dziękuję za dobre rady,i za zainteresowanie problemami mojego pupila.Spróbuję tej metody,moze z czasem poskutkuje.Próbowałam tez metody,podpatrzonej w telewizji,kiedy do mieszkania wchodzi gośc pies oczywiscie skacze z radosci ale gosc nie reaguje i ignoruje psa.Mowi do wlasciciela,ktory rowniez nie reaguje na zachowanie psa.Po uplywie chwili pies przestaje,wowczas trzeba go nagrodzic głaskaniem ,smakołykiem i przywitac się z nim.Niestety nie kazdy lubi poczuc na sobie siłę prawie 40kg cielska.W przypadku Gucciego metoda nie przyniosła wymiernych efektów.
Jesli chodzi o ściąganie jedzenia ze stołu to odbywa się to głownie w obecności gości.
jeszcze raz dziękuję a od jutra zacznę z poleconymi metodami naukę.