xero, napisałam co i jak, to co wiem (mega wyczerpująco i długo) na temat żywienia, warunków mieszkaniowych, kastracji, opieki, odpowiedzialności, umowy wizyty przedadopcyjnej itd wiem na razie że ma już jednego, rocznego amstaffa i pytał o odległości, bo dalego mieszka i czy ewentualnie w ogóle byłaby taka opcja żeby psiaka przewieźć zobaczymy, może się odezwie z maila sympatyczny i gramatyka na poziomie dorosłego poważnego człowieka więc czekam czy odpisze :)[/quote] Samca do samca? Dowoz? Z kokardka, w paczce czy listem poleconym? Powodzenia. Ja bym go nie oddala. Mlody pojechal dzis do Gdanska do domku z ogrodem, mlode malzenstwo z 4 letnim synkiem. Jestem w stalym kontakcie z Agnieszka - nowa pancia Xero, takze mysle, ze bedzie dobrze. Allegro mozna zdejmowac. Dzieki tattwa, naprawde duzo dalo :)
  11. Dobra ciotka jak zwykle będę marudzić a co. Wykombinuj jakąś wolna noc i zaktualizuj teksty do ogłoszeń, bo skracać każdy ze strony to duuużo czasu zajmuje :evil_lol: Komputer wraca z naprawy lada dzień, to się za to znowu zabiorę ostro, ino materiały pod ręką fajnie gdyby były. PS: Nie widzę fotki Loli na pierwszej, pewnie coś spsułaś :evil_lol:
  12. Dzielny psiak z niego i chętny do pracy na szczęście.
  13. Wiadomo coś jak tam sprawa Zlewki?
  14. Mnie również :( Osobiście spisywałam w schronisku ogłoszenie o zaginięciu suni. Tak mi przykro...
  15. Zdjecia Luxa: [URL=www.fotosik.pl][img]http://images34.fotosik.pl/208/8207a8c9429d3e46.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images32.fotosik.pl/207/88008d39c91f78e4.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images34.fotosik.pl/208/399c78bb6ed5cf2c.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/191/0a62bcb203088a86.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images25.fotosik.pl/190/fb469285469b6920.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images24.fotosik.pl/191/11316723b1857f23.jpg[/img][/URL] W prawej nodze pękł mu szew, ale narazie traktujemy to jak ranę otwarta... Zobaczymy. Zdjęcia Onyxa: [URL=www.fotosik.pl][img]http://images26.fotosik.pl/191/565c9f9dad9a5300.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images33.fotosik.pl/208/ecd39cb4cfa2d329.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images25.fotosik.pl/190/3bf1c6aa6f63ece0.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/191/d1e22ab89f4303ba.jpg[/img][/URL]
  16. Zdjecia Luxa: [URL=www.fotosik.pl][img]http://images34.fotosik.pl/208/8207a8c9429d3e46.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images32.fotosik.pl/207/88008d39c91f78e4.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images34.fotosik.pl/208/399c78bb6ed5cf2c.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/191/0a62bcb203088a86.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images25.fotosik.pl/190/fb469285469b6920.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images24.fotosik.pl/191/11316723b1857f23.jpg[/img][/URL] W prawej nodze pękł mu szew, ale narazie traktujemy to jak ranę otwarta... Zobaczymy.
  17. Tu chyba nie ma co skakać moim skromnym zdaniem Na dogo i tak wszyscy zapsieni, a tak tylko 100 stron wątku się zrobi, w którym 3/4 to będą tzw "hopki". Myślę, że pożyteczniej i z większą korzyścią dla tych psów byłoby porobić im jakieś ogłoszenia.
  18. Normalnie aż mam kluchę w gardle jak patrze w te jakże smutne i przerażone całą tą sytuacją i bólem oczy i... merdający wciąż ogonek. A podczas przemywania ran, zaciskane z bólu zęby i ten skowyt... Tego nie da rady opisać... Szczerze marnie widzę jego adopcje, patrząc na to ile młodych i zdrowych psów szuka domu przez wiele miesięcy.
  19. Wlasnie mialam pytac, czy wystawilas ten bazarek Komputer mam miec we wtorek, takze zabiore sie z powrotem do roboty. Info pooperacyjne Luxa: Aktualnie jest strasznie obolały, cały czas na lekach przeciwbólowych. Rana jest oczyszczana Rivanolem. Od poniedziałku zaczynamy rehabilitacje. Rehabilitacja będzie polegała na uruchomieniu (przywrócenia do pracy) mięśni, które zaczęły mu zanikać oraz na wytworzeniu więzadeł (nie do końca zrozumiałam, ale połączenie stawów będzie wyglądało jak w przednich łapach), które spoją te wszystkie części stawu biodrowego. Będzie to polegać na kilku razowej, codziennej pracy. - masaż mięśni - prostowanie i zginanie nogi (trzymając za kolano i przytrzymując) - odwodzenie i przywodzenie nogi do boku Najważniejsze by Lux zaczął pracować, zaczął stawać na te nogi a nie jak dotychczas cały ciężar przenosić na przód (właśnie dlatego zdecydowaliśmy sie na operacje obydwóch łap naraz, żeby mięśnie całkiem nie zanikły) To tak w skrócie, generalnie wszystko podobnie jak u Onyxa, u którego na dzień dzisiejszy jest już dobrze. Jeśli chodzi o to jak on będzie chodził to nie wiemy. Wet powiedział, że normalnie chodzić na pewno nie będzie, możliwe ze to będą przykurcze, kulawizna oby dwóch łap... Naprawdę nie wiem, wszystko zależy od tego jak będzie przebiegać rehabilitacja, czyli jak często, jak dokładnie będzie wykonywana. Jak to wet mi odpowiedział na to pytanie "zależy jak bardzo sie zaangażujesz". Nasze schronisko to naprawdę azyl jakich mało, nie mniej jednak każdy zdaje sobie sprawę z tego, ze przy 300 psach poświecić należyty czas na rehabilitacje jednego, mając masę innych chorych jest ciężko, mimo szczerych chęci. Wet powiedział (o czym wszyscy doskonale wiemy), ze owszem są szanse na przywrócenie go do "sprawności", ale proces ten będzie na pewno długo trwalszy, bardziej bolesny niż w domu.
  20. Lux już po operacji. Aktualnie jest strasznie obolały, cały czas na lekach przeciwbólowych. Rana jest oczyszczana Rivanolem. Od poniedziałku zaczynamy rehabilitacje. Rehabilitacja będzie polegała na uruchomieniu (przywrócenia do pracy) mięśni, które zaczęły mu zanikać oraz na wytworzeniu więzadeł (nie do końca zrozumiałam, ale połączenie stawów będzie wyglądało jak w przednich łapach), które spoją te wszystkie części stawu biodrowego. Będzie to polegać na kilku razowej, codziennej pracy. - masaż mięśni - prostowanie i zginanie nogi (trzymając za kolano i przytrzymując) - odwodzenie i przywodzenie nogi do boku Najważniejsze by Lux zaczął pracować, zaczął stawać na te nogi a nie jak dotychczas cały ciężar przenosić na przód (właśnie dlatego zdecydowaliśmy sie na operacje obydwóch łap naraz, żeby mięśnie całkiem nie zanikły) To tak w skrócie, generalnie wszystko podobnie jak u Onyxa, u którego na dzień dzisiejszy jest już dobrze. Jeśli chodzi o to jak on będzie chodził to nie wiemy. Wet powiedział, że normalnie chodzić na pewno nie będzie, możliwe ze to będą przykurcze, kulawizna oby dwóch łap... Naprawdę nie wiem, wszystko zależy od tego jak będzie przebiegać rehabilitacja, czyli jak często, jak dokładnie będzie wykonywana. Jak to wet mi odpowiedział na to pytanie "zależy jak bardzo sie zaangażujesz". Nasze schronisko to naprawdę azyl jakich mało, nie mniej jednak każdy zdaje sobie sprawę z tego, ze przy 300 psach poświecić należyty czas na rehabilitacje jednego, mając masę innych chorych jest ciężko, mimo szczerych chęci. Wet powiedział (o czym wszyscy doskonale wiemy), ze owszem są szanse na przywrócenie go do "sprawności", ale proces ten będzie na pewno długo trwalszy, bardziej bolesny niż w domu. PILNIE POTRZEBNY DOM TYMCZASOWY!
  21. Z naszym podhalanem - Bakusiem :)
  22. Ksenka zmien tytul watku na forum, ze pilnie potrzebny DT, bo 6 dni i zostanie uspiony, moze to przyciagnie kogos kto bedzie w stanie pomoc. Na niebieskim widze, ze Keiti zalozyla watek, wiec tu ja trzeba bedzie o to poprosic.
  23. Hmm... szczerze Wam powiem, ze nie wiem. Chyba bezposrednio od WKU bedzie ciezko. Mamy zaproszenie by go odwiedzic, nie mniej jednak nie ma czasu... Zobaczymy, moze sie uda...
  24. [quote name='ruda76']Czesio dzis jedzie do nowego domu:multi:Zamieszka w Warszawie u znajomej ciotki z dogo:loveu: tzn u bugsikowej rodziny:multi::multi:[/quote] Tzn. "nawiedzona" rodzinka do diamencikowych psich akcesorii?
  25. Dzieki za PW. No narazie to wszystko jakies takie niesprecyzowane jest, wiec trza to jakos ogarnac i zaczac je oglaszac na portalach internetowych z tym kontaktem do Ciebie.
×
×
  • Create New...